Nie ma wielkiego niebezpieczeństwa krótkoterminowej niestabilności finansowej. Europejski Bank Centralny (EBC) nadal bez przeszkód podnosi stopy procentowe. Chociaż obraz inflacji w USA jest korzystniejszy niż nasz, Fed po prostu podniesie stopy procentowe w przyszłym tygodniu. Chińska aktywność gospodarcza odradza się, choć powoli.
Zawirowania na rynkach finansowych i brak zaufania do banków przywołują wspomnienia Wielkiego Kryzysu Finansowego 2008/09. Moim zdaniem nieuzasadnione. Różnice z ówczesnymi są znacznie większe niż podobieństwa i różnice te mają charakter decydujący. Oto cztery kluczowe:
1. Bank Doliny Krzemowej to szczególny przypadek
Po pierwsze, sednem ówczesnego problemu było załamanie na amerykańskim rynku mieszkaniowym i związany z tym spadek wartości amerykańskich kredytów hipotecznych na cele mieszkaniowe, które są powszechne, ale raczej wątpliwe w światowym systemie finansowym. Tamten rynek całkowicie wysechł i nikt już nie wiedział, ile jest warta ta gazeta. W rezultacie nikt nie wiedział, czy kontrahent jest dobry dla swoich pieniędzy, przez co proces kredytowy został całkowicie zatrzymany. Teraz problemem w Silicon Valley Bank (SVB) jest strata na portfelu obligacji rządowych. Nie ma już potrzeby wątpić w jakość dłużnika ostatecznego. SVB jest pod tym względem przypadkiem szczególnym, ponieważ bank ten miał niestabilną bazę depozytową i podjął duże ryzyko stopy procentowej. Nadzór nad tym bankiem również nie zasłużył na nagrodę piękności. Oczywiście wzrost stóp procentowych i wynikający z tego spadek wartości obligacji odbiją się na bankach. Jednak przy odpowiednim zarządzaniu ryzykiem bank nie będzie miał problemów. Co więcej, wyższe stopy procentowe umożliwiają bankom dalsze zwiększanie marż.
2. Ruch tak prosty, jak genialny
Moim zdaniem władze amerykańskie podjęły wystarczające działania, aby zdusić w zarodku kryzys, który mógł nastąpić po upadku SVB. Dzieje się tak poprzez gwarantowanie wszystkich depozytów, w tym także tych nieobjętych systemem gwarantowania depozytów. Stwarza to oczywiste problemy związane z „pokusą nadużycia”, ale dajmy spokój… Ponadto Fed stworzył nowy instrument płynności, w ramach którego banki mogą pożyczać papiery wartości nominalnej. Myślę, że to proste, ale genialne posunięcie. W rzeczywistości rozwiązuje to problem płynności. Gdyby ten obiekt był tam wcześniej, SVB też by przetrwało, ale to, co zostało zrobione, nie zmienia się.
3. Lata złego zarządzania, ale mocny bilans
Problemem Credit Suisse są lata złego zarządzania i niefortunna wypowiedź największego akcjonariusza. To wcale nie jest problem systemowy. Co więcej, Credit Suisse ma mocny bilans, a zatem duże szanse na przetrwanie tego wszystkiego. Szwajcarski bank centralny również zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zapobiec klęsce.
4. Znacznie zaostrzono wymogi dotyczące wypłacalności i płynności
Po kryzysie 2008 r. znacznie zaostrzono wymogi dotyczące wypłacalności i płynności banków. Zwrócił na to również uwagę wiceprezes EBC De Guindos. Powiedział, że pozycja kapitałowa europejskich banków jest silna, a płynność „solidna” i dobrej jakości. Zdaniem EBC nie jest też najgorzej z ekspozycją innych banków na Credit Suisse, głównie dlatego, że nie jest skoncentrowana. I wreszcie, EBC twierdzi, że ma wystarczające instrumenty, aby poradzić sobie z nieoczekiwaną niestabilnością finansową. Innymi słowy, „mamy to”.
Dochodzę do wniosku, że nie mamy do czynienia z kryzysem finansowym. Przynajmniej na pewno nie teraz. Nadal uważam, że kombinacja czynników zwiększyła ryzyko. Sprawdź to. Po pierwsze, banki centralne bardzo długo utrzymywały stopy procentowe na bardzo niskim poziomie, co stymulowało akumulację długu. Dodatkowo w czasie pandemii wprowadzili do systemu ogromną ilość płynności. A potem w 2022 roku podnieśli stopy procentowe w rekordowym tempie. Wtedy nie ma innego wyjścia niż to, że gdzieś jest ból. Ale moim zdaniem problemy w SVB i Credit Suisse pozostają odosobnionymi incydentami.
