Prezes DNB Klaas Knot pozostawił w Buitenhof w ubiegłą niedzielę niewiele wątpliwości. Najskuteczniejszym narzędziem polityki gospodarczej jest dziś igła podskórna. — Kutas, szturchanie, szturchanie — powiedział.
Chociaż Knot nie powiedział tego wprost (i pomimo reprezentowania organizacji z Amsterdamu), musimy założyć, że miał na myśli, że ta igła do wstrzykiwań musi być wypełniona szczepionką koronową.
Obrażenia większe każdego dnia
Oczywiste jest, że szkody ekonomiczne, szkody materialne dla wielu przedsiębiorców, szkody psychologiczne i szkody w finansach publicznych nasilają się każdego dnia, dopóki nie da się znormalizować życia publicznego.
Pomimo bardzo ostrej blokady, nasza gospodarka radzi sobie obecnie lepiej niż wiosną ubiegłego roku. Jednym z powodów jest to, że wirus w Azji jest znacznie lepiej kontrolowany niż nasz, a zwłaszcza chińska gospodarka mocno się odradza. Czy tak pozostanie, jest kluczowym pytaniem.
Nieprawidłowe anegdotyczne sygnały
Bardzo regularnie rozmawiam z kilkoma przedsiębiorcami z Brabancji. Jeden jest aktywny w branży produkcyjnej i prowadzi działalność w Azji. Ten przedsiębiorca od jakiegoś czasu opowiada mi, że jego partner (również z Brabancji), który mieszka na Dalekim Wschodzie, od jakiegoś czasu mówi, że piękne chińskie makro cyfry malują zbyt różowy obraz tego, co się właściwie dzieje. Mówi o wszelkiego rodzaju wąskich gardłach, problemach z zaopatrzeniem itp., a jednocześnie, według niego, chiński eksport jest pod presją. Nie wynika to jeszcze jasno z liczb, ale zawsze interesują mnie takie anegdotyczne informacje.
W tym tygodniu Caixin opublikował wyniki swojego miesięcznego badania zaufania biznesowego w styczniu. Zarówno w przemyśle, jak i usługach, zaufanie mocno odbudowało się w ciągu 2020 r. po ciosie z lutego/marca, ale do grudnia zaufanie nieznacznie spadło dzięki tym miarom. W styczniu spadek przyspieszył: w przemyśle przetwórczym indeks Caixin wzrósł z 53,0 do 51,5. W sektorze usług z 56,3 do 52,0. To całkiem przyzwoite spadki. Poziom tych wskaźników nie jest powodem do niepokoju, ale biorąc pod uwagę fakt, że nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy procesu wychodzenia z pandemii (która również jest asynchroniczna) na świecie, musimy być ostrożni. Zwłaszcza jeśli dostajesz anegdotyczne sygnały, które malują inny obraz niż oficjalne dane do tego czasu.
Rośnie zaufanie do przemysłu
Już wcześniej CBS informował, że zaufanie przedsiębiorców do przemysłu w naszym kraju uległo dalszej poprawie w styczniu. NEVI opublikował również dane dotyczące zaufania producentów w branży w styczniu tego tygodnia. Indeks NEVI wzrósł do 58,2 z 58,8 w grudniu. Najbardziej uderzyły mnie fragmenty tekstu towarzyszącego komunikatu prasowego. W komunikacie prasowym NEVI pojawiają się również problemy logistyczne, których partner mojego przyjaciela z Brabancji doświadcza w Azji. Oto krótka antologia: „większa presja na już rozciągnięte łańcuchy dostaw”; „czasy dostaw znacznie się wydłużają”; „bieżące zakłócenia w dostawach”. Przedsiębiorcy zgłaszają również przyspieszenie wzrostu cen, związane z niedoborami surowców, wyższymi opłatami za transport oraz podwyżkami cen dostawców.
To kwestia czasu, zanim branża zacznie działać?
Niemiecki przemysł zanotował w grudniu o 1,9% mniej zamówień niż w listopadzie. Był to pierwszy miesięczny spadek po siedmiomiesięcznym wzroście. Zamówienia krajowe spadły, a te z innych krajów strefy euro gwałtownie spadły. Zamówienia spoza strefy euro faktycznie nieznacznie wzrosły. Ta rozbieżność odzwierciedla problemy związane z koroną i środki blokujące w Europie. Jeśli zestawimy dane chińskie, niemieckie i holenderskie obok siebie, można odnieść wrażenie, że po prostu pozostajemy w tyle i ponowne uderzenie w branżę jest tylko kwestią czasu.
