Od miesięcy głoszę, że zmierzamy w kierunku recesji i nie jestem sam. Otrzymuję niezbędny opór ze strony przedsiębiorców z mojego kręgu znajomych. Nie są to również do końca powszechne zjawiska, których obecnie doświadczamy. Echo pandemii wciąż odbija się echem w gospodarce. Ale dają o sobie znać również zmiany stóp procentowych i cen energii.
„Echo” pandemii ma pozytywny, negatywny i zaskakujący wpływ na gospodarkę. Głównym pozytywem jest oczywiście to, że społeczeństwo jest ponownie otwarte, chociaż Chiny wciąż są nękane przez lokalne blokady. Jasne jest, że zakłócenia logistyczne na świecie gwałtownie się zmniejszają, patrz na przykład indeks globalnego łańcucha dostaw nowojorskiego Fed.
Obecnie spadają również stawki frachtów międzynarodowych. I to jest również pozytywne dla gospodarki. A jednak dzieje się tu coś niezwykłego. Jak pokazują poniższe trzy zdjęcia, stawki frachtowe na trasie Chiny - USA (zachodnie wybrzeże) spadają znacznie szybciej niż na innych trasach. Nie wiem, dlaczego tak jest. W każdym razie sprawy nie wydają się sprzyjać Europie.
Gwałtowny wzrost i wciąż rosnące stopy procentowe mają teraz wyraźny wpływ na sektory wrażliwe na stopy procentowe. U nas wydaje się, że rynek mieszkaniowy robi duży zwrot, aw USA nie jest inaczej. Oprocentowanie kredytów hipotecznych przez trzydzieści lat w USA było niewiele powyżej 3% rok temu, ale teraz zbliża się do 7%. Ten wzrost stóp procentowych wywiera presję na cały rynek mieszkaniowy, tj. ceny, liczbę transakcji i działalność budowlaną. To dość negatywne dla amerykańskiej gospodarki.
Z drugiej strony amerykański przemysł wydaje się nie dbać o to. We wrześniu produkcja przemysłowa wzrosła o 0,4% miesiąc do miesiąca i 4,8% rok do roku. Poniższy rysunek przedstawia indeks produkcji w USA. Myślę, że to niezwykły obraz. W latach 2015-2019 w sektorze panowała niewielka dynamika. W rzeczywistości wzrost był niewielki lub wcale. Oczywiście produkcja gwałtownie spadła podczas pandemii, ale w międzyczasie nastąpiło bardzo znaczące ożywienie, poziom produkcji przed pandemią został przekroczony i wzrost ten na razie nie słabnie. Czy może to mieć coś wspólnego z „re-shoringiem”, sprowadzaniem działalności produkcyjnej z zagranicy do USA?
W każdym razie oznacza to, że gospodarka amerykańska ma większy rozmach i dynamizm niż nasza i że ma większe szanse na uniknięcie recesji.
Tymczasem cena gazu nadal mnie zaskakuje. Obecnie wydaje się bardzo prawdopodobne, że nagromadzenie zapasów w Europie do końca sierpnia przyczyniło się do fenomenalnego wówczas wzrostu cen. W międzyczasie zapasy są prawie całkowicie zapełnione, a cena w momencie pisania tego artykułu jest o około 65% niższa od szczytu pod koniec sierpnia.
Wszyscy szczęśliwi, zwłaszcza pani Kaag
Obecnie gaz na TTF jest wyceniany na 116 euro za MWh. To niewiele powyżej średniej z czwartego kwartału ubiegłego roku: 96,60 USD. Nigdy nie sądziłem, że znowu to opiszę, ale cena 116 dolarów to dobra wiadomość. Zwłaszcza dla pani Kaag, jeśli uda jej się na chwilę skupić uwagę na finansach publicznych. W Holandii zostanie ustalony pułap cenowy w wysokości 1,45 euro za metr sześcienny, łącznie z podatkiem. Cena rynkowa TTF odpowiada około 1,16 euro za metr sześcienny. Im niższa cena rynkowa, tym niższy pułap cenowy będzie kosztował rząd. I oczywiście niższa cena gazu oznacza również, że inflacja, a tym samym erozja siły nabywczej, zmniejszy się. Wszyscy szczęśliwi. Jest tutaj ważne zastrzeżenie. Wydaje się, że w Europie ulokowano duże zapasy gazu po wyjątkowo wysokich cenach. Jestem ciekaw, jak to się okaże dla konsumenta. Kto za to zapłaci?
