Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Znaczące ruchy w światowej gospodarce

30 października 2020 r - Han de Jong

Pandemia koronawirusa przynosi niezwykłe i niezwykłe ruchy w światowej gospodarce. PKB wzrośnie lepiej niż oczekiwano w trzecim kwartale, ale gospodarce europejskiej grozi ponowny spadek. Podczas gdy Amerykanin wydaje się lepiej wytrzymywać. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie jasne, kto jest nowym prezydentem USA.

To, co najbardziej uderza w przebiegu światowej gospodarki, to rozwijająca się dywergencja. Ma to wszystko wspólnego z koronawirusem. Azja ma się dobrze, Europa nie, a Stany Zjednoczone są na pozycji pośredniej. Międzynarodowa spójność cykliczna jest zwykle wysoka, ale rozbieżność występuje, gdy kraje są dotknięte różnymi wstrząsami.

W żargonie ekonomistów nazywa się to „szokem asymetrycznym”. Ma to znaczenie dla dalszego przebiegu gospodarki. Kiedy wszystkie kraje kurczą się ostro w tym samym czasie, żadna gospodarka nie otrzymuje „pomocy z zewnątrz”. Teraz, gdy region azjatycki mocno się odradza, a Stany Zjednoczone również przewyższają Europę, możemy być w stanie osiągnąć pewien wzrost poprzez kanał eksportowy.

Nie będę komentował amerykańskich wyborów. Co mogę dodać do tego, co już piszę? Wygląda na to, że Joe Biden będzie następnym prezydentem. Trzy najważniejsze kwestie to to, czy tym razem sondaże mają rację, czy Demokraci również zdobędą większość w Senacie i czy prezydent Trump ustąpi miejsca swojemu następcy, jeśli przegra bez oporu.

Ożywienie w kształcie litery V w trzecim kwartale, ale co dalej?
Po bezprecedensowym i dramatycznym spadku aktywności gospodarczej w pierwszym, a zwłaszcza w drugim kwartale, logiczne było, że trzeci kwartał wykazał silne ożywienie. Przecież ograniczenia w życiu gospodarczym zostały złagodzone w ciągu drugiego kwartału, a życie gospodarcze powróciło do „normalności” w trzecim kwartale.

Gospodarka Stanów Zjednoczonych wzrosła w trzecim kwartale o 7,4% kwartał do kwartału, czyli jak określają to Amerykanie o 33,1% w ujęciu rocznym (jest to odsetek, który powstaje, gdy wzrost kwartalny powtarza się przez 4 kolejne kwartały). Gospodarka skurczyła się o 31,5% (w ujęciu rocznym) w drugim kwartale i 5,0% w pierwszym kwartale.

W porównaniu rok do roku pozostał minus 2,9%. Takie kurczenie się i wzrost w ciągu jednej czwartej są bezprecedensowe. Konsumpcja prywatna rosła w III kwartale w tempie 40,7% w ujęciu rocznym, inwestycje w sprzęt o 70,1%, budownictwo mieszkaniowe o 59,3%, a eksport i import towarów nawet o 104,5% i 107,9.,XNUMX%.

PKB w strefie euro również silnie wzrósł w trzecim kwartale: 12,7% kw/kw (w ujęciu amerykańskim, czyli 61,3%). Liczba ta była znacznie lepsza niż oczekiwano. Wzrost następuje po spadku o 11,8% w poprzednim kwartale i -3,6% w pierwszym kwartale. W porównaniu do tego samego kwartału ubiegłego roku „wzrost” wyniósł -4,3%, w porównaniu do -14,8% w drugim kwartale. Piękne, ale za mało.

A co dalej?
O tym, że druga fala koronowa w Europie szkodzi ożywieniu gospodarczemu świadczą różne wskaźniki. Niemiecki indeks Ifo, który od dawna jest wiarygodną miarą zaufania niemieckich przedsiębiorców, a tym samym dobrym odzwierciedleniem rozwoju sytuacji gospodarczej, nieznacznie spadł w październiku: 92,7 w porównaniu do 93,2 we wrześniu.

