Liczba infekcji koronowych maleje, ale boleśnie powoli. Bezrobocie w Holandii nieznacznie spada, a zaufanie konsumentów również nieznacznie się poprawia. Chiny w dalszym ciągu prosperują, a gospodarka amerykańska jest niezwykle dynamiczna pomimo trzeciej fali. Co charakteryzuje ten tydzień gospodarczy?
Podczas gdy druga fala korony i zaostrzone ograniczenia w życiu publicznym zbierają żniwo gospodarcze w Europie, w Chinach trwa ożywienie gospodarcze. Pytanie brzmi, czy tę pozytywną tendencję można utrzymać teraz, gdy ożywienie gospodarcze w innych miejscach utknęło w martwym punkcie. Stany Zjednoczone nadal zajmują pozycję pośrednią. Kraj ten znajduje się obecnie w trzeciej fali korony bez większego przywództwa. Jednak na razie gospodarka pozostaje niezwykle dynamiczna. Oczywiście jest światełko w tunelu, ale jeszcze tam nie dotarliśmy. Istnieje ryzyko, że w krótkim okresie stanie się nieco ciemniejszy.
Bardzo wolno
Ograniczenia w życiu publicznym procentują w postaci liczby infekcji koronowych itp. w naszym kraju. Ale jest rozczarowująco powolny. Wiosną szczyt liczby przyjęć do szpitali, przyjęć na OIOM i zgonów był wyższy niż obecnie, ale liczby te spadały też szybciej. Wskaźnik obłożenia oddziałów intensywnej terapii, jak podaje RIVM na tablicy rozdzielczej korony, w rzeczywistości od pewnego czasu utrzymuje się na poziomie nieco powyżej 50% i nie zmienił się zbytnio. Daje to do myślenia i zmniejsza prawdopodobieństwo szybkiego i znaczącego złagodzenia środków ograniczających.
W Korei Południowej szaleje trzecia fala korony, a rząd koreański zaostrzył różne środki. W ciągu ostatnich 3 dni liczba nowych infekcji wzrosła do ponad 300. Całkowita liczba zgonów wynosi obecnie 501. Dla porównania mamy około 5.000 infekcji dziennie i oficjalną liczbę ofiar śmiertelnych wynoszącą 8.771. Należy pamiętać, że Korea ma prawie 52 miliony mieszkańców, czyli trzy razy więcej niż populacja Holandii.
W przeliczeniu na nasz kraj Korea odnotowuje ponad 100 nowych infekcji dziennie. I zaostrzają obostrzenia, a premier mówi o sytuacji kryzysowej. Gdybyśmy mieli „tylko” 100 infekcji dziennie (wiem, że ważne jest również, czy ta liczba wzrośnie – jak ma to miejsce w Korei – czy nie), prawdopodobnie podnieślibyśmy flagę i całkowicie lub na pewno w dużym stopniu otworzylibyśmy życie publiczne. Jak więc widzisz, różnice są duże.
Różnice ekonomiczne są również duże
Opisana różnica między Holandią a Koreą znajduje również odzwierciedlenie w różnicach gospodarczych między Europą a Azją. Produkcja przemysłowa w Chinach była w październiku o 6,9% wyższa niż rok wcześniej. To tyle samo, co we wrześniu i powyżej średniej dynamiki z ostatnich lat. Chińska gospodarka kontynuuje ożywienie i stopniowo odrabia straty w produkcji utracone na początku tego roku.
Popytowa strona chińskiej gospodarki również wykazuje dalsze ożywienie. Obroty detaliczne w październiku były o 4,3% wyższe niż rok wcześniej. To wciąż wyraźnie mniej niż zwykle w ostatnich latach, ale wciąż nieco lepiej niż 3,3% we wrześniu. Sprzedaż samochodów jest zawsze wyraźnym wskaźnikiem koniunktury. Kolejny wykres potwierdza ożywienie.
Utrzymaj ożywienie gospodarcze w Chinach
Trzymam tutaj kciuki. Regularnie rozmawiam z kilkoma holenderskimi firmami, które prowadzą interesy na Dalekim Wschodzie. To dostarcza materiału anegdotycznego. Komentarze, które słyszę, są mniej radosne, niż sugerują chińskie dane. Nie jestem zwolennikiem nieufności do oficjalnych danych na podstawie kilku anegdotycznych raportów, ale na podstawie tych anegdotycznych informacji można zbudować pewną historię. Czy chińska gospodarka może utrzymać ożywienie w kształcie litery V, jeśli duża część pozostałej gospodarki światowej traci dynamikę?
