Według statystyk CBS, inflacja w naszym kraju wzrosła w listopadzie do 5,2%. Według europejskiej miary HICP inflacja wyniosła aż 5,9%. Była to najwyższa inflacja od prawie czterdziestu lat.
Inflacja bazowa po wyłączeniu żywności, energii, alkoholu i tytoniu wyniosła „tylko” 2,5%. To było znacznie mniej wyjątkowe. Należy jednak mieć na uwadze, że jak już wielokrotnie wyjaśniałem (a o czym nigdy nie czytałem nic w mediach), rząd sztucznie zaniża stopę inflacji, zakazując podwyżek czynszów w sektorze socjalnym i ograniczając je w sektorze socjalnym. rynek prywatny. Oznacza to różnicę około pół punktu procentowego w stopie inflacji.
Poniższe zdjęcie pobrane ze strony CBS jasno pokazuje, że energia jest głównym, choć z pewnością nie jedynym, winowajcą.
W listopadzie ceny gazu dla odbiorców były o 53% wyższe niż rok temu, a ceny prądu aż o 75%. To wciąż może stać się czymś. Od jakiegoś czasu śledzę blogi Amerykanina zainteresowanego aktywnością słoneczną. Twierdzi, że w nadchodzących latach na Ziemi będzie coraz chłodniej, tak naprawdę dzieje się to od 2016 roku, na skutek zmniejszonej aktywności na Słońcu (od dawna wiemy, że aktywność na Słońcu ma charakter cykliczny). Do tej analizy pasowałaby surowa zima, choć myślę, że przy tego rodzaju analizach należy zachować ostrożność. Na razie trzeba przyznać, że ten „facet z plamami słonecznymi” potwierdził wyjątkowo niskie temperatury i nadmierne opady śniegu w wielu miejscach Europy jak na tę porę roku. Tak czy inaczej, jeśli będziesz czytał takie analizy i odnosił się do nich, wkrótce zostaniesz nazwany klimatycznym wariatem, a tego nie chcesz, bo wtedy stracisz wszelką wiarygodność.
Poważnym problemem staje się obecnie utrzymująca się wysoka inflacja. Na Dniu Budżetu w dalszym ciągu zakładano, że siła nabywcza wzrośnie w tym roku średnio o 0,8% i mniej więcej ustabilizuje się w 2022 roku. Było to jednak sprzeczne z prognozą, że inflacja (wg standardów europejskich) wyniesie w tym roku 1,9%, a w przyszłym 1,8%. Średnia inflacja wzrosła w tym roku do 2,5% do listopada włącznie. Ze względu na tzw. efekt uboczny statystyczny inflacja w przyszłym roku utrzyma się powyżej 3%, chyba że ceny spadną w wartościach bezwzględnych. Płaca minimalna wzrośnie w styczniu do poziomu o 2,4% wyższego niż rok wcześniej. Nie jest zaskoczeniem, że w nadchodzącym tygodniu Izba Reprezentantów będzie dyskutować, czy należy nieznacznie podnieść płacę minimalną. AOW jest powiązany z płacą minimalną, ale nie jest jasne, czy tak będzie również w przypadku ponownego podwyższenia płacy minimalnej. W najgorszym położeniu są emeryci, bo emerytury zakładowe wielu osób nie będą już w tym roku indeksowane. To niewiarygodne, że załamanie siły nabywczej w sektorze emerytalnym nie powoduje większego zamieszania.
Tymczasem fundusze emerytalne, które często od lat nie są w stanie zapewnić swoim członkom stabilnych emerytur, robią wszystko, co w ich mocy, aby ulepszać świat, czyli zgodnie ze swoimi obecnymi spostrzeżeniami. Bierze w tym udział także szef EBC. Podczas gdy strefa euro zmaga się z najwyższą inflacją od dziesięcioleci, a prognozy EBC w tym roku konsekwentnie nie spełniają celu, pani Lagarde wygłasza swoje przemówienia z radością, koncentrując się głównie na różnorodności, płci, środowisku i klimacie. Na te tematy wypowiada się bardziej otwarcie niż w obszarze głównego zadania EBC. Kiedy to szaleństwo się skończy?
