EBC podniósł oficjalne stopy procentowe po raz dziesiąty od połowy 2022 r. W sumie EBC podniósł stopy procentowe o 450 punktów bazowych (4,5 punktu procentowego). Wczoraj ponownie z podwiniętymi palcami oglądałem konferencję prasową szefowej EBC Christine Lagarde.
W wydanym wcześniej komunikacie prasowym znalazło się zdanie, wokół którego wszystko się kręci: „…stopy procentowe osiągnęły poziom, który utrzymany przez odpowiednio długi czas w istotny sposób przyczyni się do szybkiego powrotu inflacji do celu„. Lagarde powtórzyła to zdanie podczas konferencji prasowej jeszcze trzy razy. Przesłanie wydaje mi się całkowicie jasne. Po tej podwyżce stóp procentowych EBC będzie przez jakiś czas obserwował sytuację. Jest duża szansa, że była to ostatnia podwyżka. Zastanawiasz się, dlaczego po prostu tego nie napiszą, a może Lagarde uważa, że jesteśmy tak głupi, że po jednokrotnym przeczytaniu nie rozumiemy?
EBC ponownie obniżył prognozę wzrostu dla strefy euro i podwyższył prognozę inflacji. Lagarde była już wcześniej pytana o ryzyko recesji. Zawsze zdecydowanie temu zaprzeczała, teraz stwierdziła, że prawdopodobnie mamy do czynienia z dłuższym okresem bardzo słabego wzrostu. Kolejnym godnym uwagi punktem konferencji prasowej był komunikat, że wzrost płac zaczyna szkodzić marżom zysków, chociaż to, co dokładnie powiedziała na ten temat, było dość niejasne. Z całym szacunkiem, ale nie odniosłem wrażenia, żeby ona sama to do końca rozumiała.
Ostatnie pytanie na konferencji prasowej zadał holenderski dziennikarz, w tym przypadku z NRC. Nie zdarza się to zbyt często, dlatego należy zwrócić na to szczególną uwagę. Zapytał, czy EBC dostrzega już konkretne oznaki wskazujące, że zmiany klimatyczne spowodowane ekstremalnymi warunkami pogodowymi powodują wzrost cen żywności, a tym samym napędzają inflację. Męczący! IPCC zauważa w swoim najnowszym raporcie (AR6), że oczekiwanego wzrostu spowodowanego zmianami klimatycznymi nie można (jeszcze) zaobserwować w przypadku większości form ekstremalnych warunków pogodowych. Poza tym ekstremalne warunki pogodowe występowały zawsze i dlatego nie można z całą pewnością przypisać zmianom klimatycznym konkretnego przypadku ekstremalnych warunków pogodowych, nawet jeśli mają one miejsce na dużą skalę. Sam EBC jest przedstawicielem alarmizmu klimatycznego, ale pytanie dziennikarza NRC też było dla Lagarde nieco zbyt szalone. W swojej odpowiedzi w ogóle nie odniosła się do tej kwestii.
Szczegóły naszej inflacji
Holenderski urząd statystyczny opublikował w tym tygodniu szczegółowe dane dotyczące inflacji za sierpień. Wiadomo było już wcześniej, że oficjalna stopa inflacji spadła z 4,6% w lipcu do 3,0% w sierpniu. Wspomniałem też, że CBS obecnie porównuje jabłka i pomarańcze. Tak będzie do końca roku. Ma to związek z rewizją szeregu cenowego cen energii. CBS porównuje teraz swoją nową serię cenową ze starą. W starej serii znacznie przeszacowano faktyczny rozwój kosztów życia w ubiegłym roku, ponieważ wiele gospodarstw domowych nie stanęło od razu w obliczu wyższych cen energii, gdyż stawki te były stałe przez dłuższy okres. Tak czy inaczej, jeśli porównasz właśnie opublikowane dane z nowego szeregu cenowego w sierpniu z danymi z tego samego szeregu za sierpień 2022 r., otrzymasz inflację na poziomie 8,1%. To mniej niż 11,6% zmierzone w styczniu, ale znacznie więcej niż 3,0% holenderskiego urzędu statystycznego.
Obecnie obserwujemy ogólny spadek wzrostu cen z roku na rok. Przykładowo, w sierpniu żywność stała się nieco tańsza niż w poprzednim miesiącu i od kilku miesięcy dotyczy to również mleka, serów i jajek.
Rozczarowujące dane o inflacji w USA
Inflacja w USA nieznacznie wzrosła w sierpniu: z 3,2% w lipcu do 3,7%. Inflacja bazowa spadła w dalszym ciągu: z 4,7% do 4,3%. W sumie dane te były nieco wyższe od oczekiwanych. Głównym winowajcą była rosnąca cena ropy. Ceny benzyny w ciągu miesiąca wzrosły o ponad 10%. Ceny wszystkich energii ogółem wzrosły w sierpniu o 5,6% w porównaniu do lipca. Częściowo w rezultacie łączny wzrost cen w porównaniu do lipca wyniósł 0,6%. Inflacja żywności w dalszym ciągu systematycznie spada. Obecnie wynosi 4,3% rok do roku w porównaniu z 4,9% w lipcu. Dla porównania: u nas jest to ponad 9%.
Nawet po wyłączeniu cen energii i żywności, inflacja bazowa, miesięczna inflacja była nieco wyższa od oczekiwań i wyniosła 0,3%. W szczegółach można dostrzec sporo zmiennych zmian. Raport o inflacji był zatem w zasadzie czymś dla każdego. Ekonomiści wierzący, że inflacja będzie nadal szybko spadać, potrafili wskazać elementy, które wydają się potwierdzać ich pogląd. Ale były też części, w których ceny znacznie wzrosły. Na przykład ubezpieczenie samochodu stało się znacznie droższe od miesięcy z rzędu. W ujęciu rok do roku składki są obecnie o 19,1% wyższe.
