Minister gospodarki Eric Wiebes widzi gdzieś jasny punkt, ale prezes banku Christine Lagarde jest bardziej konkretna. Działalność przemysłowa znów się ożywia, a ciężarówki wracają na niemiecką autostradę. Gospodarka w USA słabnie. Kilka pozytywnych zmian na koniec roku annus horribilis.
Przez wiele lat pracowałem w ABN Amro jako główny ekonomista. Mój zespół odpowiadał m.in. za opracowanie scenariuszy ryzyka. Około 15 lat temu na takich listach pojawiła się pandemia. Początkowo te dyskusje były dla mnie bardzo interesujące. Wtedy nie będzie pandemii przez 15 lat.
Ciągle ostrzegam o ryzyku, które się nie objawia, nudzi i z biegiem lat straciłem zainteresowanie tematem. Pandemia wciąż regularnie znajdowała się na naszej liście zagrożeń, ale szczerze mówiąc, nie było to niczym innym jak „przeprowadzeniem wniosków”. W każdym razie jeszcze nie skręciłem tyłka w ABN Amro, bo pandemia tam jest.
Być może zawiodłem, nie traktując pandemii jako ryzyka bardziej poważnie niż przez te wszystkie lata. Jednak mój posmak jest inny. Nigdy nie wyobrażaliśmy sobie z całą pewnością, jak w takim scenariuszu rozwinie się gospodarka. A nawet gdybyśmy mogli to zrobić, pytanie brzmi, czy bank mógł i podjąłby wiele działań ograniczających ryzyko.
Wiebes widzi jasny punkt, Lagarde jest bardziej konkretna
Ministrowie Wiebes, Hoekstra i Koolmees przeprowadzili w tym tygodniu konferencję prasową na temat przedłużenia środków wsparcia gospodarczego rządu. Pracodawcy krytycznie zareagowali na brak perspektyw na powrót do normalnego życia. Wiebes ujrzał światło na końcu tunelu, teraz, gdy rozpoczęło się wprowadzanie szczepionek. Ale nie był bardzo konkretny.
Prezes EBC Lagarde był konkretny. EBC przedłużył swoje środki wsparcia o 9 miesięcy do końca marca 2022 r. Wydaje się, że jest to uzasadnione. Według Lagarde, wśród wirusologów i epidemiologów konsensus jest taki, że pod koniec 2021 roku przywrócono normalne życie. Gospodarka odbije się wtedy, a EBC chce wesprzeć to ożywienie w pierwszej fazie.
Brexit i pakiet pomocy USA
Niedługo dowiemy się, czy Wielka Brytania „wypadnie” z UE bez dalszych porozumień, czy też umowa handlowa zostanie zawarta w ostatniej chwili. Po wizycie Borisa Johnsona w Brukseli usłyszałem, jak reporter w irlandzkim radiu powiedział, że osiągnięto duży postęp i że prawdopodobne jest porozumienie. W holenderskim radiu słyszałem reportera, który mówił, że nic nie osiągnięto i że jest duża szansa, że Wielka Brytania „wypadnie” z Unii pod koniec roku.
Pozostaję pełna nadziei. Musimy zdać sobie sprawę, że negocjatorzy muszą nie tylko dojść do porozumienia, co jest dość trudne, ale także sprzedać je swoim zwolennikom. Porozumienie i tak staje się kompromisem. Jeśli wrócisz do domu z kompromisem (dobrze) przed absolutnym terminem, ryzykujesz, że krytycy będą spierać się, że przyznałeś się za zbyt wiele. Że mógłbyś osiągnąć więcej, gdybyś negocjował dłużej. Dlatego tego rodzaju umowy nie mogą być zawierane inaczej niż w ostatniej chwili.
Umowa bardziej prawdopodobna niż awaria
A ponieważ wydaje mi się oczywiste, że obie strony są bardzo zainteresowane porozumieniem, nadal oczekuję, że porozumienie zostanie osiągnięte. Ku mojemu zaskoczeniu, Brytyjczycy w tym tygodniu okazali się skłonni do wycofania kontrowersyjnej ustawy, łamiąc wcześniej uzgodniony układ granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Myślę, że potwierdza to mój pogląd, że transakcja handlowa jest bardziej prawdopodobna niż „awaria”.