EBC kontynuuje niesłabnące podwyżki stóp procentowych
Niepokoje w sektorze finansowym nie skłoniły EBC na posiedzeniu w tym tygodniu do ograniczenia planowanej podwyżki stóp procentowych, a już na pewno nie do wstrzymania się. Tym samym doszło do zapowiadanej wcześniej podwyżki stóp procentowych o 50 punktów bazowych. EBC powstrzymał się jednak od jednoznacznego ogłoszenia dalszych podwyżek stóp procentowych. W rzeczywistości prezes EBC Christine Lagarde powiedziała na konferencji prasowej, że stopy procentowe będą nadal podnoszone, ale obawia się niepokojów. Była całkowicie niezdecydowana, czy następna podwyżka stóp procentowych wyniesie kolejne 50 czy 25 punktów bazowych. Inflacja pozostanie zbyt wysoka przez zdecydowanie zbyt długi czas i nie ma perspektyw na osłabienie dynamiki bazowej.
Obraz inflacji w USA jest mniej niekorzystny
Inflacja w USA spadła z 6,4% w styczniu do 6,0% w lutym. W przeciwieństwie do Europy, inflacja bazowa w USA również spadła, choć nieznacznie: 5,5% w lutym z 5,6% w styczniu. Jak już wielokrotnie wspominałem, czynsze stanowią dużą część koszyka inflacyjnego w USA, na poziomie 34,4% (20,3% dla nas). W lutym wzrost czynszów jeszcze wzrósł, do 8,1% (7,9% w styczniu), a tym samym stanowi istotny wkład w łączną inflację, prawie o połowę. Niemniej jednak optymizm jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Czynsze podążają za cenami domów w USA dość blisko, ale ze znacznym opóźnieniem. Ponieważ ceny mieszkań spadają od ponad pół roku, uzasadnione jest osłabienie wzrostu czynszów w perspektywie kilku miesięcy. Wtedy ogólna stopa inflacji mogłaby wyraźnie dalej spadać.
Wątpię jednak, czy inflacja szybko przesunie się w kierunku 2%. Wzrost płac o około 6% wydaje mi się zbyt wysoki, aby inflacja mogła płynnie spaść do 2%. Myślę więc, że możemy utknąć gdzieś pomiędzy 3% a 4% jeszcze w tym roku, chyba że wzrost płac zwolni. Nawiasem mówiąc, ceny ropy i gazu ostatnio gwałtownie spadły. Pomoże to również obniżyć inflację, ale nieoczekiwany wzrost cen energii w dalszej części roku może spowodować problemy.
Chiny na razie dają sobie spokój
Wzrost cen energii może być spowodowany wzrostem popytu w Chinach. Można to wznowić poprzez wznowienie działalności w tym kraju. W grudniu polityka zero-covid zmieniła się dość nagle i od tego czasu zniknęły częste, bardzo surowe blokady. Pytanie brzmiało i brzmi, jak szybko ta aktywność się odbije. Odpowiedź na to brzmi: następuje ożywienie, ale nie jest ono żywiołowe. Produkcja przemysłowa była w okresie styczeń-luty o 2,4% wyższa niż rok wcześniej. To lepiej niż grudniowe 1,3%, ale mniej niż oczekiwano i oczywiście również mniej niż 5%, które rząd wyznaczył jako cel wzrostu gospodarczego w tym roku. W związku z tym nie widać jeszcze żadnego wpływu na wzrost cen surowców lub cen frachtu międzynarodowego.
Chińscy konsumenci również przyjmują to dość łatwo. Sprzedaż detaliczna w styczniu i lutym była o 3,5% wyższa niż przed rokiem. W grudniu było to nadal -1.8%. I to również w wartościach nominalnych, choć należy zauważyć, że chińska inflacja wyniosła w lutym zaledwie 1,0%. Nawiasem mówiąc, te procenty rok do roku będą bardzo gwałtownie rosły w najbliższych miesiącach, szczególnie w kwietniu, ponieważ kwiecień 2022 był wyjątkowo słabym miesiącem pod względem produkcji i sprzedaży detalicznej.
Zamknięcie
Nie sądzę, abyśmy zmierzali do kryzysu finansowego, choć zamieszki mogą jeszcze trochę potrwać i jest szansa, że szybki wzrost stóp procentowych przyciągnie nowe ofiary. Inflacja w USA zmierza we właściwym kierunku iw ciągu tego roku znacznie spadnie, ale jest mało prawdopodobne, aby w najbliższym czasie osiągnęła cel Fed na poziomie 2%. Podwyżki płac wciąż wydają mi się na to zbyt duże. Upadek SVB doprowadził do spekulacji, czy Fed wstrzyma podwyżki stóp, ale teraz, gdy zdusili kryzys w zarodku, myślę, że powinniśmy spodziewać się podwyżki stóp w nadchodzącym tygodniu. Krok o 25 punktów bazowych jest oczywisty. Przecież na poprzednim posiedzeniu Fed już przeszedł na podwyżkę o 25 punktów bazowych. Przed kryzysem SVB toczyła się dyskusja, czy wrócą do kroku 50 punktów bazowych. Więc myślę, że nie. Fed nie będzie niezadowolony z najnowszych danych o inflacji. I chociaż jestem optymistą co do perspektyw stabilności finansowej, podwyżka stóp procentowych o 50 punktów bazowych wydaje się teraz niepotrzebnym ryzykiem.
Biznes w Chinach znów powoli się ożywia, z naciskiem na powolny. Na przykład w najbliższej przyszłości gospodarka światowa prawdopodobnie będzie nadal rozwijać się spokojnie
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.