Wszelkiego rodzaju pytania. Czy udaje nam się wystarczająco kontrolować/utrzymywać wirusa pod kontrolą? Czy ożywienie gospodarcze będzie kontynuowane, czy też nastąpi drugi spadek? Czy dojdzie do porozumienia w sprawie Brexitu, czy też Wielka Brytania „wypadnie” z UE? Czy wybory w USA stwarzają nową niepewność? Zbliża się chwila prawdy w różnych obszarach.
W naszym kraju zarejestrowanych jest obecnie więcej zakażeń koronowych niż w marcu/kwietniu. Z pewnością jest to częściowo spowodowane większą liczbą testów. Dane liczbowe dotyczące infekcji mogą zatem prowadzić do zbyt negatywnych wniosków.
Liczba osób, które uzyskały wynik pozytywny na 100.000 XNUMX mieszkańców

Źródło: Panel Corony
Z drugiej strony liczba przyjęć do szpitali i oddziałów intensywnej terapii pozostaje bardzo niska. Częściowo dzieje się tak dlatego, że zmienił się profil wiekowy infekcji. Obecnie 55% osób, które uzyskały pozytywny wynik testu, ma mniej niż 40 lat, a tylko 15% ma 60 lat lub więcej. Ponieważ młodzi ludzie są mniej dotknięci wirusem i być może dlatego, że leczenie poprawiło się na wczesnym etapie, stosunkowo i absolutnie mniej osób trafia do szpitala.
Poniższy obraz może prowadzić do niedoszacowania zagrożeń.
Trend w liczbie przyjęć do szpitala

Źródło: Panel Corony
Panel koronowy RIVM zawiera także dwie zmienne: szacowaną liczbę osób zarażonych oraz wyniki pomiarów ścieków. W obu przypadkach w ostatnich tygodniach odnotowano wzrost. Wzrost ten nie wydaje mi się alarmujący.
Zawsze jednak mówiono, że wirus może znacznie się nasilić jesienią, kiedy robi się zimniej i bardziej wilgotno, a więcej osób przebywa w pomieszczeniach zamkniętych. Ładna pogoda przez ostatnie dwa tygodnie powinna w rzeczywistości nieco zmniejszyć liczbę wirusów. Najwyraźniej tak się nie stało. Musimy zatem zachować czujność. Sytuacja ta w dalszym ciągu stwarza niepewność dla perspektyw gospodarczych.
Czy ożywienie gospodarcze będzie kontynuowane?
Bezrobocie w naszym kraju wzrosło w sierpniu do 4,6%, nieco lepiej niż oczekiwano. W ciągu 3 miesięcy do sierpnia włącznie liczba zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła o prawie 100.000 tys. To duża liczba. Dane liczbowe pokazują jednak pewne pozytywne tendencje. W zdecydowanej większości wzrost ten wynikał z większej liczby osób poszukujących pracy.
Tylko niewielka część, około 7.000 tys. osób, była spowodowana utratą pracy przez większą liczbę osób niż bezrobotnych, którzy ją znaleźli. W okresie marzec-czerwiec wzrost bezrobocia wynikał z utraty pracy przez wiele osób. W okresie od maja do sierpnia ogólna liczba miejsc pracy wzrosła o 53.000 tys. Według UWV liczba nowych zasiłków dla bezrobotnych w sierpniu wyniosła ok. 7.100 tys. i była niższa od 8.700 tys. w lipcu i tylko nieznacznie wyższa niż rok temu.
Eksplozja bezrobotnych?
Poniższy wykres ładnie pokazuje, jak rozwój bezrobocia w naszym kraju różni się od rozwoju w USA.
