Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Wątpliwości co do wzrostu, ale żadnych prawdziwych zmartwień

26 Lipiec 2021 - Han de Jong

Tęskniłeś za mną przez kilka tygodni. Nie tylko pojechałam na wakacje, ale też dostałam nowe biodro i teraz jestem na rehabilitacji. Z każdym dniem trochę lepiej, ale wciąż metodą prób i błędów – mówiąc w przenośni…

W rzeczywistości działa to w ten sam sposób w ekonomii. Pierwsza połowa roku była zdominowana głównie przez optymizm, napędzany przez proces szczepień i ponowne otwarcie gospodarki. W rezultacie prognozy wzrostu gospodarczego były stale i ogólnie mocno korygowane w górę. Więc to wszystko było „wstawaniem” i małym „upadaniem”.

Obraz się teraz zmienia. Pomimo trwających programów szczepień, liczba zakażeń gwałtownie wzrosła w wielu krajach. Nie przełożyło się to jeszcze na odpowiedni wzrost liczby przyjęć do szpitali lub obłożenia IC, ale pytanie brzmi, czy ograniczenia życia publicznego zostaną ponownie zaostrzone i jak na to wszystko zareagują konsumenci. W ubiegłym roku często twierdzono, że to nie środki blokujące, ale strach ludzi przed zachorowaniem ograniczał wydatki konsumentów. Być może do tej pory się to zmieniło, ale wraz z rosnącym wariantem delta ryzyko spada.

Wyższa inflacja hamuje wzrost
Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które mogą negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy w krótkim okresie. Inflacja gwałtownie wzrosła, zwłaszcza w USA (iw mniejszym stopniu w USA). Bankierzy centralni jednogłośnie krzyczą, że wyższa inflacja jest tymczasowa, a rynki finansowe wydają się zgadzać, czego dowodem są stopy procentowe rynku kapitałowego, które w ostatnich tygodniach ponownie znacznie spadły. Niezależnie od tego, czy wyższa inflacja jest tymczasowa, czy nie, siła nabywcza jest bezpośrednio dotknięta, a to hamuje wzrost gospodarczy. Nie ma innego wyjścia.

Źródło: GDPNow - Bank Rezerwy Federalnej w Atlancie (atlantafed.org)

Jak wspomniano, inflacja w USA wzrosła znacznie bardziej niż w Stanach Zjednoczonych. W czerwcu inflacja w USA wyniosła 5,4%. To zmniejsza siłę nabywczą. Atlanta Fed oblicza wzrost gospodarczy w bieżącym kwartale na podstawie dostępnych codziennie danych makro. Taka metryka jest znana jako „nowcast” (aby odróżnić ją od „prognozy”), a Fed z Atlanty nazywa swoją własną metrykę „PKBNow”. Zielona linia na poniższym wykresie pokazuje trend na drugi kwartał od początku maja. Najwyższy szacunek wzrostu gospodarczego w drugim kwartale wyniósł 13,7% (czyli wzrost w ujęciu rocznym w stosunku do pierwszego kwartału), ale obecnie spadł do 7,6%. W ciągu drugiego kwartału tempo wzrostu gospodarczego uległo więc znacznemu spowolnieniu dzięki temu działaniu. Niebieska linia to średnia dla dużej liczby prognostów z sektora prywatnego. Jeśli Fed z Atlanty ma rację, większość ekonomistów będzie rozczarowana, gdy zostaną opublikowane dane o wzroście.

Industriële aktywność wyciszona
Kolejnym czynnikiem hamującym wzrost są zakłócenia logistyczne. W ubiegłym roku aktywność globalna i handel międzynarodowy znacznie się załamały. Ożywienie popytu na towary powróciło szybciej i bardziej energicznie niż oczekiwano. Świat logistyki i strona produkcyjna mają duże trudności z nadążaniem za tym. Od trzech kwartałów rozmawiamy o problemach logistycznych i zakłóceniach łańcuchów dostaw. Makroekonomiści są zwykle beztroscy, jakby „samo się rozwiązało”. Problemy są teraz dość trwałe. Dopóki będą kontynuowane, będą hamować powrót do zdrowia.

W przeszłości pisałem o rosnącej w Niemczech przepaści między zamówieniami fabrycznymi a rzeczywistą produkcją. Ta luka jest teraz niewyobrażalnie duża. Teraz wspaniale, że księgi zamówień są dobrze zapełnione, ale jeśli produkcja nie jest możliwa, nie sprzyja to wzrostowi gospodarczemu. A kto nadal składa zamówienia, jeśli nie ma dostawy? Produkcja w przemyśle wytwórczym w Niemczech była w maju o 2,3% niższa(!) niż w grudniu 2020 roku. Z podobnymi problemami boryka się przemysł amerykański. Produkcja produkcyjna była tam tylko o 1,1 wyższa w czerwcu niż w grudniu 2020 r. To, że dane z Niemiec są gorsze niż w USA, wynika z problemów w sektorze motoryzacyjnym, który ma większą wagę w Niemczech niż w USA.

Odzyskiwanie pochodzi głównie z sektora usług

Teraz powinienem od razu zaznaczyć, że przemysł to tylko niewielka część współczesnej gospodarki. Pandemia uderzyła w sektor usług w bezprecedensowym tempie, a normalizacja życia publicznego szczególnie pobudza ten sektor. Wstępne dane dotyczące zaufania przedsiębiorstw za lipiec opracowane przez IHS Markit nadal przedstawiają bardzo pozytywny obraz dla Niemiec, jak pokazuje poniższy wykres.

