Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Nie dajcie się zwieść spadającej inflacji

1 September 2023 - Han de Jong

Nasza inflacja w sierpniu wyniosła 3,0%, wyraźnie poniżej 4,6% w lipcu. Było to jednak spowodowane głównie „efektem bazy”. W sierpniu ubiegłego roku ceny w ciągu miesiąca wzrosły o 2,0%. Oczywiście te 2,0% wypadło z rocznej stopy inflacji. Znaczący efekt bazy występuje ponownie we wrześniu i październiku, gdyż ubiegłoroczne ceny wzrosły w tych miesiącach odpowiednio o 2,4% i 1,1%. O ile nie wydarzy się coś szalonego, nasza inflacja w ciągu najbliższych dwóch miesięcy gwałtownie spadnie. W październiku mogliśmy nawet zanotować wynik lekko ujemny.

Jednak wszystko wydaje się lepsze niż jest. Bo w sierpniu tego roku ceny nadal rosły o około 0,4% miesiąc do miesiąca. Jeśli taki wzrost utrzyma się przez dwanaście miesięcy, inflacja nadal będzie kształtować się w okolicach 5%. Musimy także zdawać sobie sprawę, że w listopadzie czeka nas silny negatywny efekt bazy. W listopadzie ubiegłego roku ceny spadły aż o 3% miesiąc do miesiąca. Było to oczywiście spowodowane ogromnymi wahaniami cen energii.

W całej strefie euro inflacja w sierpniu w porównaniu z lipcem utrzymała się na niezmienionym poziomie: 5,3%. Inflacja bazowa rzeczywiście nieznacznie spadła: z 5,5% w lipcu do 5,3% w sierpniu. Oznacza to, że inflacja bazowa pozostaje na niekomfortowo wysokim poziomie i EBC niewątpliwie dokona kolejnej podwyżki stóp procentowych.

źródło: Macrobond

Każdy musi jeść, dlatego dużą uwagę przywiązuje się do cen żywności. Ceny żywności podążają za cenami na rynku światowym i cenami energii, choć ze znacznymi opóźnieniami. Poniższy obraz pokazuje, że inflacja cen żywności obecnie znacznie spadła, ale jak dotąd ceny rosły niemal co miesiąc. Na szczęście ten miesięczny wzrost jest obecnie niewielki i spodziewam się, że ceny żywności faktycznie nieznacznie spadną w dającej się przewidzieć przyszłości. Dzieje się tak już w przypadku niektórych produktów. Cena mleka spada od kilku miesięcy.

źródło: Macrobond

Od pewnego czasu branża wszędzie znajduje się pod presją. Ma to różne przyczyny. Podwyższone stopy procentowe i wysokie ceny energii to dwa z nich. Ponadto ożywienie gospodarcze w Chinach jest bardzo rozczarowujące. Przede wszystkim branża boryka się z problemem wyczerpania się zapasów. Pandemia spowodowała znaczne zakłócenia logistyczne i spowodowała ogromne problemy z dostawami. Przedsiębiorcy postanowili wówczas gromadzić materiały, kiedy tylko mogli. Ponieważ problemy z zaopatrzeniem już minęły, duże zapasy nie są już potrzebne. Ponadto utrzymywanie dużych zapasów stało się kosztowne ze względu na rosnące stopy procentowe. Dodatkowo ceny wielu surowców znajdują się pod presją, dlatego przedsiębiorcy posiadający duże zapasy ponoszą znaczne ryzyko cenowe.

Kiedy firmy korzystają z zapasów, produkują mniej, niż sprzedają. Jeżeli wszystkie firmy zrobią to jednocześnie, powstanie spirala spadkowa. Widać to po danych o zaufaniu biznesowym i wskaźnikach menedżerów zakupów. Wskaźnik zaufania biznesowego CBS spadł z +0,1 w lipcu do -2,2 w sierpniu, co stanowi najniższy wynik od listopada 2020 r. Jest to zgodne z danymi dotyczącymi rzeczywistej produkcji, które pokazują gwałtowny spadek rok do roku. Indeks NEVI, odzwierciedlający ocenę menedżerów ds. zakupów, w sierpniu znalazł się poniżej 50 już dwunasty miesiąc z rzędu, co sugeruje kontynuację recesji w branży. Jasnym punktem może być niewielka poprawa indeksu NEVI: z 45,3 w lipcu do 45,9 w sierpniu. Był to drugi miesiąc z rzędu, w którym indeks nieznacznie wzrósł. Szczegóły sprawiają wrażenie, że proces rozkładu zapasów nie potrwa długo.

źródło: Macrobond

Na razie nie zaobserwowaliśmy żadnych pozytywnych zmian w portach. Indeks kontenerowy RWI/ISL, mierzący przeładunek kontenerów w portach Hamburga, Bremy/Bremerhaven, Rotterdamu, Antwerpii, Zeebrugge i Le Havre, spadł w lipcu o 2,6% w porównaniu z czerwcem, a zatem był o 7,2% niższy niż rok wcześniej.

źródło: Macrobond

Nie rozwija się także transport kontenerowy na Pacyfiku. Poniższy rysunek przedstawia rozwój liczby kontenerów przybywających do portu Long Beach na zachodnim wybrzeżu Ameryki. To nadal zdecydowanie negatywnie.

źródło: Macrobond

Jasne punkty w Azji
Jest też kilka jasnych punktów, chociaż jest ich niewiele i ich światło nie jest jeszcze mocne. W sierpniu poprawiły się dwa wskaźniki zaufania do przemysłu w Chinach. Chiński benchmark CBS poprawił się z 49,3 w lipcu do 49,7 w sierpniu. Indeks S&P Global, zwany także indeksem Caixin, wzrósł nawet powyżej 50. Z 49,2 w lipcu wzrósł do 51,0 w sierpniu.

