Komisja Europejska jest bardziej ponura w kwestii holenderskiej inflacji. Ekonomiści są bardziej ponuro nastawieni do niemieckiej gospodarki. Prawdopodobieństwo recesji w Stanach Zjednoczonych gwałtownie rośnie, podczas gdy Chiny kurczą się, a rosyjska nadwyżka handlowa gwałtownie rośnie. Naprawdę staram się odkryć jak najwięcej pozytywnych aspektów we wszelkiego rodzaju wydarzeniach. Robię to, ponieważ moje doświadczenie pokazuje, że gospodarka jest odporna i większość spraw układa się tak czy inaczej. Ale teraz staram się znaleźć pozytywny kąt.
Erozja siły nabywczej trwa. Komisja Europejska zrewidowała swoje szacunki średniej inflacji w naszym kraju na bieżący rok z 7,4% w kwietniu do 9,4% obecnie. To całkiem spora korekta w tak krótkim czasie. Ta korekta mówi też coś o oczekiwaniach na drugą połowę roku. Mamy teraz dane dotyczące inflacji do czerwca włącznie. Średnia wynosi 9,6%. Więc jeśli mamy osiągnąć 9,4% w ciągu roku, średnia w drugiej połowie roku wyniesie 9,2%.
Komisja nie przewiduje zatem znacznego spadku inflacji w najbliższej przyszłości. To się zmieni w przyszłym roku, bo według Komisji inflacja na koniec 2023 roku wyniesie zaledwie 2,3 proc. Jest to możliwe, jeśli ceny energii spadną. Ropa ostatnio tanieje. Stając się mądrym metodą prób i błędów, wciąż powtarzam: „Wiemy to z Komisji, że za półtora roku będzie lepiej. Problem polega na tym, że te dobre czasy odsuwane są coraz dalej w przyszłość”.
Nadchodzi okres skurczu
Chociaż konsumenci nadal korzystają z rezerw zgromadzonych podczas pandemii, cios w wydatki konsumentów jest nieunikniony. Dodajmy do tego fakt, że stopy procentowe gwałtownie wzrosły i nie można oczekiwać, że budżet państwa będzie stymulował gospodarkę. Jest bardzo prawdopodobne, że gospodarka holenderska, podobnie jak inne gospodarki europejskie, wejdzie w okres recesji. W tym tygodniu niemiecki ZEW opublikował wyniki comiesięcznego badania ekonomistów i analityków na temat sytuacji gospodarczej i perspektyw Niemiec. Składnik oczekiwań bardzo gwałtownie spadł po wybuchu wojny, ale ponownie się poprawił w maju i czerwcu. W lipcu nastąpił kolejny spadek. Subindeks ten osiągnął poziom niższy niż w marcu 2020 r. Pogorszeniu uległa również ocena bieżącej sytuacji.
Prawdopodobieństwo recesji Stany Zjednoczone gwałtownie wzrosła
Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone (USA), przez długi czas byłem bardziej optymistyczny. Ta gospodarka jest oczywiście mniej dotknięta wojną na Ukrainie i jest samowystarczalna energetycznie. W rezultacie wzrost cen energii nie prowadzi do zubożenia kraju, a gospodarstwa domowe zgromadziły znaczne oszczędności, na których można teraz polegać jako wsparcie wydatków konsumpcyjnych. Niestety, najnowsze dane z USA nie są zbyt optymistyczne. Po pierwsze, krzywa rentowności jest teraz naprawdę odwrócona. Oznacza to, że efektywna rentowność dwuletnich obligacji skarbowych jest obecnie o około 20 punktów bazowych wyższa niż w przypadku dziesięcioletnich obligacji skarbowych. Zobaczymy, czy to się utrzyma, czy nie. Ale w przeszłości ta różnica stóp okazała się dobrym predyktorem recesji.
Zaufanie konsumentów już gwałtownie spadło. Teraz zaufanie przedsiębiorców do MŚP również gwałtownie spadło. Indeks zaufania National Federation of Independent Business (NFIB) spadł z 93,1 w maju do 89,5 w czerwcu.
Interesuje mnie indeks NFIB i na kolejnym obrazku pokazuję jak bardzo zmienił się indeks w stosunku do roku poprzedniego. Spadek w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy jest największy od 35 lat. Ta ankieta ma 48 lat. Nigdy wcześniej odsetek respondentów, którzy spodziewają się poprawy sytuacji gospodarczej w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy, nie był tak niski jak obecnie.
Amerykański rynek pracy jest bardzo napięty, ale obecnie się pogarsza. Choć według tzw. raportu JOLTS na jednego bezrobotnego przypadają prawie dwa wakaty, to obecnie liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych szybko rośnie. W tygodniu rozpoczynającym się 9 lipca zarejestrowano 244.000 XNUMX nowych wniosków, najwięcej od listopada ubiegłego roku.
