Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Czy potrzebny jest większy optymizm co do gospodarki?

27 stycznia 2023 r - Han de Jong

Zaufanie biznesu w Europie stale rośnie, podobnie jak szansa na uniknięcie recesji. Głównie dzięki spadającej cenie gazu w Europie, złagodzeniu problemów z dostawami i zakończeniu chińskich lockdownów. Działalność przemysłowa utrzymuje się na stałym poziomie, ale istnieją znaczne różnice między sektorami. Gospodarka USA jest silniejsza niż oczekiwano, ale ryzyko pozostaje.

Globalna gospodarka ma się lepiej niż się spodziewałem. Cóż, mam na myśli głównie Europę i Stany Zjednoczone. Nie chodzi o to, że gdzie indziej jest gorzej, ale skupiam się tutaj na Europie i Stanach Zjednoczonych. Od kilku miesięcy jestem pesymistą. Zastanawiam się, czy nadszedł już czas – czy też już za późno – aby otrząsnąć się z tego pesymizmu i uwolnić mój naturalny optymizm. Nastroje przedsiębiorców w strefie euro poprawiają się już od kilku miesięcy. Ważny niemiecki indeks Ifo, który mierzy zaufanie biznesowe u naszych wschodnich sąsiadów, wzrósł w styczniu czwarty miesiąc z rzędu: 90,2 wobec 88,6 w grudniu. W ramach tego indeksu ekonomiści przywiązują szczególną wagę do składnika oczekiwań. Gwałtownie wzrosła: z 83,2 w grudniu do 86,4 w styczniu.

źródło: Macrobond

Nasz własny CPB co miesiąc informuje o wzroście światowego handlu. Łączenie tych liczb to żmudna praca. Margines niepewności jest niewątpliwie szeroki, a liczby są spóźnione o kilka miesięcy, ale z pewnością są to liczby interesujące. Najnowsza liczba dotyczy miesiąca listopada. W tym miesiącu wielkość handlu światowego (mierzona wielkością importu krajów) spadła o 2,5% w stosunku do października. Spadek nastąpił również w październiku: -1,4% miesiąc do miesiąca (mam). Najsłabszym ogniwem były wyraźnie Chiny, gdzie w listopadzie wielkość importu spadła o 6,2% w ujęciu miesięcznym. Ale teraz blokady w Chinach dobiegły końca i można spodziewać się przyzwoitego ożywienia aktywności i handlu.

źródło: Marco Bond

Znajduje to również odzwierciedlenie w niemieckim badaniu Ifo. Po sześciu miesiącach narastającego przygnębienia, w styczniu oczekiwania dotyczące eksportu nieznacznie się poprawiły. Co ciekawe, zwłaszcza przedsiębiorcy z branży chemicznej i motoryzacyjnej widzą poprawę możliwości eksportowych. Jeśli chodzi o chemię, jest to niewątpliwie związane z obecnie mocno obniżoną europejską ceną gazu (53 euro/MWh w chwili pisania tego tekstu, w porównaniu do około 15-20 euro przed pandemią, około 340 euro na koniec sierpnia 2022 r. około 90 euro dokładnie rok temu). A sektor motoryzacyjny korzysta na zniknięciu niedoborów chipów. Właściwie byłem zaskoczony, że ogólnie rzecz biorąc, działalność przemysłowa w Europie trzyma się dość dobrze. Ponadto zużycie energii zostało zauważalnie zmniejszone. Rodzi to pytanie, jak łatwo możemy zmniejszyć nasze (przemysłowe) zużycie energii. Wspaniała analiza tutaj znaleźć.

Mój dobry przyjaciel Carsten Brzeski i jego kolega Bert Colijn (obaj z ING) identyfikują w tej publikacji trzy niezwykłe grupy w branży. Firmy energochłonne bardzo mocno ograniczyły produkcję, o ponad 10%. Firmy, które skorzystały na pandemii i lockdownie (farmacea, niektóre podsektory ICT) na razie nadal rozwijają swoją produkcję. Poza tym są firmy, które korzystają na zakończeniu lockdownów i zniknięciu problemów logistycznych (np. branża samochodowa). Na przykład duże części przemysłu nadal podlegają silnym wpływom szczególnych czynników. To sprawia, że ​​przyszłość jest nieprzewidywalna. Nawiasem mówiąc, spadek zużycia energii w przemyśle wydaje się być spowodowany głównie przesunięciem produkcji z sektorów energochłonnych do sektorów o znacznie niższym zużyciu energii. Carsten i jego kolega Bert Colijn spekulują, że może to być też wina termostatu ogrzewania, który według obu panów został nieco przykręcony.

Mniej powodów do pesymizmu, więcej do optymizmu
Podsumowując, widzę powody, by nie patrzeć zbyt pesymistycznie na najbliższą przyszłość. Być może nawet szczery optymizm jest w porządku. Dla mnie grają tutaj trzy główne czynniki. Pierwszym i najważniejszym jest gwałtowny spadek cen gazu w Europie od sierpnia. Na drugim miejscu znajdują się zmniejszone globalne zakłócenia logistyczne i otwarcie Chin. Szanse na uniknięcie recesji znacznie więc wzrosły.

