Szkody gospodarcze spowodowane obecną falą koronową są znacznie mniejsze niż podczas pierwszej fali. Branża kwitnie, a badanie Europejskiego Banku Centralnego (EBC) potwierdza czujną reakcję firm na wyzwania związane z pandemią.
„Tym razem jest inaczej” to 5 najniebezpieczniejszych słów dla inwestorów. Zwykle rozsądniej jest polegać na mądrości Marka Twaina:historia się nie powtarza, ale się rymuje”. Dziś twierdzę, że teraz jest inaczej. Nie mam tu na myśli rynków finansowych, ale cykl gospodarczy. Mam na myśli to, że konsekwencje gospodarcze obecnej fali koronowej i blokady znacznie różnią się od pierwszej fali na wiosnę.
Oddzielenie przyczyn i skutków
Tutaj należy rozróżnić przyczyny i skutki. W pierwszej fali aktywność gospodarcza spadła wraz z pojawieniem się pandemii. Teraz jest zupełnie inaczej. Pierwszy wykres jest spektakularny. Pokazuje wskaźnik zaufania amerykańskich producentów w sektorze usług według ISM, a także liczbę zgonów spowodowanych przez koronę.
W grudniu z powodu wirusa w USA zmarło prawie 75.000 57,2 osób, znacznie więcej niż w kwietniu. Choć zaufanie producentów spadło w kwietniu, w grudniu pozostało stabilne. Faktycznie wzrósł od listopada, a poziom XNUMX sugeruje, że sektor dość mocno się rozwija. Oczywiście obraz ten może się zmienić w nadchodzących miesiącach i zależy to również od wprowadzonych środków izolacyjnych.
Na początku tego roku wśród ekonomistów toczyła się debata na temat tego, czy szkody dla gospodarki spowodował wirus, czy blokada. Wydawało się, że argument został rozstrzygnięty na korzyść zwolenników, którzy uznali, że środki blokujące nie są aż tak istotne. Oraz że szkody wynikały głównie z zachowań ekonomicznych ludzi podyktowanych strachem przed wirusami. Być może niedawne dane, takie jak te na pierwszym wykresie, są powodem do ponownego otwarcia tej dyskusji.
Chociaż wydaje się, że obecna fala ma (jeszcze) niewielki negatywny wpływ na zaufanie do amerykańskiego sektora usług, branża ta nadal kwitnie. Kolejne zdjęcie przedstawia amerykański indeks ISM określający zaufanie producentów do branży oraz subindeks służący do oceny pozycji zamówienia. Ta pozycja porządku jest postrzegana jako bardzo ważny wczesny wskaźnik cykliczny. Jak pokazuje wykres, przedsiębiorcy z branży przez ostatnie 14 lat nie byli bardziej pozytywnie nastawieni do swojej pozycji zamówień niż w grudniu 2020 roku.
Rozwój sytuacji jest podobny w Europie. Nasze wskaźniki zaufania również (jeszcze) nie maleją pomimo zwiększonej liczby infekcji i innych konsekwencji korony. Choć wskaźniki zaufania do sektora usług są wyraźnie niższe niż w USA.
Twarde liczby dają bardziej zróżnicowany obraz. Jak pokazuje kolejne zdjęcie, wolumen sprzedaży detalicznej w strefie euro spadł w listopadzie w porównaniu do października o 6,1%. Było to niewątpliwie efektem wzrostu liczby zakażeń i zaostrzenia obostrzeń.
Uderzające jest jednak to, że spadek jest (jeszcze) znacznie mniejszy niż wiosną. Oczywiście sytuacja może łatwo ulec pogorszeniu, ponieważ w grudniu w wielu krajach doszło do dalszego zaostrzenia ograniczeń w życiu publicznym. Dane Google i Apple dotyczące mobilności pokazują, że mobilność w większości krajów gwałtownie spadła w drugiej połowie grudnia, ale nie jest jasne, w jakim stopniu jest to spowodowane sezonowością.
Na razie branża ta pozostaje silna także w Europie. W Niemczech zamówienia fabryczne wzrosły w listopadzie o 2,3% m/m i o ponad 6% rok do roku. To daje perspektywę.
