Shutterstock

Opinie Edina Mujagicia

Skarga w Chorwacji na przeliczenie na euro

6 stycznia 2023 r - Edin Mujagic

Od początku tego roku europejska unia walutowa liczy 20 krajów uczestniczących. 1 stycznia o godzinie 00:00 Chorwacja przyjęła euro. „Czy Chorwacja dobrze sobie radzi, wprowadzając euro?” to pytanie, które dostaję bardzo często w ciągu ostatnich kilku dni.

Może dlatego, że ludzie myślą, że jestem z Chorwacji na podstawie mojego nazwiska. Nie, ale pochodzę z pobliskiej, a mianowicie z sąsiedniej Bośni i Hercegowiny (gdzie krajowa waluta, bośniacka marka, jest mocno powiązana z euro od czasu jego wprowadzenia w latach XNUMX., a kurs wymiany nie zmienia się ani grosza). Rozumiem pytanie, ale chciałbym zaznaczyć, że pytanie właściwie nie ma sensu. Przepisy UE stanowią, że każdy kraj UE jest zobowiązany do przyjęcia euro, gdy tylko spełni pięć kryteriów.

Kryteria te dotyczą poziomu inflacji (nie może być wyższa o więcej niż 1,5% od średniej trzech krajów członkowskich osiągających najlepsze wyniki), finansów publicznych (kraj nie może znajdować się na ławie kar budżetowych UE oraz zadłużenia i budżetu deficyt musi być akceptowalny), długoterminowa stopa procentowa (nie może być wyższa o więcej niż 2% od średniej długoterminowej stopy procentowej w trzech państwach członkowskich o najniższej inflacji) oraz kurs walutowy (waluta krajowa musi wydać dwa lata w Europejskim Mechanizmie Kursowym II, czyli swego rodzaju poczekalnię monetarną, czyli kurs wobec euro musiał przez dwa lata mieścić się w wyznaczonym paśmie). Piątym warunkiem jest to, że musi być uregulowane prawnie, że bank centralny jest niezależny.

Wybór euro nie jest prawem, ale obowiązkiem
Co roku Komisja Europejska sprawdza, jak kraje UE nieposiadające euro wypadają w tych obszarach. Gdy tylko Bruksela stwierdzi, że spełniasz powyższe warunki jako kraj UE wolny od euro, wprowadzenie euro nie jest wyborem ani prawem, ale obowiązkiem. Tylko Dania również wynegocjowała sobie prawo do nieuczestniczenia w tej sprawie.

Jednak, jak to często bywa, istnieją sposoby na obejście tych przepisów UE. Dlatego jako kraj UE jesteś zobowiązany do wprowadzenia euro, gdy tylko spełnisz wszystkie pięć kryteriów, ale jeśli z jakiegokolwiek powodu nie podoba ci się euro, to jako kraj możesz oczywiście zapewnić, że celowo nie spełniasz wszystkie kryteria. I to właśnie robią na przykład Polska i Szwecja.

Oba kraje nie pozwalają, aby ich waluty narodowe siedziały we wspomnianej poczekalni monetarnej. Ściśle mówiąc, pytanie brzmi, czy jest to dozwolone, ale jest to tak szara strefa, że ​​Bruksela to toleruje. Konsekwencją jest to, że jako kraj, w tym przypadku Polska czy Szwecja, naturalnie nie spełniacie kryteriów z definicji. W przypadku Szwecji jest również tak, że ustawa o banku centralnym zawiera pewne zapisy, co oznacza, że ​​bank centralny nie jest wyraźnie niezależny.

Duma narodowa kraju euro
Chorwacja nie skorzystała z tej de facto drogi ucieczki. Z jednej strony dlatego, że dla małego kraju bardziej atrakcyjne jest zintegrowanie się z większą całością. Z drugiej strony, bo to też swoista duma narodowa, żeby pokazać, że w ciągu kilkudziesięciu lat, po zamianie gospodarki centralnie sterowanej na wolnorynkową, spełnia się wszystkie warunki, by stać się krajem euro. Chorwacja stała się krajem UE zaledwie dziesięć lat temu.

Jak sami Chorwaci ocenią ten nowy monetarny rozdział w kraju, dopiero się okaże. Przeglądając tamtejsze media w pierwszych dniach od wprowadzenia, widzę znany lament: przeliczając ceny na euro bardzo często zaokrągla się je w górę.

Edina Mujagicia

Edin Mujagić jest ekonomistą i menadżerem w Beleggingsfonds Hoofbosch. Koncentruje się na globalnych bankach centralnych, a na swoich blogach pisze głównie o kształtowaniu się stóp procentowych i inflacji. Napisał także kilka książek.

więcej na temat

Edina Mujagicia

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się