Według wstępnych danych gospodarka USA wzrosła w czwartym kwartale ubiegłego roku o 2,9% w porównaniu z trzecim kwartałem (w ujęciu rocznym). To było odrobinę lepsze niż oczekiwano. Wzrost na rok 2022 jako całość wynosi obecnie 2,1%. Jednak w dużej mierze wynikało to z silnego wzrostu w 2021 r. Wielkość PKB USA w czwartym kwartale była tylko o 1,0% wyższa niż rok wcześniej. Można więc również powiedzieć, że gospodarka wzrosła tylko o 2022% w 1,0 r.

Struktura wzrostu w czwartym kwartale również nie była imponująca. Budowanie zapasów przyczyniło się do 1,5 punktu procentowego do łącznej liczby 2,9%, a handel zagraniczny do 0,6 punktu procentowego. To ostatnie wynikało niewątpliwie z ograniczenia importu z tego kraju spowodowanego chińskimi lockdownami. Zobaczymy jak to będzie. Muszę powiedzieć, jak dotąd, tak dobrze. Na razie wydaje się, że amerykańska gospodarka zmierza ku miękkiemu lądowaniu, czyli stopniowemu, ale stałemu obniżaniu inflacji bez popadania w paskudną recesję.

Pozostaje pewna luka
Wciąż coś może pójść nie tak, a gospodarka i tak znajdzie się w recesji. Fed niewątpliwie podniesie oficjalne stopy procentowe w przyszłym tygodniu, najprawdopodobniej o 0,25%. Nie byłby to pierwszy raz, gdy Fed posuwa się za daleko z podwyżkami stóp procentowych, a następnie wywołuje recesję. Sektory wrażliwe na stopy procentowe już poniosły poważne ciosy. Dotyczy to głównie budownictwa i rynku mieszkaniowego. Na razie nie widać żadnych zmian. Liczba wydanych pozwoleń na budowę np. domów nadal spada. Warto zauważyć, że od pewnego czasu stopy procentowe rynku kapitałowego spadają, a oprocentowanie kredytów hipotecznych (stałe od 30 lat) spadło prawie o cały punkt procentowy od szczytu w październiku/listopadzie. Amerykański rynek mieszkaniowy i sektor budowlany zazwyczaj szybko i silnie reagują na wahania stóp procentowych. Możliwe więc, że rynek kapitałowy koryguje ewentualny „błąd” Fed. Zobaczymy.

źródło: Marco Bond

Inną godną uwagi zmianą w gospodarce USA jest to, że gospodarstwa domowe oszczędzają znacznie mniej ze swoich bieżących dochodów niż przed pandemią. Co prawda w czasie pandemii mogli wydać mniej niż zwykle i tak, podobnie jak u nas, zgromadziły się pokaźne oszczędności. Fakt, że konsumpcja prywatna może nadal nieco wzrosnąć pomimo wysokiej inflacji, wynika z niskiej stopy oszczędności. Nie można przewidzieć, jak trwała będzie ta niska stopa oszczędności. Nigdy wcześniej tego nie doświadczyliśmy. Kto wie, może powie. Można sobie wyobrazić, że stopa oszczędności wzrośnie, aw rezultacie osłabnie dynamika konsumpcji. Ale możliwe jest również, że inflacja będzie dalej spadać, zwiększając realny wzrost dochodów i utrzymując niską stopę oszczędności. Może to faktycznie przyspieszyć wzrost konsumpcji.

źródło: Marco Bond

Zamknięcie
Przez ostatnie kilka miesięcy byłem dość pesymistyczny. Kilka osób zwróciło się do mnie w tej sprawie. Nie dlatego rozważam „pójście”. Niezaprzeczalnie różne wskaźniki gospodarcze i nastroje biznesowe w Europie i Stanach Zjednoczonych były ostatnio lepsze niż oczekiwano. Moim zdaniem wyjaśnienie tych niespodzianek jest trojakie: znacznie niższa europejska cena gazu, która obniża koszt własny, zmniejszone problemy z dostawami, co oznacza, że ​​produkcja nabiera rozpędu, oraz koniec chińskich blokad, co oznacza, że ​​światowy handel prawdopodobnie odbierze.

Nadal istnieje też powód do pewnej ostrożności w odniesieniu do tego optymizmu. Na przykład banki centralne nadal podnoszą stopy procentowe, podczas gdy sektory wrażliwe na stopy procentowe już poniosły poważne ciosy. Ponadto dane dotyczące działalności przemysłowej z pewnością nie wyglądają źle, ale za tymi liczbami kryją się duże różnice między sektorami, których dalszy rozwój jest trudny do przewidzenia. Otwarcie chińskiej gospodarki również niewątpliwie będzie przebiegać z przerwami. Może to prowadzić do nowych wąskich gardeł i wyższej inflacji. Wreszcie konsumpcja prywatna w Stanach Zjednoczonych utrzymuje się na dobrym poziomie, ale jest to częściowo spowodowane niską stopą oszczędności. Jeśli nieoczekiwanie wzrośnie, fundamenty wzrostu gospodarczego w USA ulegną osłabieniu. Ogólnie rzecz biorąc, mam tendencję do przechodzenia od pesymizmu do optymizmu.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

więcej na temat

Hansa de Jonga

Opinie Hansa de Jonga

Oczekiwanie na dane makroekonomiczne po wysokich cenach energii

Opinie Hansa de Jonga

Rada dla EBC: wstrzymajcie się z podwyżką stóp procentowych

Opinie Hansa de Jonga

Perspektywy gospodarcze: niepewność przeważa

Opinie Hansa de Jonga

Prawdziwy spektakl ekonomiczny to eksplozja sztucznej inteligencji

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się