Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Polityka Fed kluczowa dla gospodarki

21 stycznia 2022 r - Han de Jong

Zaufanie holenderskich konsumentów spadło w styczniu czwarty miesiąc z rzędu. Pierwszy wykres ładnie pokazuje, jak niski jest obecnie poziom zaufania w perspektywie historycznej. Subindeks skłonności do zakupów jest teraz jeszcze niższy niż w kwietniu i maju 2020 roku, ale wciąż znacznie wyższy niż podczas kryzysu euro w 2013 roku.

Zaufanie holenderskich konsumentów jest obecnie pod wpływem silnie przeciwstawnych sił. Bezrobocie jest niskie, a gospodarka rozwija się w przyzwoitym tempie. Z drugiej strony pewność siebie cierpi z powodu fal infekcji koronowych, związanych z tym środków blokujących i niepokoju, który to wszystko powoduje. Niewątpliwie negatywny wpływ na nastroje ma również wzrost inflacji, ale nie pomaga zapewne także polityczna kłótnia.

 Źródło: strumień danych Refinitiv

Ostatecznie w gospodarce nie chodzi o zaufanie, ale o aktywność gospodarczą napędzaną wydatkami. Dane dotyczące wydatków konsumenckich są niestety opóźnione o kilka miesięcy. W listopadzie wolumen wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych był o 8,7% wyższy niż rok wcześniej. Wynik ten jest raczej pochlebny, ponieważ niektóre sklepy zostały zamknięte rok wcześniej, a wydatki były o 6,5% niższe niż w tym samym miesiącu w 2019 r. Mimo to listopadowe dane wyglądają zdrowo. To ciekawostka, bo skłonność do zakupów gwałtownie spadła już w listopadzie, jak podaje CBS. Wydaje się, że istnieje rozbieżność między zaufaniem a rzeczywistymi wydatkami. Nawiasem mówiąc, w grudniu wydatki spadną ze względu na zwiększone ograniczenia w życiu publicznym w tym miesiącu.

Wygląda na to, że w najbliższej przyszłości rząd zdecyduje o dalszym łagodzeniu. Inflacja prawdopodobnie również będzie blisko swojego szczytu. Logiczne jest zatem, że zaufanie konsumentów nieco się poprawi, chociaż wzrost cen będzie nadal wpływał na zaufanie.

Poniższy wykres zapewnia dobry wgląd w rozkład konsumpcji. Podczas pandemii nastąpiło przesunięcie z wydatków na usługi do wydatków na towary. Jeśli luzowanie będzie kontynuowane, konsumenci będą również wydawać więcej na usługi, a wzorzec ulegnie normalizacji.

Źródło: CBS

Bezrobocie nieznacznie wzrosło w grudniu: 3,8% wobec 3,7% w listopadzie. Nawiasem mówiąc, jest to nowy środek w związku z harmonizacją systemu pomiaru bezrobocia stosowanego w krajach UE. Na „starym” benchmarku bezrobocie w grudniu wyniosło 2,8%. Niewielki wzrost w grudniu będzie związany z zaostrzeniem blokady. Nasza stopa bezrobocia pozostaje niska zarówno z perspektywy międzynarodowej, jak i historycznie niska. Co mnie najbardziej uderzyło w tych liczbach, to fakt, że 3,4 miliona osób w grupie wiekowej 15-75 nie stanowi siły roboczej. Biorąc pod uwagę braki kadrowe, można by pomyśleć, że mimo wszystko uda się nakłonić część z tych osób do udziału w procesie pracy.

Niemiecka gospodarka prawdopodobnie skurczy się nieznacznie w czwartym kwartale 2021 r. Można to wywnioskować z danych, które niemieccy statystycy przedstawili już za cały rok, jeszcze przed opublikowaniem danych za ostatni kwartał. W tym świetle indeks ZEW jest interesujący. Ten indeks mierzy zaufanie ekonomistów i analityków i rozróżnia sposób, w jaki ludzie oceniają sytuację w danym czasie i oczekiwania. Poniższy obrazek pokazuje, że przez kilka miesięcy z rzędu ludzie mniej pozytywnie oceniali stan rzeczy. Jest to zgodne ze skurczem, który prawdopodobnie miał miejsce w IV kwartale. Równie jasne jest, że od miesięcy ocena przyszłości staje się bardziej pozytywna. To dodaje odwagi obywatelom.

