Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Z tą recesją nie idzie zbyt gładko

28 października 2022 r - Han de Jong

Zaufanie holenderskich przedsiębiorców do branży jest silniejsze niż oczekiwano, a niemiecka gospodarka odnotowała w trzecim kwartale zaskakująco silny wzrost. Nadal jednak spodziewam się recesji. EBC ponownie podnosi stopy procentowe i nie zakończył jeszcze podwyżek. Ale wydaje się, że bank centralny również dokonał zwrotu.

Od jakiegoś czasu mówimy o zbliżającej się recesji, ale gdzie jest teraz? Według ING recesja w Holandii już się rozpoczęła. Opierają ten wniosek na transakcjach kartami debetowymi, których dokonują ich klienci. W trzecim kwartale nadal jest wzrost, ale jeśli uwzględni się inflację, jest minus, co oznacza, że ​​ING uważa, że ​​wielkość wydatków konsumenckich zmniejszyła się w trzecim kwartale w porównaniu z drugim kwartałem. I to jest w porządku. Erozja siły nabywczej jest bezprecedensowa, a podczas blokad kupiliśmy tak wiele rzeczy, że wygląda na to, że trwa strajk kupujących. Ten obraz jest zgodny z doniesieniami o pełnych magazynach.

Zwracam też uwagę, że nasz PKB wzrósł wyjątkowo mocno w drugim kwartale: 2,6% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Wynikało to częściowo z incydentalnych inwestycji w środki trwałe, które prawdopodobnie nie powtórzyły się w III kwartale. Kiedy Urząd Statystyczny Holandii opublikuje 15 listopada pierwszy szacunek wzrostu gospodarczego, myślę, że liczba ta będzie ujemna. Jednak obraz z pewnością nie jest ogólnie negatywny. Na przykład, według urzędu statystycznego Holandii, zaufanie przedsiębiorców do branży nieznacznie osłabło w październiku: 2,5 wobec 2,6 we wrześniu. Ten wskaźnik zaufania jest nadal powyżej średniej długoterminowej. Uważam, że to dość niezwykłe. Pierwszy wykres pokazuje, że zaufanie biznesowe do nas (przynajmniej w tej mierze) wypada korzystnie w porównaniu np. z zaufaniem przedsiębiorców niemieckich. Chociaż mam tendencję do nieufności do danych CBS, muszę przyznać, że różnica w stosunku do Niemiec jest zgodna z różnicą w produkcji przemysłowej. Jest też u nas znacznie silniejszy niż niemiecki. Więc nie powinienem popełnić błędu, twierdząc, że liczba jest błędna.

Źródło: strumień danych Refinitiv

Zabawne jest to, że zaufanie przedsiębiorców jest szczególnie duże w branży elektrycznej, budowie maszyn i środkach transportu. Niech to będą właśnie sektory, w których firmy niemieckie są nadreprezentowane. Może nasi przedsiębiorcy są po prostu mądrzejsi niż niemieccy lub są czynniki lokalne, takie jak wąskie gardła w lokalnym transporcie lub regionalnie różne braki siły roboczej, które wydają się nam dawać przewagę. Na razie pozostańmy przy rzekomej nadrzędnej sprycie naszych przedsiębiorców…

Nawiasem mówiąc, poniższy obraz pokazuje, że komponent oczekiwań niemieckiego indeksu Ifo osiągnął bardzo niski poziom, wyraźnie niższy niż w czasie „Wielkiego Kryzysu Finansowego” w latach 2008/09. Z drugiej strony ocena „obecnej sytuacji” jest dużo bardziej pozytywna.

Źródło: strumień danych Refinitiv

Gdzie jest recesja?
Wbrew oczekiwaniom niemiecka gospodarka nie skurczyła się w trzecim kwartale. Według wstępnych wstępnych szacunków, niemiecki PKB wzrósł wolumenowo o 0,3% kwartał do kwartału (kw/kw), przy czym oczekiwano spadku o 0,2%. Nie opublikowano jeszcze żadnych szczegółów, ale środki wsparcia mogły odegrać tu ważną rolę.

