Zgodnie z oczekiwaniami, Fed i EBC podniosły w tym tygodniu oficjalne stopy procentowe o 0,25%. Fed wskazał, że na razie prawdopodobnie to wystarczy, podczas gdy EBC za pośrednictwem Christine Lagarde poinformował niezwykle wyraźnie, że na pewno nie skończył jeszcze z podwyżkami stóp procentowych. Jednak podwyżka stóp procentowych była najmniejsza od rozpoczęcia działalności EBC w lipcu ubiegłego roku.
Problem dla bankierów centralnych polega na tym, że pełny wpływ podwyżek stóp procentowych na inflację jest najpierw odczuwalny ze znacznym i niepewnym opóźnieniem. Istnieje znaczny „efekt opóźnienia” polityki stóp procentowych na inflację. Ogniwem pośrednim jest cykl koniunkturalny. Wzrost stóp procentowych spowalnia cykl koniunkturalny – z opóźnieniem – a słabsza gospodarka zmniejsza inflację – ponownie z opóźnieniem. Jeśli bank centralny będzie nadal podnosił stopy procentowe, dopóki inflacja nie zostanie w pełni opanowana, spowoduje to więcej szkód dla gospodarki niż to konieczne. Polityka pieniężna pozostaje więc w dużej mierze sztuką, a nie nauką. Bank centralny musi więc być wyczulony na wszelkie sygnały wskazujące na wpływ polityki stóp procentowych na poszczególne komponenty i procesy w gospodarce.
Na początku tego tygodnia EBC opublikował wyniki tzw. Bank Lending Survey, badania, które EBC przeprowadza co kwartał wśród banków komercyjnych. Z najnowszych wynika, że banki nadal zaostrzają warunki udzielania kredytów. Ale najbardziej godne uwagi było to, że popyt na kredyt ze strony firm i gospodarstw domowych obecnie bardzo gwałtownie spada. Widać to na pierwszym wykresie. Im bardziej ujemna ta seria, tym więcej banków zgłasza mniejszy popyt na kredyt. Chociaż nie jest to do końca nauka ścisła – nie jest to zapis rzeczywistych wolumenów kredytów – wykres sugeruje, że popyt na kredyty dla przedsiębiorstw spada obecnie szybciej niż podczas kryzysu euro i prawie tak szybko, jak podczas kryzysu kredytowego 2008/09. To prawdopodobnie wskazuje, że wcześniej wprowadzone podwyżki stóp procentowych już dają o sobie znać. Na pytanie, dlaczego popyt na kredyt spada, banki podają, że wynika to głównie z wyższych stóp procentowych i mniejszej skłonności firm do inwestowania. Nasuwa się wniosek, że wcześniejsze podwyżki stóp procentowych już zaczynają mieć istotny wpływ na gospodarkę.
Wyniki Ankiety Kredytów Bankowych niewątpliwie odegrały ważną rolę w EBC w podjęciu decyzji o podniesieniu stóp procentowych jedynie o 25 punktów bazowych. Mogę to zrozumieć. Z drugiej strony inflacja pozostaje o wiele za wysoka.
W odległej przeszłości bankierzy centralni czasami zwracali uwagę na rozwój pieniądza. Może nadal to robią, ale już o tym nie mówią. Ja robię. Bundesbank patrzył głównie na szeroki agregat M3, a EBC początkowo robił to samo. Poniższy obraz przybliża M1. Ten środek obejmuje tylko komponenty, które umożliwiają ludziom dokonywanie natychmiastowych zakupów. W marcu ta podaż pieniądza była o 3,9% mniejsza niż rok wcześniej. Takiego spadku nie widziano nigdy w historii euro. Zacienione obszary na wykresie wskazują okresy, w których PKB strefy euro się kurczył. Recesja z lat 2008/9 i 2011/13 była poprzedzona gwałtownym spadkiem wzrostu pieniądza. Wnioski wyciągnij sam.
Nawiasem mówiąc, prezes Fed Powell uważa, że możliwe jest osiągnięcie celu inflacyjnego na poziomie 2% bez recesji. Nieco wzruszający był jego komentarz podczas konferencji prasowej, że zdaje sobie sprawę, że taki wynik byłby sprzeczny z doświadczeniami z przeszłości. Brzmiało to jak „nadzieja przeciw nadziei”. Powell oczywiście nie jest aż tak naiwny. Poniższy wykres pokazuje, na czym opierają się jego nadzieje. Podobnie jak u nas, w USA jest więcej wolnych miejsc pracy niż bezrobotnych. To znak, że rynek pracy jest bardzo napięty. Masz nadzieję, że to napięcie może trochę zniknąć, tak aby presja płacowa spadła bez gwałtownego wzrostu bezrobocia, powiedzmy bez recesji.