Rośnie także inflacja w USA
Inflacja w USA również nadal rośnie: 9,1% w czerwcu wobec 8,6% w maju. Inflacja bazowa nieznacznie spadła, ale pozostała znacznie powyżej celu Fed na poziomie 5,9% na poziomie 6,0% (z 2% w maju).
Inflacja w USA również się rozszerza. Ponieważ wartości odstające mogą silnie wpływać na średnią, Cleveland Fed oblicza tak zwany „16% obcięty CPI”. Ta seria nie uwzględnia 8% najsilniejszych wzrostów cen i 8% najmniej silnych. Inflacja obliczona w ten sposób wynosi obecnie 7%.
Z powodu niedoboru siły roboczej dynamika płac również nadal przyspiesza, co pokazuje kolejny wykres. Podobnie wzrost płac napędza proces inflacji.
Fed z pewnością (musi) podnieść stopy procentowe nieco bardziej. A jednak jest mało prawdopodobne, aby inflacja w USA gwałtownie spadła w najbliższym czasie. Regularnie zwracałem uwagę na znaczenie czynszów w obrazie inflacji. Łącznie czynsze rzeczywiste i czynsze przypisane właścicielom domów stanowią około 33% koszyka inflacyjnego. W Stanach Zjednoczonych czynsze podążają za zmianami cen domów z opóźnieniem. Chociaż wyższe stopy procentowe prowadzą do pewnego ochłodzenia na rynku mieszkaniowym, w nadchodzących miesiącach wzrost czynszów raczej przyspieszy niż spadnie. Wzrost czynszu zbliża się już do 6%. Jeśli całkowita stopa inflacji ma wzrosnąć do 2%, a czynsze wzrosną o 6%, to wszystkie inne ceny łącznie mogą wcale nie wzrosnąć. Cóż, na razie na to nie wygląda.
Chiny się kurczą
Chińska gospodarka skurczyła się w drugim kwartale o 2,6% w porównaniu z pierwszym kwartałem. To najgorszy wynik od pierwszego kwartału 2020 roku. W porównaniu z rokiem poprzednim PKB Chin był tylko o 0,4% wyższy niż w drugim kwartale ubiegłego roku, po 4,6% w pierwszym kwartale.
Oczywiście ten rozczarowujący rozwój sytuacji był spowodowany głównie środkami blokującymi. Inne dane pokazują, że zwłaszcza okres marzec-maj był bardzo słaby. W czerwcu część obostrzeń została zniesiona. Na przykład wzrost produkcji przemysłowej nieco przyspieszył w czerwcu: 3,9% rok do roku, w porównaniu do 0,7% w maju. Sprzedaż detaliczna przekroczyła oczekiwania na czerwiec. Sprzedaż wzrosła o 3,1% rok do roku, po -11,1% i -6,7% w kwietniu i maju.
Ze względu na umiarkowanie skuteczną chińską szczepionkę przeciwko Covid-19 i politykę zerowej tolerancji chińskiego rządu w przypadku wybuchu infekcji, Chinom grozi stanie się gospodarką „stop-go”. Bardzo irytujące dla reszty świata. Chiński eksport ponownie wzrósł w czerwcu, +17,9% rok do roku, ale wartość importu była tylko o 1,0% wyższa. Biorąc pod uwagę rozwój cen, oznacza to znaczny „minus” wolumenu.
Potem o Rosji
Sankcje wobec Rosji nie doprowadziły jeszcze do zakończenia wojny. Mają one wymierne skutki ekonomiczne. W dłuższej perspektywie zatrzymanie eksportu do Rosji będzie problemem dla tego kraju, ponieważ pozostaje on pozbawiony niezbędnych części do maszyn, pojazdów i instalacji. Paradoksalnie ten zakaz eksportu wraz ze wzrostem cen energii pozytywnie wpływa na rachunek bieżący rosyjskiego bilansu płatniczego, co pokazuje poniższy rysunek.
Próbowaliśmy również uczynić bezużyteczne rosyjskie rezerwy walutowe. To nigdy nie mogło się udać. Liczby pokazują, że Rosja ostatnio wyczerpała własne rezerwy walutowe. Ale to wciąż nic w porównaniu z poprzednimi okresami.
Zamknięcie
Dane makro z tego tygodnia można krótko podsumować. Globalna gospodarka z pewnością nie ma się dobrze. Inflacja pozostaje dla nas wyższa niż oczekiwano, a okres spowolnienia gospodarczego wydaje mi się nieunikniony. Rośnie też ryzyko recesji w USA. Niestety, Chinom grozi, że staną się „gospodarką stop-go” ze względu na prawdopodobny regularny powrót blokad. Nie sprzyja to również korzystnemu rozwojowi gospodarczemu naszego kraju. Wreszcie, sankcje, które nałożyliśmy na Rosję, w żadnym wypadku nie miały negatywnego wpływu na jej pozycję zewnętrzną.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.