Rośnie także produkcja w przemyśle przetwórczym, choć zarówno w Niemczech, jak i w Holandii jest w dalszym ciągu niższa niż przed rokiem (Holandia -2,5%, Niemcy -2,6%).
Co wyjaśnia dużą różnicę w stosunku do pierwszej fali?
Teraz, gdy ustaliliśmy, że szkody gospodarcze obecnej fali w naszym kraju i w USA są znacznie mniejsze niż podczas pierwszej fali, należy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje. To oczywiście pozostają spekulacje, ale wiele rzeczy jest oczywistych.
Po pierwsze, w Azji wirus jest znacznie lepiej kontrolowany niż w naszym kraju. Chociaż w różnych krajach azjatyckich odnotowano również wzrost liczby infekcji, jest to inny rząd wielkości niż u nas. Ożywienie gospodarcze trwa, zwłaszcza w Chinach, i oczywiście czerpiemy z tego korzyści.
Po drugie, myślę, że dostosowaliśmy się do trudnych okoliczności. Wiosną załamanie działalności było prawdopodobnie częściowo spowodowane reakcją szokową. Teraz jest to mniej prawdopodobne.
Wreszcie niepewność jest obecnie mniej duża niż wtedy. Pojawienie się szczepionek oznacza, że pojawiło się światło w tunelu. Co być może ważniejsze, różne środki wsparcia są wystarczająco znane i udowodniły swoją skuteczność.
Zadziwiające wyniki ankiety EBC
Nadal jest całkowicie możliwe, że dynamika gospodarcza osłabnie w nadchodzących miesiącach ze względu na bardziej rygorystyczne obostrzenia. Mimo to uważam, że możemy mieć nadzieję, że rok 2021 będzie rokiem ożywienia gospodarczego i myślę, że ostatecznie będzie to bardzo silne ożywienie.
Niedawne badanie EBC wśród przedsiębiorstw wykazało pewne niezwykłe wyniki. EBC zapytał przedsiębiorstwa o ich reakcję na pandemię i ocenę jej długoterminowych konsekwencji. Nie jest niespodzianką, że wiele firm twierdzi, że praca z domu dla ich pracowników pozostanie na stałe. Oczywiście nie do końca, ale z pewnością znacznie więcej, niż sądzono przed pandemią.
Poniższe dwa zdjęcia pochodzą z najnowszego miesięcznego biuletynu EBC. Jak wynika z pierwszego zdjęcia, w związku z pandemią trend cyfryzacji przyspieszył. Zdecydowana większość firm twierdzi również, że stała się bardziej wydajna i odporna. Uważam to za niezwykłe. Podobno: „co cię nie zabije, to cię wzmocni”.
Na początku pandemii, kiedy pojawiło się wiele problemów z dostawami, często pojawiał się argument, że firmy chcą zmniejszyć swoją wrażliwość w tym obszarze poprzez skracanie łańcuchów dostaw i przywracanie działalności produkcyjnej z odległych krajów (reshoring). Zdecydowana większość firm w badaniu EBC twierdzi, że nie ma zamiaru skracać łańcuchów dostaw. Wydaje mi się to logiczne, bo firmy zrobiły to, co zrobiły, kierując się konkurencją. Ta konkurencja nie zniknęła.
Być może najbardziej uderzającym i pozytywnym wynikiem badania EBC jest to, że zdecydowana większość firm wierzy, że produktywność wzrośnie w wyniku podjętych przez nie działań. To także jest coś, co już wcześniej argumentowałem. Pandemia powoduje bezprecedensowe zakłócenia, na które przedsiębiorcy muszą zareagować.
Choć wiele firm w dalszym ciągu upadnie, pozostaną te, które ostatecznie będą w lepszej pozycji operacyjnej. Zwiększone zadłużenie stanowi w wielu przypadkach nowe wyzwanie, jednak gdy życie publiczne ulegnie normalizacji, a ożywienie gospodarcze będzie prawdopodobnie szybsze i silniejsze niż oczekiwano, podstawowe wyniki przedsiębiorstw mogą zaskoczyć pozytywnymi wynikami.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.