Zakłócenia logistyczne
Jednym z najważniejszych pytań dla gospodarki światowej jest to, kiedy ustąpią problemy z zaopatrzeniem przemysłu. Niezależnie od tego, czy problemy z podażą wynikają z wysokiego popytu, ograniczonej podaży czy z połączenia tych czynników, faktem jest, że przyczyniają się one do wyższych cen. Pewne rozluźnienie frontu inflacyjnego nastąpi dopiero wtedy, gdy problemy z podażą zmniejszą się. Musimy więc szukać sygnałów w tym obszarze.
W listopadzie chiński eksport osiągnął nowy rekord. Dolarowa wartość chińskiego eksportu była w listopadzie o ponad 21% wyższa niż rok wcześniej. Ze względu na kryzys koronowy porównania rok do roku nie zawsze są zbyt pouczające. Dlatego często uwzględnia się okresy referencyjne sprzed pandemii. W porównaniu do listopada 2019 r. wartość eksportu Chin (w dolarach) była o ponad 47% wyższa. Był to najsilniejszy wzrost od lutego br., a żeby zobaczyć taką dynamikę wzrostu, trzeba cofnąć się do 2012 roku. Sugeruje to, że chińscy producenci zaczynają działać razem, jeśli jeszcze tego nie zrobili. Postrzegałbym to jako pełen nadziei znak, że branża zaczyna przezwyciężać problemy z zaopatrzeniem. Dodam, że są to wartości dolarowe. Zatem dane te uwzględniają zmiany cen i kursów walut, co może w związku z tym dawać pochlebny obraz rzeczywistości.
Przemysł niemiecki
Bliżej kraju, w tym tygodniu wyróżniały się niemieckie dane przemysłowe. Od miesięcy pokazuję zdjęcia, z których wynika, że księgi zamówień rozwijają się znacznie lepiej niż faktyczna produkcja. Taka luka nie może w dalszym ciągu istnieć. Zamknie ją albo eksplozja produkcji, albo załamanie zamówień.
Produkcja w sektorze przetwórstwa przemysłowego wzrosła w październiku w porównaniu do poprzedniego miesiąca aż o 3,2%. To był dopiero trzeci miesiąc w tym roku, w którym produkcja wzrosła. W porównaniu do roku poprzedniego produkcja była nadal niższa o 1,4%. Jedna jaskółka wiosny na pewno nie czyni, ale silny wzrost niemieckiej produkcji przemysłowej to pierwszy sygnał, że problemy z zaopatrzeniem mogą ustąpić.
Zamówienia w październiku poszły w złym kierunku. W ciągu miesiąca spadły one aż o 6,9% (miesiąc do miesiąca) i o 1,0% rok do roku. Liczby te są zmienne, dlatego należy zachować ostrożność przy ich interpretacji. Pytanie brzmi teraz, czy ten gwałtowny spadek to po prostu „hałas”, czy też klienci w niemieckiej branży tracą nadzieję na dostawę, czy też faktycznie mają nadzieję, że dostawy zostaną zrealizowane i dlatego nie uważają już za konieczne zamawiania większej liczby zamówień niż jest to możliwe. rzeczywiście potrzebują. Czas pokaże.
Stopień, w jakim przemysł niemiecki i holenderski się różnią, widać na poniższym obrazku. Ta rozbieżność zaczęła się już w 2018 roku, kiedy tak ważna dla Niemiec branża motoryzacyjna wpadła w problemy.