Ponieważ druga fala korony nabrała tempa dopiero w październiku, a różne środki blokujące w większości krajów europejskich nie weszły w życie do końca miesiąca, prawdopodobne jest dalsze osłabienie w listopadzie. Ocena bieżącej sytuacji nieco się poprawiła w październiku, ale bardziej wybiegające w przyszłość „oczekiwania” spadły z 97,4 we wrześniu do 95,0.

W październiku ustabilizował się indeks nastrojów gospodarczych opracowywany przez Komisję Europejską dla państw członkowskich, całej UE, a także dla strefy euro. To był właściwie łut szczęścia. Zaufanie do branży nadal się poprawiało, ale zaufanie konsumentów i sektora usług spadło. Należy zauważyć, że ten ostatni spadł mniej niż oczekiwano.

Źródło: strumień danych Refinitiv

Po silnym wzroście PKB w III kwartale zawsze było jasne, że tempo ożywienia znacznie zwolni, pytanie ile. Ze względu na drugą falę koronową może się okazać, że gospodarka w strefie euro ponownie się skurczy w czwartym kwartale, choć wydaje mi się, że jest za wcześnie, aby zająć jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Konsumenci i firmy mogą nadal radzić sobie z obecną blokadą inaczej niż z poprzednią. A jeśli ograniczenia zostaną cofnięte na początku grudnia, ożywienie w grudniu może utrzymać ten kwartał poza czerwonymi wykresami wzrostu PKB. Ale to staje się trudne.

Różnica między Europą a Azją
W naszym kraju zaufanie producentów nieznacznie spadło w październiku po wzroście od 5 miesięcy: -5,6 wobec -4,8 we wrześniu. To nie jest dramatyczny spadek, ale ruch zmierza w złym kierunku, a poziom jest niski. Jak już wcześniej argumentowałem, na świecie jest sporo cyklicznej dywergencji.

W większości krajów azjatyckich, zwłaszcza tych, które mają duży wpływ na światową gospodarkę (Chiny, Japonia, Korea, Tajwan), koronawirus jest dobrze opanowany i trwa ożywienie. Szczególnie imponujące jest ożywienie w Chinach. Regularnie otrzymuję ostrzeżenie, że chińskie statystyki mogą nie wiernie odzwierciedlać rzeczywistości. Ale jeśli spojrzeć na inne kraje azjatyckie, to trwające ożywienie jest niezaprzeczalne i powinno być napędzane przez Chiny wagi ciężkiej. Doniesienia europejskich firm samochodowych o ich sprzedaży w Chinach również wskazują na silne ożywienie.

Dobrym sposobem na wyjaśnienie różnicy między Europą a Azją jest porównanie zaufania konsumentów i producentów do Holandii z jednej strony i Korei z drugiej. Kolejne dwa zdjęcia mówią same za siebie. W naszym kraju ożywienie spowalnia, w Korei trwa.

Źródło: strumień danych Refinitiv
Źródło: strumień danych Refinitiv

To, że Korea dobrze się rozwija, wynika również z twardych danych za wrzesień. Produkcja przemysłowa w tym miesiącu była o 8,3% wyższa niż przed rokiem, pierwszy plus od marca. W sierpniu było to jeszcze -3,1%. Trzeba jednak powiedzieć, że wielkość produkcji w tym kraju jest dość niestabilna. Koreańska sprzedaż detaliczna we wrześniu była o 4,4% wyższa niż we wrześniu ubiegłego roku.

Większa i nieco bardziej zamknięta gospodarka Japonii przeżywa trudniejsze chwile. Mówi się również o wyzdrowieniu, ale przed nami jeszcze długa droga. Japońska produkcja przemysłowa była we wrześniu nadal o 9,0% niższa niż rok wcześniej, po -13,8% w sierpniu i -26,3% na najniższym poziomie w maju.

Inflacja w Europie stabilna
Inflacja w strefie euro ustabilizowała się w październiku. Całkowity wskaźnik cen był o 0,3% niższy niż w październiku ubiegłego roku. Tak było również we wrześniu. „Inflacja bazowa” po wyłączeniu żywności, energii i kilku innych zmiennych elementów również była stabilna: +0,2% r/r. To wszystko jest wyraźnie poniżej celu EBC, a także znacznie poniżej na początku roku.