Wystarczy wziąć dane z Schiphol. Naturalnie w tym roku spadła liczba lotów i pasażerów. Jednakże w okresie od kwietnia do sierpnia nastąpiło lekkie ożywienie, ale od tego czasu sytuacja ponownie się załamała. Liczba pasażerów spadła o ponad 80% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Spadek w ostatnich dwóch miesiącach jest symptomatyczny dla aktywności gospodarczej nie tylko w Holandii, ale także w całej strefie euro. Na szczęście w przypadku „frachtu” sytuacja jest wyraźnie mniej zła.
Bezrobocie spada
Podjęte przez rząd działania pomocowe zapobiegły gwałtownemu wzrostowi bezrobocia. Tak jak zapobiegli wzrostowi bankructw. Tak naprawdę, jak informowałem w zeszłym tygodniu, liczba upadłości w tym roku jest mniejsza niż w roku ubiegłym. Obecnie okazuje się, że w październiku oficjalna stopa bezrobocia również ponownie nieznacznie spadła: 4,3% w porównaniu do 4,4% we wrześniu i 4,6% w sierpniu. Przed kryzysem odsetek ten wynosił 2,9%.
Jak pokazuje poniższy wykres, stanowi to bardzo niewielki wzrost w porównaniu z początkiem kryzysu, zwłaszcza w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi. Oczywiście obraz ten jest całkowicie zniekształcony, ponieważ dzięki programowi TERAZ staramy się zatrzymać ludzi na stanowiskach pracy. Będąc w USA, aby skorzystać z dodatkowego wsparcia, musisz być bezrobotny. Niska stopa bezrobocia w naszym kraju nakreśla zatem bardziej różowy obraz. Podwyżka jest prawdopodobna w ciągu przyszłego roku. Po zakończeniu kryzysu wzrasta liczba bankructw i kończą się środki wsparcia.
Zaufanie konsumentów w naszym kraju od miesięcy jest wyjątkowo niskie. Dane podane przez holenderski urząd statystyczny za listopad wskazują na niewielką poprawę: -26 w porównaniu z -30 w październiku. Konsumenci najwyraźniej nie są jeszcze zbyt zadowoleni.
Niezwykła dynamika amerykańskiej gospodarki pomimo trzeciej fali
Stany Zjednoczone doświadczają trzeciej fali rosnącej liczby infekcji i zgonów. W sensie względnym, to znaczy skorygowanym o wielkość populacji, dane amerykańskie nie są gorsze od naszych, ale tendencja z pewnością nie jest dobra. Ze względu na impas wokół przywództwa politycznego rząd federalny nie podejmuje obecnie żadnych dodatkowych działań ograniczających. Może samorządy tak robią, ale wy wstrzymujecie oddech.
Nie wydaje się jednak, aby miało to duży wpływ na amerykańską gospodarkę. Trzeba przyznać, że najnowsze dane dotyczące wniosków o zasiłek dla bezrobotnych były mniej korzystne, a zaufanie konsumentów nieco słabnie. Natomiast można zaobserwować pewne uderzająco pozytywne zmiany. Po pierwsze, rynek mieszkaniowy pozostaje silny jak nigdy dotąd. Wskaźnik zaufania Krajowego Stowarzyszenia Budowniczych Domów (NAHB) wzrósł w listopadzie do 90 z 85 w październiku, co stanowi najwyższy poziom w historii. Liczba domów w budowie również wykazuje silne ożywienie.
Warunki kredytów dla firm
Już wcześniej odnotowałem niezwykłe ożywienie w inwestycjach biznesowych w USA. Ostatnio coś dodano. Amerykański bank centralny, podobnie jak EBC i inne banki centralne (ale o ile mi wiadomo, Fed był pierwszy), co kwartał przeprowadza wśród banków komercyjnych badanie, w którym zadawane są m.in. pytania o zmiany warunków kredytów dla przedsiębiorstw. Okazuje się, że jest to cenny wskaźnik.
Wyraźne i nagłe zaostrzenie warunków udzielania kredytów przez banki jest zwykle zwiastunem cyklicznego pogorszenia koniunktury. Wyniki trzeciego kwartału są pozytywne. Wyraźnie spadł odsetek banków zaostrzających warunki udzielania kredytów. Chociaż nadal jest przed czym. Fed może być jednak usatysfakcjonowany, bo poprawa sytuacji z pewnością jest po części efektem działań Fed.
Odsetek netto banków, które twierdzą, że zaostrzają warunki kredytowania relacji biznesowych
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.