Wolumen sprzedaży detalicznej w Holandii mocno spadł.Nowy międzynarodowy temat: gwałtownie spadające zamówienia. Amerykański bank centralny Fed jest daleki od zatrzymania, ale gospodarka USA jest wyjątkowo silna. Ponadto gospodarka rosyjska dalej się załamuje.
Gospodarka słabnie. Widać to wyraźnie w dużej części świata i na pewno u nas. Statystyki holenderskie podały, że handel detaliczny odnotował we wrześniu o 5,3% większe obroty niż rok wcześniej. Wydaje się, że to ładna liczba, ale należy pamiętać, że jest to liczba nominalna. Wolumenowa sprzedaż detaliczna była o 3,5% mniejsza niż rok wcześniej. Liczby te są zmienne, więc lepiej przyjrzeć się kwartalnym liczbom. W III kwartale wolumen sprzedaży był o 3,6% niższy niż rok wcześniej i aż o 5,2% niższy niż w II kwartale (skorygowany o dni handlowe).
Poniższy rysunek pokazuje, że istnieje wyraźna korelacja między wielkością sprzedaży detalicznej a wzrostem gospodarczym. Na wykresie przedstawiono dane kwartalne. Dane dotyczące PKB za trzeci kwartał nie są jeszcze dostępne, które Urząd Statystyczny Holandii opublikuje 15 listopada. Wydaje mi się prawdopodobne, że pojawi się spory minus, choć częściowo dlatego, że wynik z drugiego kwartału (wzrost o 2,6% kw/kw) został pochlebiony jednorazowymi gratkami, które prawdopodobnie nie powtórzyły się w trzecim kwartale.
Holenderski indeks menedżerów ds. zakupów (NEVI) spadł z 49,0 we wrześniu do 47,9 w październiku. Październik był więc drugim miesiącem, w którym indeks znalazł się poniżej 50, co ściśle mówiąc wskazuje na spadek. W lutym ten wskaźnik zaufania był nadal nieco powyżej 62, co wskazywało na silny wzrost. Spadek od tego czasu był dość znaczny. Szczególnie źle rozwijają się zamówienia eksportowe, subindeks wyniósł 39.7. Poniższy wykres pokazuje, że zamówienia eksportowe spadały szybciej dopiero w czasie kryzysu 2008/09 i tuż po wybuchu pandemii. Wydaje się, że w ostatnich miesiącach gospodarka międzynarodowa gwałtownie osłabła.
Gwałtowny spadek zamówień, nowy międzynarodowy motyw
Obraz ten znajduje również odzwierciedlenie na przykład w liczbach z Tajwanu. Zaufanie przedsiębiorców do tego kraju od miesięcy jest słabe. Choć indeks menedżerów zakupów (wersja krajowa) nieznacznie wzrósł w październiku, to już czwarty miesiąc z rzędu pozostał poniżej 50. Również na Tajwanie szczególnie słabe są zamówienia eksportowe. Subindeks zamówień eksportowych spadł do 33,5 w październiku z 35,6 we wrześniu. Tym samym subindeks osiągnął najniższą wartość od początku tej serii w 2012 roku. Spadek od marca jest jednocześnie najostrzejszym spadkiem od początku tej serii w tym okresie.
Słabość zamówień również w Niemczech
Tendencja gwałtownego spadku zamówień wydaje się być tematem międzynarodowym. W Niemczech zamówienia fabryczne spadły we wrześniu o 4,0% w ujęciu miesięcznym po spadku o 2,0% w sierpniu. Zamówienia zagraniczne spadły we wrześniu nawet o 7,0% w ujęciu miesięcznym. Szczególnie słabe były zamówienia z innych krajów UE: -8,0%.
Ilustrują to kolejne dwa zdjęcia. Po silnym ożywieniu po zapaści spowodowanej pandemią, teraz następuje nowy i silny spadek. Bezwzględny poziom realizacji zamówień w niemieckich przedsiębiorstwach przemysłowych jest obecnie porównywalny z 2015 r.