Źródło: IHS Markit

Wskaźnik zaufania przedsiębiorców w niemieckim sektorze usług osiągnął w lipcu najwyższy poziom od czerwca 1997 r. Przedsiębiorcy przemysłowi również pozostają bardzo optymistyczni, pomimo problemów z podażą: 65,6 w lipcu wobec 65,1 w czerwcu. Być może niepotrzebnie wszystko powyżej 50 oznacza wzrost. Jeśli chodzi o rzeczywistą produkcję, przedsiębiorcy byli w lipcu nieco mniej pozytywnie niż w czerwcu: 63,0 vs 65,2. Myślę, że 63,0 to wyjątkowo wysoka pozycja, biorąc pod uwagę twarde dane dotyczące rzeczywistej produkcji.

Chiny
Ostatnim czynnikiem wskazywanym czasem w kontekście globalnego wzrostu jest rozwój Chin. W rzeczywistości kraj ten był liderem w ostatnich latach i był również pierwszym dotkniętym pandemią, po czym jako pierwsza ożywiła się również gospodarka tego kraju. Tymczasem ożywienie gospodarcze w Chinach wydaje się tracić na sile. Kilka tygodni temu bank centralny nieco obniżył rezerwy obowiązkowe dla banków, najwyraźniej próbując zwiększyć akcję kredytową. Najnowsze dane z pewnością nie zawiodły.

W sumie uważam, że rewizje w górę prognoz wzrostu na razie się skończyły. W rzeczywistości może się zdarzyć, że w nadchodzących miesiącach pójdziemy nieco w innym kierunku. To nie jest niepokojące. Gospodarka światowa ma wystarczająco dużo rozpędu, aby nadal rosnąć w przyzwoitym tempie, a czynniki, które nieco ją spowalniają w najbliższym okresie, najprawdopodobniej okażą się tymczasowe. Szczególnie w naszych krajach, gdzie przemysł stanowi jedynie niewielką część gospodarki, dominować będzie ożywienie w sektorze usług. Przynajmniej… o ile nie zamkniemy ponownie.

EBC koryguje forward guidance
Kilka tygodni temu EBC przeformułował swoją strategię polityczną. Zgodnie z traktatem, na którym opiera się EBC, jego głównym zadaniem jest osiągnięcie i utrzymanie stabilności cen. Co dokładnie to jest opisane w strategii politycznej. Od 2003 r. stwierdzano, że EBC dąży do inflacji poniżej, ale blisko 2% w średnim okresie. Dlatego strategia ta została niedawno przeformułowana. EBC ma teraz symetryczny cel na poziomie 2% w średnim okresie. W ramach starej strategii inflacja powyżej 2% okazała się bardziej szkodliwa niż inflacja poniżej 2%. Teraz już tak nie jest. Ponieważ inflacja od dłuższego czasu jest niższa niż 2%, nie ma to większego znaczenia. Kilka lat temu niektórzy ekonomiści opowiadali się za podniesieniem celu inflacyjnego banków centralnych. Pomysł polegał na tym, że taki wzrost mógłby podnieść oczekiwania inflacyjne ludzi i zapobiec deflacji. Wydaje się, że EBC zrobił teraz bardzo mały krok w tym kierunku.

W zeszłym tygodniu komitet polityki EBC zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych i polityki kupna bez zmian, ale zmieniono forward guidance. Według prezesa EBC, Lagarde'a, w komisji panowała jednomyślna zgoda, że ​​owe wytyczne muszą zostać dostosowane, ponieważ strategia została przeformułowana. Powiedziała jednak również, że nie ma jednomyślności co do nowego sformułowania tych wytycznych. Za pośrednictwem Lagarde EBC oczekuje, że utrzyma stopy procentowe na obecnym lub nawet niższym poziomie przynajmniej do czasu, gdy spodziewana jest inflacja na poziomie 2% w połowie okresu prognozy. I wtedy należy również oczekiwać, że taka inflacja nie jest tylko tymczasowa. W praktyce oznacza to, że EBC przez długi czas utrzyma oficjalne stopy procentowe na bardzo niskim poziomie. Lagarde starała się wytłumaczyć, że EBC nie szuka takiej „dolki na dłużej”. Argumentowała, że ​​celem skorygowanego forward guidance jest zwiększenie oczekiwań inflacyjnych, co oznacza, że ​​inflacja faktycznie wzrośnie szybciej. Nie było to dla mnie aż tak przekonujące.

Nie do końca zaskakujące było to, że dziennikarze pytali, czy dostosowana strategia polityczna nie jest w rzeczywistości powodem do wrzucenia biegu w zakresie polityki motywacyjnej. W końcu cel inflacyjny jest bardziej niewidoczny niż w przypadku starej strategii. Jednak Lagarde nie chciała posunąć się tak daleko. To też dobrze.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

Opinie Hansa de Jonga

Prawdziwy spektakl ekonomiczny to eksplozja sztucznej inteligencji

Opinie Hansa de Jonga

Dyscyplina budżetowa trudna do utrzymania w gabinecie mniejszościowym

Opinie Hansa de Jonga

Sztuczna inteligencja napędza gospodarkę USA: Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem

Opinie Hansa de Jonga

Inwestycje w sztuczną inteligencję zwiększają handel światowy

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się