Inflacja skacze w strefie euro
Eurostat podał wstępne dane o inflacji za styczeń w tym tygodniu. Dane roczne dla strefy euro wzrosły z -0,3% w grudniu do +0,9% w styczniu. Oznacza to, że liczba ta jest nadal wyraźnie poniżej celu EBC, ale dla mnie jest to skok. W zeszłym tygodniu informowałem już, że inflacja w Niemczech bardzo gwałtownie wzrosła, ale wynikało to głównie z zakończenia tymczasowej obniżki VAT. Jednak dane Eurostatu z tego tygodnia pokazują, że inflacja była znacznie wyższa w prawie wszystkich krajach strefy euro.
Rozwój inflacji jest obecnie dość niepewny. Z jednej strony na całym świecie istnieje wiele niewykorzystanych mocy produkcyjnych. To wywiera presję na inflację. Z drugiej strony rządy i banki centralne uruchomiły bezprecedensowe środki stymulujące, które znacząco przyspieszyły wzrost podaży pieniądza, często postrzeganego przez ekonomistów jako zwiastun wyższej inflacji. Ponadto istnieją wąskie gardła w gospodarce, o których pisałem powyżej. Kiedy ożywienie gospodarcze faktycznie nabierze kształtu, te wąskie gardła mogą prowadzić do wzrostu cen, dla którego nie będzie od razu jasne, czy jest to przejściowy, czy bardziej trwały wzrost inflacji.
Z kolei rozwój inflacji ma duże znaczenie dla stóp procentowych. Niespodziewanie wysoka inflacja może zmusić banki centralne do wcześniejszego zaostrzenia polityki, a tym samym do podniesienia stóp procentowych. Może to mieć negatywny wpływ np. na giełdę.
Wyższa inflacja z powodu braku wyprzedaży
Powrót do europejskiej inflacji. Co spowodowało znacznie wyższą inflację w styczniu? Podejrzewam, że oprócz niemieckiego podatku VAT i być może opłat za CO2 sprzedaż odgrywa ważną rolę. Poniższa tabela przedstawia miesięczną zmianę „inflacji bazowej” w styczniu w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Dane te nie są korygowane sezonowo. Od 2012 do 2020 roku ceny te w styczniu nadal bardzo mocno spadały. W 2021 roku było to znacznie mniej. Wynika to najprawdopodobniej z blokad i braku sprzedaży. Ponadto statystycy informują, że nie mogą zmierzyć niektórych cen, ponieważ sklepy nie są otwarte.
Wydaje się, że wyraźnie wyższa inflacja w styczniu była spowodowana głównie brakiem wyprzedaży. Nie jestem więc zaniepokojony obrazem inflacji w Europie, ale musimy nadal uważnie go monitorować.
Miesięczna zmiana cen konsumpcyjnych HICP w strefie euro, z wyłączeniem żywności, energii, alkoholu i tytoniu w styczniu każdego wskazanego roku
| 2012 | -1.7% | 2017 | 1,7% |
| 2013 | -1,8% | 2018 | 1,6% |
| 2014 | -1,8% | 2019 | 1,5% |
| 2015 | -1,9% | 2020 | 1,7% |
| 2016 | -1,7% | 2021 | 0,5% |
Źródło: strumień danych Refinitiv
Eurostat opublikował również w tym tygodniu wstępne dane o PKB za czwarty kwartał. Podczas gdy w USA PKB wzrósł o 1% (4,0% w ujęciu rocznym) w czwartym kwartale, PKB w strefie euro faktycznie spadł o 0,7%. Zmiana rok do roku wyniosła -5,1% wobec -2,5% w USA. Wykres ładnie pokazuje, że wzrost w Europie spadł już poniżej wzrostu w USA w 2018 roku. Potencjalny wzrost w Europie jest niższy niż w USA, ale różne problemy w niemieckim przemyśle szczególnie dotknęły strefę euro. Nowsze „niedostateczne wyniki” mają związek z kryzysem koronowym.
Gospodarka amerykańska radzi sobie z obecną falą lepiej niż nasza. Wydaje mi się, że jest to spowodowane głównie tym, że przeciętnie życie publiczne w USA jest mniej ograniczone niż w Europie. Zaufanie przedsiębiorców do sektora usług pozostaje w ostatnich miesiącach znacznie lepsze w USA niż w Europie, co może być bezpośrednio związane ze stopniem ograniczeń w obu obszarach.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10890928/prikken-prikken-prikken-h-eacute-t-economisch-instrument]Prikken, prikken, prikken: instrument ekonomiczny[/url]