W ubiegłym roku średni zysk w sektorze paszy wyniósł 1.620 euro na lochę i 120 euro na tucznik. Dzieje się tak po głębokim spadku zysków z paszy w poprzednich latach 2021 i 2022, przy średnim zysku z paszy wynoszącym około 400 euro na lochę i 60 euro na tucznik.
Rok 2024 również rozpoczął się od dobrych cen rynkowych. Niedawno przeformułowano zasady dotyczące zysków budżetowych z paszy. Ustalono je długoterminowo na poziomie 762 euro na lochę i 89 euro na tucznik. Zatem wszystkie sygnały są zielone, czy nie?
Jeśli spojrzymy wstecz na zasady dotyczące zysku paszy w budżetach sprzed dziesięciu lat, w roku 2014 zysk z paszy nadal szacowano na mniej niż 500 euro na lochę i 75 euro na tucznik. W 2024 r. punkt początkowy budżetowego zysku paszowego z hodowli macior wzrósł zatem o ponad 50% w porównaniu z 2014 r. W przypadku tuczu trzody chlewnej wzrost budżetowego zysku paszowego został ograniczony do zaledwie 20% w ciągu dziesięciu lat. Zielony czy pomarańczowy sygnał dla części sektora?
Rosnące koszty
Naturalnie koszty hodowli trzody chlewnej również gwałtownie wzrosły w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Weźmy pod uwagę na przykład koszty pracy i koszty budowy. Koszty budowy hodowli loch wzrosły w tym okresie o ponad 50%. Jest to zatem zgodne ze wzrostem zysku paszy szacowanego na lochę w 2024 r. w porównaniu z 2014 r. Koszty budowy w hodowli tuczników wzrosły w tym okresie nawet o 60%, czyli znacznie więcej niż wzrost zysku paszy na obecny o nieco niecałe 20%. w budżecie na tucz trzody chlewnej zaplanowano na rok 2024 w porównaniu z rokiem 2014. Ma to zasadniczy wpływ na możliwość finansowania planów inwestycyjnych w zakresie tuczu trzody chlewnej. Nie widać więc żadnych zielonych sygnałów, a raczej oznakę spowolnienia, a nawet zastoju w tej części sektora.
Rezerwy na złe lata
Wracamy do ubiegłorocznego i tegorocznego targu. Historycznie wysokie zyski z paszy mogą sprawić, że będziemy nieostrożni. Nasza pamięć jest często krótka. W latach 2021 i 2022 nie było pewności co do przyszłości hodowli trzody chlewnej. Wydaje się, że obecnie jesteśmy przyzwyczajeni do wysokich cen prosiąt i cen tuczników, być może z myślą, że powtórzenie się warunków rynkowych poniżej średniej nie jest możliwe. Ale: przeszłość się powtórzy i musimy się na to przygotować. Poza szczytowymi latami 2021 i 2022 zysk z paszy w obu latach wyniósł 700 euro na lochę i 50 euro na tucznik, czyli mniej niż długoterminowy punkt początkowy. Podczas gdy w przeszłości stosowaliśmy bufory na złe lata w wysokości od 250 do 350 euro na lochę, obecnie dobrym pomysłem jest rozważenie pożądanej rezerwy w wysokości do 700 euro na lochę i 50 euro na tucznik, aby osiągnąć zrównoważony wynik we własnym zakresie, aby wypełnić lukę cenową. Rezerwa może składać się z oszczędności, miejsca na rachunku bieżącym, utrzymywania porządku z wierzycielami lub majątku, który można uwolnić.
Niektóre koncepcje rynkowe Beter Leven wykorzystują obecnie system cen, w którym koszt własny określa część ceny sprzedaży prosiąt i tuczników. To dobra gwarancja, że dodatkowe wymagania i środki w zakresie mieszkalnictwa czy wyżywienia, które prowadzą do wzrostu kosztu kosztu, zostaną zwrócone przez rynek. Jednocześnie eliminuje to potrzebę narzucania tego poprzez ustawodawstwo i zapobiega konieczności konkurowania przez przedsiębiorstwa z krajami, w których te dodatkowe wymogi nie mają zastosowania. W okresie ponadprzeciętnych zysków paszowych czasami traci się wartość dodaną tych koncepcji.
Nowa szafka
Nowy gabinet PVV, VVD, NSC i BBB objął urząd. Wielu hodowców trzody chlewnej ma co do tego pewność. Jednak część koalicji nie zawsze głosowała i opowiadała się za naszym sektorem. Tworzenie tego gabinetu było procesem prób i błędów. Wyborca przemówił i wybrał inny dźwięk. W przeszłości część tego hałasu była bolesna, krzywdząca, jednocząca i będąca przyczyną podziałów w społeczeństwie. Teraz musimy sprawdzić, czy blizny z przeszłości nie będą w dalszym ciągu powodować trwałego bólu. Dysfunkcjonalny gabinet lub gwałtowny upadek w związku z nowymi wyborami spowodują rozczarowanie i opóźnienia w niezbędnych krokach w Holandii i naszym sektorze.
Ponieważ w niektórych miejscach sygnały są czerwone. W celu niezbędnego rozwoju działalności wydano niewiele zezwoleń lub nie wydano ich wcale, mimo że nastąpił spadek emisji amoniaku i odorów. Niezbędny krok od regulacji środków do regulacji celów w licencjonowaniu dokonuje się za pomocą zbyt małych kroków pośrednich. Legalne zimne stopy uniemożliwiają politykom zachowanie stanowczości przy wydawaniu pozwoleń. Rozwijające się przedsiębiorstwa są często wykluczane z programów zachęt podatkowych dotyczących inwestycji w hodowlę trzody chlewnej przy zastosowaniu wskaźnika referencyjnego zrównoważonej hodowli zwierząt (VAMIL i MIA). Krytyczny komentarz, że wielkość firmy nie mówi nic o wpływie firmy na środowisko lub dobrostanie zwierząt, nie został uwzględniony w „starej” polityce. Rozwój biznesu w tych firmach zapewnia niezbędną siłę innowacyjną w sektorze, aby zyskać i utrzymać prędkość.
Zdecydowanie i odwaga
W perspektywie krótkoterminowej sygnały wydają się pozytywne, co wiąże się z dobrymi zyskami w sektorze pasz. Aby po tym nie otrzymać czerwonych sygnałów, politycy muszą wykazać się zdecydowaniem i odwagą w wydawaniu zezwoleń i zachęcaniu do innowacji. Sam przemysł hodowli trzody chlewnej musi uczyć się na przeszłości, uodpornić się na warunki rynkowe poniżej średniej i wykazać się jednością, wierząc, że dla większej części przedsiębiorstw przyszłość leży w koncepcjach rynkowych zapewniających wartość dodaną.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.