Źródło: strumień danych Refinitiv
Nasz znacznie korzystniejszy wynik wynika oczywiście z zupełnie innego podejścia do kryzysu. W Holandii przedsiębiorstwa otrzymały wsparcie w celu utrzymania zatrudnienia. W USA bezrobotni otrzymali rozszerzone świadczenia. Całkowicie niepewne jest w naszym kraju to, czy w przypadku ograniczenia lub wygaśnięcia środków wsparcia nastąpi eksplozja liczby bezrobotnych. W MEV przedstawionym podczas Dnia Budżetu CPB zakłada, że bezrobocie będzie nadal rosło, ale nie jest to eksplozja. Według CPB do końca przyszłego roku bezrobocie wzrośnie do prawie 6%.
Według CPB, w tak zwanym „scenariuszu drugiej fali” bezrobocie wzrośnie do prawie 10%. Nowe wyceny stanowią poprawę w stosunku do poprzednich szacunków. W związku z tym sytuacja na rynku pracy prawdopodobnie ulegnie dalszemu pogorszeniu, ale w mniejszym stopniu niż wcześniej przewidywano. Tak wiele już powiedziano i napisano na temat memorandum budżetowego, MEV i ustaleń ogólnych, że nie mam nic do dodania. Przepraszam.
Imponujące ożywienie w Chinach
Od czasu złagodzenia ograniczeń w życiu publicznym gospodarki na całym świecie odbudowują się, nawet w krajach, w których wirus nie został jeszcze powstrzymany. Wspominałem już o tym wcześniej, ożywienie w Chinach jest niezwykle silne. Wzrost produkcji przemysłowej przyspieszył z 4,8% rok do roku w lipcu do 5,6% w sierpniu.
Oznacza to, że w krótkim czasie dynamika wzrostu rok do roku powróciła do poziomu zbliżonego do tempa wzrostu sprzed kryzysu. To imponujące, bo z danych wynika, że wzrost produkcji w sierpniu był znacznie wyższy niż w sierpniu 2019 r. Czy to tylko kwestia nadrobienia zaległości, czy dzieje się coś innego? Nie wiem, ale zobaczymy w liczbach w nadchodzących miesiącach.
Boom na roboty przemysłowe
W każdym razie twierdzę, że dla światowej gospodarki dominują tu ryzyka wzrostowe. Ciekawostką w chińskich danych może być fakt, że produkcja robotów przemysłowych wzrosła w sierpniu o 32,5% w porównaniu do roku poprzedniego. Niestety nie potrafię tej liczby właściwie zinterpretować, bo nie dysponuję ciągiem historycznym, ale wydaje mi się, że „ktoś inwestuje w rozbudowę mocy produkcyjnych”.
Konsumpcja prywatna w Chinach odbudowuje się wyraźnie wolniej niż produkcja przemysłowa. Jednak i tutaj podejmowane są kroki. Obroty detaliczne w sierpniu były o 0,5% wyższe niż rok wcześniej, co było pierwszym plusem od miesięcy. W lipcu wskaźnik ten utrzymywał się na poziomie -1,1%. To dość duży skok i oznacza, że wzrost miesiąc do miesiąca był o 1,6% wyższy niż w sierpniu ubiegłego roku.
Indeks ZEW dla Niemiec na rekordowym poziomie
ZEW co miesiąc przeprowadza ankietę wśród kilkuset analityków na temat stanu i perspektyw poszczególnych gospodarek. Jednak najważniejszym wskaźnikiem, jaki można wyciągnąć z uzyskanych danych, jest „element oczekiwań” dla niemieckiej gospodarki.
Z prognozy ZEW wynika, że we wrześniu indeks wzrósł do najwyższego poziomu od 2004 roku (mój dostawca danych nie podaje, że jest to dalszy ciąg, chociaż jestem pewien, że ten szereg sięga dalej). Logiczne jest oczywiście, że oczekiwania co do ożywienia gospodarczego po najgłębszej w historii recesji są wysokie, ale miło, że znajduje to potwierdzenie w tego typu wskaźnikach.