Z wykresu wynika, że liczba wolnych miejsc pracy na 100 bezrobotnych spadła z około 200 do około 165, podczas gdy bezrobocie nie wzrosło. Widać więc tutaj pozorne rozluźnienie rynku pracy, któremu nie towarzyszy wzrost bezrobocia. Mimo to myślę, że nadzieje Powella okażą się płonne. Moją ulubioną miarą wzrostu płac w USA jest narzędzie do śledzenia wzrostu płac Atlanta Fed. Po czerwcu 2022 r. dynamika płac według tej miary obniżyła się, by w lutym i marcu ponownie przyspieszyć. Pokazuje to kolejne zdjęcie. Pokazuje to również, że o ile to możliwe, w Holandii mamy jeszcze większy problem z inflacją.
Zaufanie do przedsiębiorców przemysłowych nadal spada
Spada zaufanie holenderskich przedsiębiorców przemysłowych. Jednak dwa testy porównawcze, które mamy dla tego, dają inny obraz. Benchmark CBS spadł z +4 w marcu do +3 w kwietniu. To nieco powyżej długoterminowej średniej wynoszącej +1. Benchmark NEVI spadł z 46,4 w marcu do 44,9. To zdecydowanie poniżej neutralnego poziomu 50. Wskaźnik NEVI opiera się na znacznie obszerniejszej serii pytań ankietowych niż w przypadku Statistics Netherlands. Według badania NEVI przedsiębiorcy negatywnie oceniają napływ zamówień. W tej chwili mają jeszcze dość pracy, bo wąskie gardła, które sięgają czasów pandemii, opóźniły produkcję na długi czas. Zostały one teraz rozwiązane. Obraz, jaki wyłania się z ankiety, nie jest zbyt pozytywny. Nadzieje pokładane są w środowisku międzynarodowym.
Zmieniający się obraz
Środowisko międzynarodowe przedstawia co najwyżej mieszany obraz. U naszych wschodnich sąsiadów i najważniejszego partnera handlowego wartość eksportu wyraźnie słabnie. Teraz niewątpliwie ma to związek z cenami energii, ale poniższy obraz nie napawa optymizmem.
Z drugiej strony wydaje się, że sprawy mają się znacznie lepiej w tak ważnym dla Niemiec przemyśle samochodowym. Kolejny rysunek pokazuje, że produkcja (mierzona liczbą wyprodukowanych samochodów w okresie 30 miesięcy) od roku rośnie. Obecnie osiągnięto poziom o ponad XNUMX% wyższy niż rok temu. Sądząc po poniższym wykresie, można powiedzieć, że wciąż jest dużo miejsca na dalsze ulepszenia.
Oczekuje się, że ożywienie wzrostu gospodarczego w Chinach ożywi handel międzynarodowy i globalną aktywność w tym roku. Dane opublikowane w kwietniu pokazały, że chiński eksport, import i sprzedaż detaliczna wzrosły w marcu powyżej oczekiwań, ale produkcja przemysłowa rozczarowała. Jak widać na kolejnym obrazku, zaufanie przedsiębiorców spadło w kwietniu. Zaufanie do sektora usług pozostaje wysokie, ale wskaźnik zaufania dla przemysłu ponownie spadł poniżej 50 w kwietniu. Wskazuje to, że ożywienie aktywności w Chinach nie przebiega płynnie. Zakładam, że to się uda, ponieważ decydenci są zdeterminowani, by ożywić gospodarkę.
W tym tygodniu Fed i EBC ponownie podniosły kluczowe stopy procentowe. Fed wydaje się być teraz w zawieszeniu, EBC jeszcze przez jakiś czas będzie kontynuował, ale koniec procesu podwyżek stóp procentowych wydaje się być już na horyzoncie.
Trochę trzymam się za serce. Ankieta kredytowa EBC wskazuje, że obecnie obserwuje się wyraźny spadek popytu przedsiębiorstw (i gospodarstw domowych) na kredyty bankowe. Podaż pieniądza M1 kurczy się od pewnego czasu. Są to tradycyjne oznaki zbliżającego się spowolnienia gospodarczego. Mówiąc prostym językiem: nadchodzi recesja.
W Stanach Zjednoczonych szef banku centralnego pokłada swoje nadzieje w bezprecedensowym rozwoju sytuacji, a mianowicie rozluźnieniu rynku pracy, co spowoduje ograniczenie wzrostu płac i spadku inflacji do 2% bez popychania gospodarki w recesję. Nawet ekonomiści z Fed, jak mówią pracownicy szefa, myślą o takim scenariuszu pobożne życzenie jest.
Tymczasem holenderski przemysł słabnie, ożywienie chińskiej gospodarki nie przebiega jeszcze płynnie, a światowy handel nadal wydaje się być załamany, chociaż niemiecka produkcja samochodów w końcu znów zaczyna rosnąć.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.