Według holenderskiego urzędu statystycznego średnia dzienna produkcja w przemyśle przetwórczym w październiku była o 9,9% wyższa niż rok wcześniej, nieco mniej niż 11,6% we wrześniu. W porównaniu do października 2019 r. wzrost wyniósł bardzo przyzwoite 6,7%. I choć październik był dopiero trzecim miesiącem w tym roku, w którym wzrosła produkcja w sektorze produkcyjnym w Niemczech, produkcja w Holandii wzrosła w ciągu wszystkich miesięcy z wyjątkiem dwóch. Najwyraźniej holenderskie firmy doskonale radzą sobie z problemami zaopatrzenia w surowce, materiały eksploatacyjne i półprodukty. Co ciekawe, w okresach pogorszenia koniunktury, np. w latach 2008 i 2020, niemiecka produkcja spada znacznie gwałtowniej niż nasza.
Rynek pracy w USA pozostaje napięty i staje się coraz bardziej napięty
W tygodniu rozpoczynającym się 4 grudnia liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła do 184.000 tys. To najniższa liczba od września 1969 roku! Oczywiste jest, że rynek pracy jest ciasny i staje się coraz bardziej napięty. W październiku liczba wakatów ponownie wzrosła. W lipcu po raz pierwszy otwarto ponad 11 milionów wakatów. Później liczba ta nieznacznie spadła, być może ze względu na wariant delta. Jednak w październiku liczba wakatów ponownie wzrosła. W styczniu br. na jednego bezrobotnego przypadało 0,7 wakatu. Obecnie jest ich ponad 1,5. Napięty rynek pracy prowadzi do silniejszych podwyżek płac, a firmy, które zawsze trzymały się z dala od związków zawodowych, teraz uginają się pod nogami.
Liczba osób, które czują się pewnie dzięki silnemu rynkowi pracy, również gwałtownie rośnie. Poniższy wykres przedstawia liczbę osób, które w każdym miesiącu same rezygnują. Dane te charakteryzują się silną sezonowością. Dlatego też pokazuję tutaj średnią z ostatnich dwunastu miesięcy. Miło jest widzieć, że na początku tego roku nastąpiło pewne rozluźnienie w związku z przejściowym osłabieniem gospodarki, jednak w ostatnich miesiącach wzrost gospodarczy i napięcie na rynku pracy ponownie wyraźnie wzrosły.
Inflacja nadal rośnie
Inflacja nadal rośnie. I chociaż podejrzewam, że jesteśmy blisko szczytu, nie sądzę, że inflacja szybko spadnie. W ten sposób siła nabywcza pozostaje pod presją. Szokujące jest, jak osoba odpowiedzialna przede wszystkim za kontrolowanie inflacji, czyli EBC, dość lakonicznie wypowiada się na temat inflacji, a co za tym idzie utraty siły nabywczej obywateli, podczas gdy we Frankfurcie wydaje się, że większą uwagę poświęca się tematom, którymi EBC nie zajmuje się lub co najwyżej wybraną przez siebie odpowiedzialność. Szewcu, proszę, zostań przy swoim ostatnim. Tym bardziej smutny jest fakt, że DNB odgrywa także rolę w debacie emerytalnej w naszym kraju, w wyniku czego od lat spada siła nabywcza emerytur i uprawnień emerytalnych milionów obywateli.
To, czy i kiedy złagodzą się globalne problemy logistyczne i związane z nimi problemy z zaopatrzeniem w wielu sektorach, jest kluczowym pytaniem dla prognozujących rozwój gospodarczy w 2022 roku. Dane dotyczące chińskiego handlu sugerują, że chińskie firmy uporządkowały już swoje sprawy, a najnowsze dane dotyczące produkcji w sektorze produkcyjnym w Niemczech również dają pewną nadzieję. W nadchodzących miesiącach będziemy musieli zaobserwować dalszą poprawę, aby mieć pewność co do bardziej trwałego ograniczenia problemów.
Wreszcie, amerykański rynek pracy był już napięty i szybko staje się jeszcze bardziej napięty. Rezerwa Federalna nie może pozostawić tej kwestii bez odpowiedzi i niewątpliwie ogłosi dalsze dostosowania polityki w nadchodzącym tygodniu. Ciąg dalszy nastąpi.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.