W USA prawdopodobne wydaje się również porozumienie w sprawie nowych środków wsparcia gospodarczego. Od miesięcy Demokraci i Republikanie walczą o nowe środki, ponieważ intensywność pandemii gwałtownie wzrosła. Różne wskaźniki ekonomiczne wskazują również, że gospodarka ponownie słabnie, teraz, gdy wsparcie z legislacji CARES wygasa lub już się skończyło.
Czasami mówi się mi, że jestem nieodpowiedzialnie optymistą. Być może. Ale moja ocena jest taka, że my annus horribilis z pewnymi pozytywnymi znakami.
Druga fala bardzo różni się od pierwszej
Europa i USA zmagają się z drugą falą koronową, a może trzecią w USA. Różnice z pierwszymi są ogromne. Po stronie samej pandemii należy zauważyć, że liczba przyjęć do szpitala, przyjęć na OIT i zgonów jest mniejsza niż podczas pierwszej fali. Można też powiedzieć, że spadek liczby zakażeń, przyjęć do szpitala itp. jest teraz znacznie wolniejszy niż po pierwszym szczycie.
Różnice ekonomiczne są, jeśli to możliwe, jeszcze większe. Po pierwsze, nie cały świat został dotknięty drugą falą. Wirus wydaje się być pod kontrolą w większości krajów azjatyckich. Oznacza to, że gospodarka w Azji nadal działa. W przeciwieństwie do wiosny nie mamy teraz do czynienia z problemami z zaopatrzeniem. To również sprawia, że branża działa dla nas. Ograniczenia nałożone na życie publiczne niewątpliwie po raz kolejny odbijają się na sektorze usług. Jednak i tutaj spadek jest mniejszy niż na wiosnę.
Pierwsze zdjęcie pokazuje wzrost eksportu i importu Chin (brak danych za styczeń br.). W listopadzie chiński eksport był o ponad 21% wyższy niż rok wcześniej, a import o 4,5% wyższy niż rok wcześniej. Liczby te są zgodne z danymi opublikowanymi w innych miejscach na temat handlu światowego, przepustowości kontenerów i tak dalej.
Tajwan opublikował również dane dotyczące handlu zagranicznego za listopad w tym tygodniu. Eksport był o 12,0% wyższy niż rok wcześniej. Wskazuje to nie tylko na ożywienie handlu światowego, zwłaszcza w regionie, ale także na przyspieszenie cyfryzacji na świecie. Pakiet eksportowy Tajwanu jest silnie skoncentrowany na mikroelektronice.
Moja teza była taka, że wiele firm wykorzystało nagłe wyzwania związane z modelami przychodów, aby przyspieszyć cyfryzację. Ożywienie inwestycji biznesowych, przynajmniej w niektórych częściach świata, jest również widoczne na przykład w Japonii, gdzie zamówienia na maszyny w październiku były o 2,8% wyższe niż dwanaście miesięcy wcześniej. Pierwsza dodatnia wartość wzrostu od listopada 2019 r.
Może skurcz w czwartym kwartale, ale mimo wszystko niewiele
Gospodarka europejska mocno ożywiła się w trzecim kwartale, ale ożywienie to zostało poważnie osłabione przez drugą falę koronową. Prezes EBC Christine Lagarde powiedziała na wczorajszej konferencji prasowej, że gospodarka strefy euro ponownie skurczy się w czwartym kwartale tego roku, ale tempo kurczenia się jest niewspółmierne do tego, czego doświadczyliśmy w drugim kwartale. Ostatnie dane o zaufaniu rzeczywiście pokazują osłabienie w październiku i listopadzie.