Źródło: strumień danych Refinitiv
Nie jest trudno znaleźć sektory, w których przed nami jeszcze długa droga do ożywienia gospodarczego. Szczególnie lotnictwo nadal odnotowuje ciemnoczerwone dane. Wkrótce po rozpoczęciu obostrzeń i spadku liczby lotów linie lotnicze przedstawiły skorygowane szacunki swoich tegorocznych obrotów. Myślę, że zakładali, że ożywienie będzie szybsze i silniejsze, niż się okazało.
Liczba lotów do i z Schiphol w sierpniu była nadal o prawie 50% niższa niż rok wcześniej. To oczywiście lepiej niż -89,9% w kwietniu, ale pozostaje mocnym minusem. Liczba pasażerów, którzy przewieźli przez lotnisko Schiphol w sierpniu, była nadal o 72,8% niższa niż w sierpniu 2019 r.

Źródło: strumień danych Refinitiv
Ożywienie w USA również trwa, choć – zgodnie z oczekiwaniami – traci dynamikę. Weźmy produkcję w przemyśle wytwórczym. Liczba ta wzrosła o 1,0% w sierpniu w porównaniu do lipca. Było miło, ale w poprzednich 2 miesiącach zanotowano wzrosty odpowiednio o 4,0% i 7,6%. Poziom produkcji był w dalszym ciągu o 6,6% niższy niż w sierpniu 2019 r., ale nieco lepszy niż -6,9% w lipcu i znacznie lepszy niż -19,7% w kwietniu. Dane rok do roku mogą prawdopodobnie znacznie się poprawić do końca roku, ponieważ w sumie produkcja nie wzrosła przez ostatnie 4 miesiące poprzedniego roku.
Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w sierpniu o 0,6% w porównaniu z lipcem. Również w tym przypadku tempo wzrostu znacznie spadło w okresie pierwszego ożywienia gospodarczego. Tymczasowy wzrost poziomu zasiłków dla bezrobotnych został obecnie odwrócony, a partie polityczne toczą spór w sprawie nowych środków wsparcia. Sprawia to, że sytuacja finansowa wielu osób jest niepewna i prawdopodobnie będzie prowadzić do niechęci. Jeżeli nie zostaną wprowadzone żadne nowe środki wsparcia, ożywienie gospodarcze utraci dalszą dynamikę.
Kontrowersyjny brexit
Zbliża się moment, w którym zakończy się okres przejściowy wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Niedawne spory dotyczące kontrowersyjnego nowego brytyjskiego ustawodawstwa zwiększają ryzyko Brexitu bez umowy. Nie jestem w stanie określić, czy jest to przypadek najnowocześniejszej taktyki negocjacyjnej, czy też Brytyjczycy są naprawdę gotowi „wypaść” z UE. Dotyczy to Holandii: miej nadzieję na najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Trump kontra Biden
Zbliżają się wybory w USA. W większości sondaży prowadzi Joe Biden. Ale takie było również stanowisko Hillary Clinton 4 lata temu. A w kilku stanach, które zrobią różnicę, przewaga Bidena z pewnością nie będzie dla Trumpa nie do pokonania. Cztery lata temu giełdy zareagowały ogólnie bardzo pozytywnie na wybór Trumpa.
Podejrzewam, że w przypadku zwycięstwa Trumpa sytuacja może się potoczyć inaczej, ponieważ kolejne 4 lata niekonsekwentnego przywództwa mogą być po prostu zbyt dobre. W przypadku zwycięstwa Bidena można mieć nadzieję, że giełda będzie podążać umiarkowanym kursem. To chyba leży w charakterze Bidena. Rynki z pewnością nie mogą się doczekać batalii prawnej po 3 listopada o to, kto faktycznie wygrał.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10889255/zet-economisch-herstel-door-of-komen-er-een-tweede-dip]Czy ożywienie gospodarcze będzie kontynuowane, czy też nastąpi drugi spadek?[/url]