Na wczorajszej konferencji prasowej prezes EBC Christine Lagarde została wprost zapytana, czy nie boi się deflacji. Odpowiedziała nieco pośrednio, mówiąc, że (główna) inflacja może być ujemna, ale nie nazywa tego deflacją. W końcu te ujemne wartości są spowodowane jednorazowymi, przejściowymi czynnikami, takimi jak obniżka podatku VAT w Niemczech i niższa cena ropy. Zdecydowanie zgodziłem się z Lagarde, gdy powiedziała, że ​​prawdziwa deflacja może nastąpić tylko wtedy, gdy jest to proces, który sam się utrwala, a nawet wzmacnia. Tak nie jest. Jeszcze nie, przynajmniej…

Amerykańska pozycja środkowa
Stany Zjednoczone faktycznie pracują nad trzecią falą infekcji koronowych, chociaż liczba nowych infekcji w stosunku do populacji jest wyraźnie niższa niż w Holandii i do niedawna wyższa niż w Niemczech. Gospodarka też zachowuje się inaczej. Podczas gdy oznaki spowolnienia wzrostu po mocnym trzecim kwartale są niezaprzeczalne, sytuacja w USA jest znacznie bardziej zróżnicowana. Wspomniałem już o niezwykłym rozwoju niektórych wskaźników, które rzucają światło na inwestycje biznesowe.

We wrześniu do Stanów Zjednoczonych wysłano dobra kapitałowe o wartości 67,5 miliarda dolarów (z wyłączeniem obronności i samolotów) (rozsądny wskaźnik dla rozwoju inwestycji biznesowych). To o 2,5% więcej niż rok wcześniej i najwyższa miesięczna kwota od września 2014 r. Przesłanie tej liczby jest takie, że firmy zwiększają nakłady inwestycyjne. Niestety takich sygnałów w Europie nie ma.

Źródło: strumień danych Refinitiv

Różne regionalne wskaźniki zaufania przedsiębiorstw w październiku również wskazują na dalszą poprawę w większości przypadków.

Źródło: strumień danych Refinitiv

Oczywiście nie wszystkie sygnały w USA są pozytywne. Na przykład liczba osób zalegających z czynszami rośnie do alarmującego poziomu. Większość stanów nadal ma zakaz eksmisji, ale wkrótce wygaśnie. Najemcy mogli spóźnić się, ponieważ wiedzieli, że mimo wszystko nie mogą zostać eksmitowani. Ci, którzy mogą zapłacić, w końcu to zrobią. Ale ryzyko dużej liczby eksmisji jest znaczne. Mogłoby to mieć reperkusje na tak silnie rozwiniętym do tej pory rynku mieszkaniowym.

Kontynuacja gospodarki w Europie i USA zależy od rozwoju koronawirusa oraz reakcji konsumentów, firm i rządów. Czas pokaże, czy bardzo negatywne wydarzenia gospodarcze z marca-kwietnia się powtórzą. Z drugiej strony należy zauważyć, że wiele firm, którym udało się do tej pory przetrwać, jest prawdopodobnie dość wyczerpanych swoich rezerw. Wątpliwe jest również, czy rządy są równie szybkie i hojne.

W USA wydaje się, że pat między Republikanami a Demokratami stoi na drodze do wprowadzenia nowych środków wsparcia. Na plus można powiedzieć, że teraz lepiej wiemy, z czym mamy do czynienia. Środki blokujące są również surowe, ale nieco mniej surowe niż w marcu-maju. I wreszcie uderza w nas druga fala ze znacznie większą liczbą infekcji niż w marcu-kwietniu, ale ze znacznie mniejszą liczbą zgonów, przyjęć na OIT itp. Być może dlatego tym razem strach jest mniejszy, a co za tym idzie wydatki pozostają nieco lepsze. Skrzyżowane palce.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

Analiza Wieprzowy

Eksport wieprzowiny do Chin staje się coraz trudniejszy

Aktualności Mleko

Po mięsie Chiny nakładają cła na europejskie produkty mleczne

Aktualności Wieprzowy

Chiny ostatecznie nakładają cła importowe na rzeźnie

Aktualności Wieprzowy

Przemysł mięsny walczy z cłami importowymi w Chinach

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się