Francja i Stany Zjednoczone również nie skurczyły się w trzecim kwartale. Gospodarka francuska wzrosła o 0,2% kw/kw, a gospodarka amerykańska o 0,6% kw/kw (lub, jak mówią Amerykanie: 2,6% w ujęciu rocznym). Chińska gospodarka również silnie wzrosła w trzecim kwartale: 3,9% kw/kw, w porównaniu do -2,7% w poprzednim kwartale. W Chinach wzrost produkcji przemysłowej również przyspieszył we wrześniu: +6,3% rok do roku z +4,2% w sierpniu. Należy zauważyć, że Chiny stały się gospodarką typu stop-go ze względu na trwające tymczasowe lokalne blokady. Bardziej strukturalnie ważne jest, aby problemy w sektorze nieruchomości w Chinach trwały. Ceny domów spadają już od pięciu miesięcy w porównaniu z rokiem poprzednim, choć na razie stosunkowo skromnie (we wrześniu -1,5%). Konstrukcja notuje też minusy i jest bardzo solidna.

Twierdzę, że wchodzimy w trudny okres. W tym tygodniu S&P Global opublikował wstępne październikowe indeksy menedżerów ds. zakupów dla kilku krajów. Zobacz tabelę poniżej. Z wyjątkiem Francji, wskaźnik złożony (dla przemysłu i sektora usług łącznie) wynosił poniżej 50. Formalnie oznacza to spadek, ale aby nastąpiła prawdziwa recesja, liczba ta musi spaść przynajmniej poniżej 45. W przypadku uwzględnionych krajów dotyczy to tylko Niemiec. Jak dotąd najwyraźniej nie doprowadziło to do spadku wolumenu PKB.

Złożony wskaźnik PMI Purchasing Managers Index

  22 października sep-22
Strefa euro 47,1 48,1
Niemcy 44,1 45,7
Frankrijk 50 51,2
VS 47,3 49,5

W dzisiejszych czasach nie jest już modne patrzeć na wzrost pieniądza. Ze względu na moje wychowanie jako ekonomista i tak robię to potajemnie. We wrześniu wzrost M3 (w skrócie: depozyty o krótkim terminie zapadalności do dwóch lat) w strefie euro ponownie nieco przyspieszył: 6,3% po 6,1% w sierpniu. Wzrost M1 (monet i pieniądza papierowego w obiegu) faktycznie zwolnił z 7,0% w sierpniu do 5,8%. Rozwój M1 jest bardziej istotny niż M3 dla celów interpretacji gospodarki w krótkim okresie. Wzrost M1 spadał już 1 miesięcy z rzędu. Wielu ekonomistów patrzy na wzrost M1 w ujęciu realnym, tj. bez inflacji. Następne zdjęcie pokazuje to zdjęcie, na którym pokazane są dwie linie. W jednym przypadku inflacja zasadnicza została odjęta od wzrostu pieniądza MXNUMX, w drugim inflacja bazowa. Jednak przesłanie jest całkowicie jasne. Obecny wzrost realnego pieniądza jest porównywalny z poprzednimi recesjami.
 

Źródło: strumień danych Refinitiv

Wydaje się, że EBC robi zwrot
EBC podniósł w tym tygodniu wszystkie oficjalne stopy procentowe o 0,75%. To było zgodnie z oczekiwaniami. Na konferencji prasowej prezes EBC Christine Lagarde powiedziała, że ​​ruch ten poczynił znaczne postępy w usuwaniu stymulującego wpływu polityki pieniężnej. Ale najwyraźniej nie do końca. Na wrześniowej konferencji prasowej Lagarde zapowiedział, że zostanie podjętych od dwóch do pięciu stopni stóp procentowych, w tym we wrześniu. Więc teraz dwa z tych pięciu zostały ustawione. Zapytany o to, ile jeszcze nastąpi, Lagarde była znacznie bardziej niejasna niż ostatnim razem. Niemal do znudzenia powtórzyła, że ​​EBC przygląda się sytuacji od posiedzenia do posiedzenia na podstawie napływających danych. Wskazała jednak, że EBC bierze pod uwagę w szczególności trzy czynniki, a mianowicie: 1. sytuację gospodarczą i wynikające z niej perspektywy inflacji; 2. dokonane już podwyżki stóp procentowych oraz 3. Opóźnienia, z jakimi podwyżki stóp procentowych działają w gospodarce.

We wrześniu Lagarde podkreśliła, że ​​recesja to nic innego jak ryzykowny scenariusz. Teraz była mniej nieugięta, donosząc, że recesja jest coraz bardziej prawdopodobna. Wszystko to brzmiało mniej agresywnie (lub mniej jastrzębi, jeśli kto woli) niż we wrześniu. Rynek obligacji natychmiast zareagował spadkiem rentowności. Nadal uważam historię EBC za bardzo dziwną. Po pierwsze, przez lata tworzyli ogromną płynność. Następnie bagatelizują inflację. Następnie twierdzą, że inflacja jest po stronie podażowej i że EBC nie może nic z tym zrobić. Można by pomyśleć, że inflacja to sytuacja, w której podaż jest niewystarczająca do zaspokojenia popytu. Nawet jeśli wynika to z problemów produkcyjnych, polityka monetarna może nadal ograniczać popyt, aby osiągnąć lepszą równowagę.