Perspektywy inflacji z pewnością nie są jeszcze przesądzone. Zmiany cen ropy naftowej są szczególnie istotne w perspektywie krótkoterminowej. Od końca czerwca cena ropy wzrosła o około 30%. Będziemy to czuć. Jeśli ten wzrost będzie się utrzymywał i nie zostanie szybko odwrócony, istnieje ryzyko, że wyższe ceny ropy naftowej doprowadzą do nowej, szerokiej fali inflacji. Banki centralne znajdują się wówczas w trudnej sytuacji. Nie mogą wiele zrobić w sprawie ceny ropy, ale w ostatnich latach doświadczyliśmy, co się stanie, jeśli pozwolą, aby rosnąca inflacja trwała zbyt długo. Rosnąca cena ropy wpływa także na względną pozycję gospodarki europejskiej i amerykańskiej. Ponieważ jesteśmy głównym importerem, wyższa cena ropy prowadzi do zubożenia kraju. Amerykanie są samowystarczalni. Choć wyższa cena ropy jest także szokiem dla amerykańskiej gospodarki, nie powoduje jej ubożenia jako całości.
Amerykański rynek mieszkaniowy ochładza się, ale ceny domów ponownie rosnąRynek mieszkaniowy w USA obecnie ulega dalszemu ochłodzeniu ze względu na rosnące stopy procentowe. Kolejne zdjęcie przedstawia oprocentowanie kredytów hipotecznych (w odwrotnej skali) oraz wnioski o kredyt hipoteczny na zakup domów. Oczywiste jest, że aplikacje te są bardzo wrażliwe na stopy procentowe. Obecnie są one nawet poniżej poziomu z kryzysu finansowego. Uderzające jest to, że ceny domów ponownie wzrosły w ostatnich miesiącach. Jest to niezwykłe przy rosnących stopach procentowych i spadku liczby wniosków o kredyt hipoteczny. Wydaje się, że ma to związek z zaostrzeniem sytuacji na rynku mieszkaniowym.
Ekonomiści i analitycy w negatywnych nastrojach co do niemieckiej gospodarki
Niemiecka gospodarka znajduje się pod znaczną presją. Indeks ZEW mierzący nastroje ekonomistów i analityków wyniósł we wrześniu -79,4 wobec -71,3 w sierpniu. Oznaczało to, że we wrześniu wartość ta była niższa niż w październiku ubiegłego roku, kiedy ceny energii były znacznie wyższe. To nie jest dobry znak. Oczekiwania nieznacznie się poprawiły: -11,4 we wrześniu, po -12,3 w sierpniu. Na razie jednak zakwalifikuję to jako „nadzieję przeciw lepszemu osądowi”.
Niemiecka gospodarka boryka się z szeregiem utrzymujących się problemów. Od lat zbyt mało inwestuje się w infrastrukturę. Koszty energii są niebotycznie wysokie, a przemysłowi grozi opuszczenie kraju. Przemysł motoryzacyjny w coraz większym stopniu musi stawić czoła konkurencji ze strony Chin. Integracja imigrantów również nie przebiega sprawnie, a Niemcy przyjmują ich ogromną liczbę.
Wreszcie lepsze wiadomości gospodarcze z Chin
Wydaje się, że w sierpniu chińska gospodarka nabrała dynamiki. Produkcja przemysłu była o 4,5% wyższa niż przed rokiem. To wynik lepszy od oczekiwań i najlepszy wynik od kwietnia. Chińscy konsumenci również wydawali pieniądze z nieco większym entuzjazmem. Obroty detaliczne w sierpniu były o 4,6% wyższe niż rok wcześniej. W lipcu było to zaledwie 2,5%. Warto zaznaczyć, że przed pandemią tempo wzrostu w okolicach 10% było normalne. Wydaje się jednak, że rządowe środki stymulacyjne zaczynają przynosić efekty.
Wzrost cen ropy jest bardzo niepożądany
EBC ponownie podniósł stopy procentowe. To na razie ostatnia podwyżka. Pisząc te słowa, widzę, że cena ropy Brent wynosi obecnie powyżej 94 dolarów za baryłkę. Pod koniec czerwca cena ta wciąż wynosiła niewiele ponad 75 dolarów za baryłkę, a 1 września wynosiła 88 dolarów za baryłkę. Jeśli ten wzrost będzie się utrzymywał, zatrzyma to spadkową tendencję naszej inflacji. W USA miało to miejsce już w sierpniu. Wówczas przed bankierami centralnymi pojawia się nowy dylemat. Nie mają one wpływu na cenę ropy, ale jej wzrost z opóźnieniem wpłynie na wszystkie pozostałe ceny w gospodarce i może wywołać nową falę inflacji. Wzrosnąć mogą także oczekiwania inflacyjne. W żadnym wypadku nie można wykluczyć scenariusza, w którym banki centralne jeszcze bardziej podniosą stopy procentowe w ciągu 2024 roku.
Biorąc pod uwagę słabość gospodarki, wzrost cen ropy jest bardzo niepożądany, ponieważ oznacza zubożenie kraju dla gospodarek importujących energię, takich jak nasza. Jedynym jasnym punktem, jaki widzę w tym tygodniu, jest to, że w sierpniu wzrost produkcji i sprzedaży detalicznej w Chinach nieznacznie wzrósł.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.