Źródło: strumień danych Refinitiv

Chińska gospodarka stygnie. Wydaje się, że główną przyczyną są problemy w sektorze nieruchomości. Nieuniknione jest, że aktywność w tym sektorze spadnie, a ponieważ sektor ten ma stosunkowo duże znaczenie w gospodarce, można to odczuć w pozostałej części gospodarki. Nie pomagają też surowe środki blokujące, które są wprowadzane, gdy koronawirus podnosi głowę. Podczas gdy wzrost PKB przyspieszył do 1,6% kwartał do kwartału w czwartym kwartale (z 0,7% w poprzednim kwartale), wzrost produkcji przemysłowej i konsumpcji nie jest obecnie imponujący. W grudniu wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł zaledwie 1,7% rok do roku. To jest bardzo cienkie. Produkcja przemysłowa osiągnęła lepsze wyniki przy wzroście 4,3%, ale tempo wzrostu nieco powyżej 6% było normalne przed pandemią. Decydenci polityczni w międzyczasie nieco obniżyli stopy procentowe, aby wesprzeć gospodarkę. Ponieważ Chiny od dziesięcioleci są motorem wzrostu światowej gospodarki, chińskie spowolnienie sprawia, że ​​perspektywy dla reszty światowej gospodarki stają się bardziej niepewne.

Chińscy decydenci wezwali teraz także amerykańską Rezerwę Federalną do niepodnoszenia stóp procentowych w USA lub na tyle, na ile to możliwe. Nie ulega jednak wątpliwości, że w przewidywalnej przyszłości oficjalne stopy procentowe w USA zostaną podniesione. Ostatnio wiele o tym mówiono i pisano. Fed odnotował ostatnio niezwykłą zmianę tonu. Jeszcze kilka miesięcy temu mówiono, że wyższa inflacja jest przejściowa i nie wymaga reakcji politycznej. Dlatego decydenci nie przewidzieli żadnej lub co najwyżej jednej podwyżki stóp w tym roku. W najnowszym przeglądzie takich oczekiwań członków komitetu politycznego, jako najbardziej prawdopodobny scenariusz na 2022 r. pojawiły się nagle trzy podwyżki stóp procentowych. Nie pozostawiło to zainteresowania rynku kapitałowego bez zmian. W sierpniu zeszłego roku rentowność dziesięcioletnich amerykańskich obligacji skarbowych nadal wynosiła 1,20%. Na początku grudnia wyniósł on 1,35%, a ostatnio rentowność efektywna wzrosła powyżej 1,80%.

W rzeczywistości wzrost stóp procentowych na rynku kapitałowym nie jest taki zły, biorąc pod uwagę stopę inflacji na poziomie 7% i zmianę, jaką dokonał Fed. Wydaje mi się, że jest to sygnał, że rynek nie wpada w panikę z powodu perspektyw inflacji.

Mimo to giełda ma z tym problemy. Uderzają zwłaszcza akcje wzrostowe. Ma to sens, ponieważ niskie stopy procentowe przyczyniły się do wysokich wycen tego rodzaju akcji. Rodzi to pytanie, czy jest to ciekawy punkt wyjścia, czy dopiero rozpoczęliśmy gwałtowny spadek ceny.

Wydaje mi się, że to dobry punkt wyjścia, a nie początek końca hossy. Indeks S&P 500 spadł już o prawie 7% od swojego maksimum. Znacznie dalszy spadek cen będzie prawdopodobnie wymagał albo gwałtownego osłabienia gospodarki, albo bardziej agresywnego procesu podwyżek stóp przez Fed, niż jest to obecnie wyceniane. Oczywiście oba są możliwe. Jednak prawdopodobnie nie wyglądają jak ja. Gospodarka ma zbyt duży rozmach i zbyt mało podstawowych problemów, by gwałtownie się schłodzić. W rzeczywistości wydaje się, że wariant omikrona może być błogosławieństwem, ponieważ wydaje się być znacznie bardziej zaraźliwy, ale także znacznie łagodniejszy niż jego poprzednicy. W efekcie można budować naturalną odporność stada bez konieczności znacznego zamykania życia publicznego.

Jeśli chodzi o Fed, to podejrzewam, że będzie bardzo ostrożny. Oczywiście jest to niepewność. Ale zwrot od „nie jest tak źle z inflacją” do „musimy działać”, jest już za nami, jest wyceniony. Jedyną niepewnością jest to, jak agresywny będzie Fed. Nie sądzę, żeby byli bardzo agresywni. Ale się tym zajmę. Gdyby oczekiwania inflacyjne gwałtownie wzrosły, to byłaby inna historia. Teraz oczekiwania na inflację w stosunkowo krótkim okresie znacznie wzrosły, ale jest to logiczne, ponieważ wyraźnie wpływa na nie rzeczywisty rozwój inflacji. Oczekiwania na dłuższe okresy wzrosły znacznie mniej i nie są znacząco wyższe niż w ostatnich latach.