Kolejnym jasnym punktem są dane dotyczące handlu koreańskiego za sierpień. Choć wartość eksportu była o 8,4% niższa niż rok wcześniej, to była ona lepsza od oczekiwań, a na pewno znacznie lepsza od odnotowanych w lipcu -16,4%. Należy zachować ostrożność przy interpretacji tych liczb, ponieważ są one zmienne.

Niepokój budzi wzrost kredytów i pieniądza w strefie euro
Na początku tygodnia EBC opublikował dane dotyczące akcji kredytowej i wzrostu pieniądza za lipiec. Nie bardzo nas to cieszy. Następne dwa zdjęcia pokazują dlaczego. Wolumen niespłaconych kredytów był nadal nieco wyższy niż w lipcu ubiegłego roku, ale dynamika ostatnio gwałtownie spadła.

Spada także przyrost pieniądza w strefie euro. Tak naprawdę od pewnego czasu tzw. agregat monetarny M1 kurczy się, i to też niezbyt ekonomicznie. Takiego spadku nie widzieliśmy od czasu wprowadzenia euro. M1 obejmuje fizyczne pieniądze w naszych portfelach, ale przede wszystkim pieniądze na saldach bankowych, które są natychmiast dostępne. W przeszłości wzrost M1 często okazywał się dość dobrym prognostykiem krótkoterminowego cyklu koniunkturalnego. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

źródło: Macrobond
źródło: Macrobond

Gospodarka amerykańska daje uderzająco przeciwne sygnały. Wzrost gospodarczy jest silny. Chociaż dane za drugi kwartał zostały skorygowane w dół, z pewnością są przyzwoite i wynoszą 2% w ujęciu rocznym. Wydaje się, że wzrost w trzecim kwartale znacznie przewyższy wzrost z drugiego kwartału.

Niemniej jednak amerykański rynek pracy wydaje się obecnie odprężać. Z tak zwanego raportu JOLTS (Job Openings and Labour Rotover Survey) wynika, że ​​obecnie liczba wolnych stanowisk pracy szybko maleje. W lipcu naliczono 8,8 mln wakatów. W czerwcu było to jeszcze 9,2 mln, a w grudniu 2022 r. – 11,2 mln. W lipcu bezrobotnych było 5,8 mln. Zmniejsza się także liczba osób, które same rezygnują („rezygnują”). Myślę, że liczby potwierdzają moje podejrzenia, że ​​wiele firm ma wakaty, których nie chcą obsadzić, jeśli nie pojawi się dobry kandydat. Można powiedzieć, że ciasny rynek pracy spowodował pewną „inflację” liczby wakatów. Spowoduje to również zahamowanie wzrostu płac i jest dokładnie tym, czego chce Rezerwa Federalna.

źródło: Macrobond
źródło: Macrobond

Gwałtowny wzrost stóp procentowych, a co za tym idzie także oprocentowania kredytów hipotecznych, wywarł presję na amerykański rynek mieszkaniowy. Podobnie jak u nas. Ceny domów ponownie rosną z miesiąca na miesiąc, jak pokazuje ostatnie zdjęcie. Jeśli wzrost cen będzie się utrzymywał, moim zdaniem oznacza to, że stopy procentowe nie są na tyle wysokie, aby dostatecznie schłodzić gospodarkę. Wtedy osiągnięcie celu inflacyjnego również może stać się trudne.

źródło: Macrobond

Stopy procentowe dalej rosną?
W sierpniu inflacja gwałtownie spadła. Spadek ten będzie kontynuowany we wrześniu i październiku. Nie dajcie się jednak zwieść. Spadek ten wynika w dużej mierze z efektu bazy. W listopadzie podstawowy efekt działa bardzo mocno w drugą stronę. Inflacja w żaden sposób nie została pokonana.

Branża boryka się z problemami już od jakiegoś czasu. Wygląda na to, że proces internowania zasobów jest już prawie ukończony. Kiedy cykl zapasów się zmieni, może to zwiększyć aktywność w krótkim okresie. Nie widać jeszcze żadnej poprawy w transporcie kontenerowym w Europie i na Pacyfiku, ale przy odrobinie dobrej woli można zaobserwować pewne jasne punkty w Chinach i Korei.

Wzrost wolumenu niespłaconych kredytów bankowych w strefie euro w ostatnim czasie znacznie spadł. To nie jest dobry znak. Nie jest też dobrym sygnałem, że podaż pieniądza M1 szybko się kurczy.

Dane makroekonomiczne z USA przedstawiają mylący obraz. Wzrost gospodarczy w bieżącym kwartale jest znacznie wyższy niż w poprzednich kwartałach. Jednak rynek pracy się uspokaja. W ostatnich miesiącach ceny domów ponownie poszybowały w górę. Mam niepokojący pomysł, że rosnące ceny domów oznaczają, że stopy procentowe będą musiały wzrosnąć jeszcze bardziej.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

więcej na temat

Hansa de Jonga

Opinie Hansa de Jonga

Oczekiwanie na dane makroekonomiczne po wysokich cenach energii

Opinie Hansa de Jonga

Rada dla EBC: wstrzymajcie się z podwyżką stóp procentowych

Opinie Hansa de Jonga

Perspektywy gospodarcze: niepewność przeważa

Opinie Hansa de Jonga

Prawdziwy spektakl ekonomiczny to eksplozja sztucznej inteligencji

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się