Zaczynają napływać pierwsze dane za grudzień. Pozytywnie zaskoczył niemiecki indeks ZEW mierzący zaufanie analityków. Indeks oczekiwań dla Niemiec spadał przez 2 miesiące z rzędu, ale w grudniu nieznacznie odbił. Ten wskaźnik nie jest najbardziej wiodącym, ale jest pierwszym dostępnym. A więc: skrzyżowane palce.
Poprawa wskaźnika ZEW wydaje się zgodna z ruchem na drogach. W Niemczech ciężarówki muszą płacić za przejazd autostradą. Niemiecki urząd statystyczny, Bundesbank i Bundesamt für Güterverkehr publikują dane liczbowe, ile pojazdów płaci ten „Maut”. Ożywienie postępuje szybko. W tym okresie na drogach jeździ więcej ciężarówek niż rok temu.
Już w zeszłym tygodniu informowałem, że pozycja zamówień niemieckiego przemysłu mocno się rozwija. W tym tygodniu dodano dane dotyczące produkcji. W październiku niemiecka produkcja przemysłowa wzrosła o 3,2% w porównaniu do września, kiedy to produkcja również wzrosła o 2,3% miesiąc do miesiąca. W porównaniu rok do roku nadal wynosi -2,7%, ale wyraźnie zmierza w dobrym kierunku.
W naszym kraju produkcja w przemyśle przetwórczym była w październiku nadal o 4,1% niższa niż rok wcześniej. Miesiąc do miesiąca nastąpił wzrost o 2,0%. Słabe pozostały w szczególności produkcja maszyn (-18,1% r/r) oraz naprawa i instalacja maszyn (-16,5% r/r). To ostatnie jest niezwykłe, ponieważ inwestycje biznesowe w innych częściach świata wydają się ożywiać.
Inflacja w naszym kraju wyniosła w listopadzie 0,8% r/r, wyraźnie mniej niż 1,2% w październiku. Ale nie najniższa w tym roku obserwacja, która wyniosła 0,7% z sierpnia. Nawiasem mówiąc, CBS zauważa, że należy oszacować około 10% artykułów, ponieważ nie są one dostępne ze względu na blokadę. Margines niepewności wokół danych o inflacji jest zatem większy niż zwykle.
Od pewnego czasu wśród ekonomistów (a także nieekonomistów) toczy się dyskusja, czy jesteśmy na drodze do znacząco wyższej czy niższej inflacji. Wiele zależy od okresu, do którego odnoszą się refleksje. W okresie od 12 do 18 miesięcy wyraźnie wyższa inflacja nie wydaje mi się prawdopodobna. W takim okresie istotną rolę odgrywają koszty wynagrodzeń.
Organizacja pracodawców AWVN publikuje dane dotyczące wynagrodzeń kontraktowych w nowo zawieranych układach zbiorowych pracy. W lutym wzrost wyniósł jeszcze 2,96%, ale w listopadzie spadł do 1,69%. Obecnie płace negocjowane nie są jedynym elementem kosztów pracy, ale taki spadek sugeruje złagodzenie presji inflacyjnej.
Gospodarka amerykańska słabnie
Jak wspomniano wcześniej, gospodarka amerykańska nieco słabnie. Ożywienie na rynku pracy spowalnia. Stało się to jasne w zeszłym tygodniu w miesięcznym raporcie o zatrudnieniu za listopad. Najnowsze dane dotyczące tygodniowych zasiłków dla bezrobotnych potwierdzają ten obraz. W tygodniu kończącym się 5 grudnia wnioskowano 853.000 10 nowych świadczeń, najwięcej od 26 października. Trzeba przyznać, że liczby te mogą się zmieniać co tydzień i być może Święto Dziękczynienia (w tym roku XNUMX listopada w USA) miało wpływ na ostatnie dane.
Kolejną oznaką nieco słabszej gospodarki w USA jest Narodowa Federacja Niezależnych Przedsiębiorców. Organizacja ta mierzy zaufanie przedsiębiorców z sektora MŚP. W listopadzie indeks spadł ze 104,0 do 101,4. Podkreśla potrzebę powstrzymania wirusa i wprowadzenia nowych środków wsparcia gospodarczego ze strony rządu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.