Tak czy inaczej… Wtedy EBC wpada w panikę, przyspiesza podwyżki stóp procentowych, wskazując, że celem jest stłumienie zagregowanego popytu w gospodarce. Czy inflacja jest teraz nagle napędzana przez zbyt silny popyt? A jeśli Lagarde rzeczywiście mówi, że obecne stopy procentowe nadal stanowią bodziec dla gospodarki, dlaczego nie podnieść wszystkich stóp procentowych do poziomu, na którym już ich nie ma. W rzeczywistości Lagarde twierdzi, że obecne stopy procentowe są nadal „niewłaściwe”. Zaskakuje mnie również to, że EBC chce jeszcze bardziej spowolnić gospodarkę, podczas gdy - również według EBC - jest już na krawędzi recesji. Ponadto spadają ceny towarów, spadają ceny frachtu, a płace rosną, choć w tempie wolniejszym niż stopa inflacji.

Gdybym był EBC…
Gdybym był EBC, podniosłbym stopy procentowe znacznie wcześniej i po prostu zatrzymałbym się, żeby zobaczyć, jak rozwija się gospodarka i inflacja. Ale hej, nie jestem EBC. Moim zadaniem tutaj nie jest mówienie im, co powinni byli zrobić, ale co zamierzają zrobić. Cóż, myślę, że w grudniu EBC ponownie podniesie stopy procentowe o 0,5%. A potem może znowu, 0,25% lub 0,5%. Ale to koniec. Co kwartał EBC przeprowadza ankietę wśród dużej grupy banków komercyjnych na temat warunków kredytowych, popytu na kredyt itp. Wyniki tego „badania kredytów bankowych” zostały opublikowane na początku tego tygodnia. Myślę, że to ważna ankieta, ponieważ zaostrzenie warunków kredytowych w przeszłości często zwiastowało cykliczną słabość.

Pod tym względem niniejszy raport nie jest zbyt optymistyczny. Ogólnie rzecz biorąc, banki twierdzą, że zaostrzyły swoje standardy kredytowe w trzecim kwartale i spodziewają się kontynuacji tego w czwartym kwartale. Jak widać na poniższym rysunku, zależy to głównie od percepcji ryzyka banków i ich gotowości do podejmowania ryzyka. Sytuacja z pewnością nie jest tak zła jak w latach 2008/09, ale banki nie zaostrzyły tak bardzo swoich kryteriów kredytowych od czasu recesji z lat 2011-2013.
 

Źródło: EBC

Poniższy obrazek można również znaleźć w tym samym raporcie. Chodzi o popyt na kredyt. Obraz, który się wyłania, również nie jest zachęcający. Firmy proszą o mniej kredytów na inwestycje w środki produkcji, ao wiele więcej na kapitał obrotowy i sfinansowanie zapasów. Wskazuje to na mimowolne budowanie zapasów i presję na płynność.

Źródło: EBC

Zamknięcie
Opublikowane ostatnio dane liczbowe nie dają jasnego obrazu tego, dokąd zmierza lub zmierza gospodarka. Pełne magazyny, spadające zaufanie przedsiębiorców, bardzo niskie zaufanie konsumentów i postępująca erozja siły nabywczej sugerują, że wiele gospodarek pogrąża się w recesji. Z drugiej strony kilka ostatnich danych makro zaskoczyło pozytywnie. Na przykład niemiecka gospodarka wzrosła w trzecim kwartale, a zaufanie holenderskich przedsiębiorców do przemysłu pozostaje powyżej długoterminowej średniej. Mimo to uważam, że siła grawitacyjna utraty siły nabywczej, wzrostu kosztów operacyjnych i drastycznie wyższych kosztów finansowania zewnętrznego w końcu zbierze żniwo i popchnie gospodarkę do recesji.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

więcej na temat

Hansa de Jonga

Opinie Hansa de Jonga

Prawdziwy spektakl ekonomiczny to eksplozja sztucznej inteligencji

Opinie Hansa de Jonga

Dyscyplina budżetowa trudna do utrzymania w gabinecie mniejszościowym

Opinie Hansa de Jonga

Sztuczna inteligencja napędza gospodarkę USA: Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem

Opinie Hansa de Jonga

Inwestycje w sztuczną inteligencję zwiększają handel światowy

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się