W porównaniu rok do roku licznik wyniósł -10,7% we wrześniu, nieco mniej dramatycznie niż -11,1% w lipcu. Poniższy wykres wyjaśnia, że takie minusy tłuszczu nie są tak powszechne. W ciągu ostatnich 20 lat tylko kryzys 2008/09 i pandemia odnotowały gorsze liczby, choć znacznie gorsze.
Recesja, jak głęboka?
To bardzo niezwykłe czasy. Moim zdaniem nie ma wątpliwości, że recesja jest nieuchronna, zwłaszcza w Europie. W przeciwieństwie do wszystkich poprzednich recesji od początku lat 80. banki centralne zrobią niewiele lub nic, aby zapobiec, złagodzić lub przyspieszyć recesję. W rzeczywistości polityka monetarna zarówno w naszym kraju, jak iw USA z pewnością będzie dalej zaostrzana. To powinno sprawić, że recesja będzie stosunkowo głęboka.
Ale coś w tym jest. Po pierwsze, wydatki konsumenckie mogą być wspierane, ponieważ wiele gospodarstw domowych nadal ma bufory, które zbudowały w czasie korony. Ponadto rządowe pakiety wsparcia częściowo zrekompensują utratę siły nabywczej. I po trzecie, wiele firm, które napotykają problemy, może zacząć od nowa, ponieważ istnieje wiele środków dostępnych od podmiotów takich jak fundusze private equity, które szukają możliwości zainwestowania zaangażowanych środków w „pracę”.
Dlatego nie jest łatwo przewidzieć, jak głęboka będzie recesja.
Chiny: gospodarka „stop-go”
Chińska gospodarka nadal jest nękana przez częste lokalne blokady. W rzeczywistości aktywność tam pokazuje wspaniały cykl stop-go. W październiku sytuacja z różnymi wskaźnikami zaufania była dość błędna. Bank centralny mierzy zaufanie przedsiębiorców co miesiąc, podobnie jak w innych miejscach. Indeks zaufania w przemyśle spadł z 50,1 we wrześniu do 49,2 w październiku, a sektor usług spadł do 50,6 z 48,7 we wrześniu. Liczb nie sprawdzałem, ale nieczęsto zdarza się, że obie miary są poniżej 50. Tymczasem trwa kryzys na rynku nieruchomości. Nie powinniśmy więc oczekiwać w krótkim okresie znaczących impulsów wzrostowych dla światowej gospodarki z Chin.
Gospodarka USA niezwykle solidna
Gospodarka USA jest znacznie silniejsza niż większość innych krajów. To też jest logiczne. Na przykład ceny energii, a raczej gazu, rosły znacznie wolniej niż w Holandii, a Amerykanie są mniej lub bardziej samowystarczalni energetycznie. Co więcej, wojna na Ukrainie toczy się oczywiście znacznie dalej.
Cechą, którą nasz kraj dzieli z USA, jest napięty rynek pracy. Podczas gdy według najnowszych danych CBS w USA na 143 bezrobotnych przypadało 100 wakatów, kilka miesięcy temu w USA liczba ta wynosiła 200. Wydawało się, że w ostatnich miesiącach nastąpiło pewne złagodzenie, ale liczba wakatów ponownie wzrosła ostro we wrześniu: do 10,7 mln z 10,3 mln w sierpniu. Tym samym we wrześniu na 186 bezrobotnych przypadało 100 wakatów.
Fed nie przestanie, zaskakuje giełdę
Fed ponownie podniósł stopy procentowe w tym tygodniu o 0,75%. Stopa procentowa w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy została podniesiona o 3,75% punktu w sześciu krokach. Oczywiście pochodzimy z bardzo niskiego poziomu, ale od początku lat 80. Fed nie podniósł w tym okresie tak bardzo oficjalnych stóp procentowych. Więc to jest naprawdę historyczne.