Nastroje konsumentów nadal są negatywne, rynek pracy się pogarsza
Według miary zaufania konsumenckiego CBS, holenderski konsument był w październiku tak samo ponury jak we wrześniu, co było historycznym rekordem. Jeśli chcesz, żeby było słonecznie, możesz powiedzieć, że fajnie, że zaufanie dalej się nie rozpadło.
Ten mniej lub bardziej niezmieniony obraz wyłonił się również z badań ZEW. ZEW co miesiąc przeprowadza ankietę wśród dużej liczby ekonomistów, analityków finansowych itp. na temat stanu gospodarki i perspektyw. Strefa euro odnotowała bardzo niewielki wzrost: -59,7 w październiku wobec -60,7 we wrześniu. W przypadku Niemiec komponent oczekiwań poprawił się z -61,9 we wrześniu do -59,2, ale ocena bieżącej sytuacji pogorszyła się z -60,5 we wrześniu do -72,2 w październiku. Są to drobne zmiany dla wskaźnika, który może wynosić od +100 (himmelhoch jauchzend) do -100 (będzie ci bardzo przykro).
Bezrobocie w naszym kraju we wrześniu pozostało stabilne: 3,8%. Rynek pracy nadal jest napięty. Niemniej jednak nastąpiło nieznaczne pogorszenie warunków na rynku pracy. W ciągu ostatnich trzech miesięcy liczba bezrobotnych wzrosła średnio o 14.000 tys. Ostatni wykres pokazuje, że maleje liczba osób, które znajdują pracę w sytuacji bezrobocia.
Mała szansa na uniknięcie recesji
To, czy gospodarka światowa, a może tylko gospodarka europejska znajduje się w recesji, nie stało się w tym tygodniu dużo bardziej jasne. Pozostaję pesymistyczny w tej kwestii. Erozja siły nabywczej spowodowana wysoką inflacją jest tak duża, że nieuniknione jest, że wydatki konsumenckie w Europie będą musiały wykazać wiosnę. Podwyższone ceny energii odbijają się również na produkcyjnej stronie gospodarki. Jeśli inflacja i w szczególności ceny energii nie spowalniają gospodarki europejskiej, cios, jaki zadają wyższe stopy procentowe, może to spowodować. Oczywiście jest dość rozsądna dynamika, cena gazu teraz spada, ustępują zakłócenia logistyczne (choć stawki frachtów międzykontynentalnych dla Europy wydają się spadać znacznie mniej niż dla USA), ludzie wciąż mają oszczędności, z których można korzystać, a pakiety wsparcia wykona pracę: wsparcie.
Ponieważ cena gazu w USA wzrosła znacznie mniej niż u nas, perspektywy dla tamtejszej gospodarki są znacznie lepsze. Przemysł amerykański ostatnio pokazuje swoje najlepsze wyniki, ale stopy procentowe mają bezpośredni i znaczący negatywny wpływ na rynek mieszkaniowy i budowlany. Krzywa dochodowości była historycznie wiarygodną miarą prognozowania recesji w USA. Każdą recesję ostatnich pięćdziesięciu lat poprzedzała odwrócona krzywa dochodowości, tzn. oprocentowanie kredytów długoterminowych jest niższe niż kredytów krótkoterminowych. Niestety obraz nie jest jednoznaczny. Efektywna rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych jest od lipca niższa niż dwuletnich obligacji. Ale trzymiesięczna stopa rynku pieniężnego jest mniej więcej równa efektywnej rentowności obligacji dziesięcioletnich. Myślę, że Stany Zjednoczone wciąż mają szansę na uniknięcie recesji, ale myślę, że ta szansa jest mniejsza niż 50%.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.