Inflacja prawdopodobnie zbliży się do najwyższego poziomu. Gdy dane o inflacji spadną, pojawi się zupełnie inna atmosfera, która pozwoli Fedowi trochę się uspokoić. Myślę, że prawdziwy problem pojawia się, gdy inflacja nie spada do około 2%, ale utrzymuje się powyżej 3%. To jednak na późniejszy problem.

Chociaż nie jestem pesymistą co do perspektyw gospodarczych, zawsze można mieć wątpliwości co do wzrostu gospodarczego. Zapoznaj się z najnowszymi danymi dotyczącymi wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Ostatnio spadły do ​​prawie 200.000 tys. tygodniowo. Jak pokazuje poniższy wykres, liczby ponownie wzrosły w ostatnich tygodniach iw ostatnim tygodniu, dla którego dostępne są dane liczbowe, zgłoszono 286.000 XNUMX wniosków. Wydaje mi się, że Fed zachowa ostrożność w takich sytuacjach.

Źródło: strumień danych Refinitiv

Fed będzie więc chciał uchronić się przed niepotrzebnym szkodzeniem gospodarce. Ale jednocześnie Fed nie będzie chciał powodować niestabilności finansowej. Jest to z pewnością ryzyko, gdy polityka pieniężna jest zaostrzana zbyt szybko i/lub zbyt mocno. Ta przewaga prowadzi również do wniosku, że Fed nie będzie zbyt agresywny.

Kolejnym wyzwaniem dla Fed jest to, że trudno jest określić aktualną wartość równowagi dla stóp procentowych. Jeśli chcesz przejść z polityki stymulacyjnej na „neutralną”, musisz wiedzieć, gdzie w przybliżeniu znajduje się neutralna stopa procentowa. Od końca 2015 r. Fed podniósł kluczową stopę procentową do 2019 r. w wielu krokach. Gdy w 2019 r. stopa ta osiągnęła 2,5%, okazało się, że gospodarka walczy. W 2019 roku Fed został zmuszony do ponownego obniżenia stóp procentowych w kilku krokach. Niewątpliwie osłabienie gospodarki w 2018 i 2019 roku było spowodowane nie tylko stopami procentowymi, ale podejrzewam, że z pewnością odegrały pewną rolę. To traumatyczne przeżycie pozostanie w pamięci i będzie prowadziło do powściągliwości.

Jeśli mam rację, następujący obraz będzie się rozwijał w ciągu roku. Gospodarka otwiera się ponownie, gdy wychodzimy z pandemii. Inflacja spada, może niezbyt szybko, ale spada. Fed podniesie stopy procentowe, ale nie bardziej agresywnie niż obecnie oczekiwano. Zyski przedsiębiorstw nadal znacząco rosną. Takie otoczenie wydaje mi się pozytywne dla rynków akcji, a trwająca obecnie (i może oczywiście trwać dłużej) korekta na rynkach akcji pcha ceny w kierunku bardziej interesującego poziomu dla kupujących.

Cztery główne niepewności
Podsumowując, dochodzę do wniosku, że nie tylko holenderska, ale także inne gospodarki są miotane w tę iz powrotem przez wszelkiego rodzaju, często przeciwstawne siły. Każdy, kto wierzy, że zamierzamy zatrzymać pandemię za sobą, musi być trochę pozytywny. Myślę, że obecnie istnieją cztery główne niepewności:

  • Oczywiście koronawirus to duża niepewność. Być może wariant omikrona jest błogosławieństwem. Mam nadzieję.
  • Powyżej nie wspomniałem o niepewności geopolitycznej. Atak wojsk rosyjskich na Ukrainę wywoła falę uderzeniową na rynki finansowe, która będzie miała negatywne konsekwencje makroekonomiczne. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
  • Chińska gospodarka nie powinna nadmiernie słabnąć. Mam nadzieję, że chińscy decydenci temu zapobiegną.
  • Inflacja i stopień zacieśnienia polityki pieniężnej przez Fed to ostateczna niepewność. Mam nadzieję, że inflacja wkrótce spadnie i Fed da sobie z tym spokój.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

więcej na temat

nakarmionyHansa de Jonga

Opinie Hansa de Jonga

Oczekiwanie na dane makroekonomiczne po wysokich cenach energii

Opinie Hansa de Jonga

Rada dla EBC: wstrzymajcie się z podwyżką stóp procentowych

Opinie Hansa de Jonga

Perspektywy gospodarcze: niepewność przeważa

Opinie Hansa de Jonga

Prawdziwy spektakl ekonomiczny to eksplozja sztucznej inteligencji

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się