Rynki finansowe zostały w środę poważnie wprowadzone w błąd. Zwykłe krótkie pisemne wyjaśnienie decyzji w sprawie stóp procentowych zostało zinterpretowane jako sygnał, że Fed nie będzie dalej podnosić stóp. Rynki akcji podskoczyły. Na kolejnej konferencji prasowej szef Fed Powell umiejętnie rozwiał nadzieje rynków. Fed będzie kontynuował podwyżki stóp „dopóki robota nie zostanie wykonana”, powiedział Powell. Fed będzie ograniczał tempo podwyżek stóp, ale nawet to nie musi mieć miejsca w grudniu. Rozczarowany giełda odwróciła się i pod koniec dnia znaki stały się ciemnoczerwone. Poniższy rysunek pokazuje, jak gwałtowny był ruch cen od początku konferencji prasowej. Od 1994 roku, od momentu, w którym szef Fed zaczął przemawiać do zamknięcia dnia handlowego, spadek cen nigdy nie był większy niż w ubiegłą środę.
Czy sankcje zaczynają kąsać w Rosji?
Po wybuchu wojny i nałożeniu sankcji na Rosję szacunki wzrostu rosyjskiej gospodarki zostały natychmiast gwałtownie obniżone. Według wstępnych szacunków PKB ma w tym roku skurczyć się o 8%. Rubel zaczął spadać, a bank centralny ostro podniósł stopy procentowe (z 9,5% do 20%). Nałożono również ograniczenia na eksport kapitału. Działania te doprowadziły do odreagowania rubla i ograniczenia inflacji po początkowym szoku. Umożliwiło to bankowi centralnemu ponowną obniżkę stóp procentowych (obecnie na poziomie 7,5%), a rosyjska gospodarka weszła na spokojniejsze wody. Tymczasem szacunek wzrostu na ten rok został podniesiony do ok. -3,5%, nadal silny spadek, ale znacznie lepszy niż -8%.
Jednak najnowsze wskaźniki wskazują na nową porażkę. W zeszłym tygodniu zasugerowała to Elvira Nabiullina, prezes banku centralnego. We wrześniu bezrobocie wzrosło do 3,9% (z 3,8% w sierpniu), a sprzedaż detaliczna była o 9,8% niższa niż rok wcześniej. W sierpniu było to jeszcze -8,8%. Pogarszają się również wskaźniki zaufania. Indeks kierowników ds. zakupów w przemyśle spadł z 52,0 we wrześniu do 50,7 w październiku. W sektorze usług spadł z 51,1 we wrześniu do 43,7, co jest bardzo ostrym spadkiem, który może mieć coś wspólnego z częściową mobilizacją. Dane z jednego miesiąca nie są jeszcze trendem, ale wszystkie dane wskazują ten sam kierunek.
Zamknięcie
To są niepewne czasy. Co wiemy na pewno? Po pierwsze, że główne banki centralne będą nadal podnosić stopy procentowe. Zdają sobie również sprawę, że to powoduje, że recesja jest prawdopodobna. Właściwie to im to nie przeszkadza. Lepiej też zostać bezrobotnym, gdy rynek pracy jest napięty, niż gdy już jest masowe bezrobocie. Wzrost stóp procentowych jest już historyczny.
Widzimy również, że wszelkiego rodzaju wskaźniki zaufania, zwłaszcza w Europie, ulegają pogorszeniu. Uderza mnie, że zwłaszcza ocena napływu nowych zamówień nagle staje się bardzo negatywna, także poza Europą. Twarde liczby zamówień w Niemczech potwierdzają ten obraz. Rozwój napływu zamówień jest ważnym wskaźnikiem tego, dokąd zmierza gospodarka w krótkim okresie.
W krótkim okresie nie powinniśmy oczekiwać niczego od chińskiej gospodarki ze względu na częste blokady i problemy w sektorze nieruchomości. Gospodarka amerykańska jest silniejsza niż nasza i wciąż ma szansę na uniknięcie recesji, ale ta szansa maleje, ponieważ Fed czuje się zmuszony do podniesienia stóp procentowych bardziej niż wcześniej sądzono.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.