Obraz gospodarki międzynarodowej pozostaje mieszany, występują w nim pozytywne i mniej pozytywne sygnały. Logika podpowiada, że obecnie mamy do czynienia z cyklicznym ożywieniem, które będzie trwało przez jakiś czas. Na przykład chińska gospodarka rosła nieco szybciej niż oczekiwano w pierwszym kwartale. Wzrost rok do roku wyniósł 5,3% wobec 5,2% w poprzednim kwartale. Wzrost kwartał do kwartału wyniósł 1,6%. W czwartym kwartale ubiegłego roku było to jeszcze 1,2%.
W Europie poprawiły się indeksy ZEW. Organizacja ta co miesiąc mierzy zaufanie do gospodarki wśród analityków i ekonomistów. Dla całej strefy euro wskaźnik poprawił się z 33,5 w marcu do 43,9 w kwietniu. Osiągnął on najwyższy poziom od lutego 2022 r. 45,1% respondentów nie spodziewa się zmiany sytuacji gospodarczej w krótkim okresie. 49,4% spodziewało się poprawy, a 5,5% stwierdziło, że spodziewa się pogorszenia.
W USA tzw. indeks Philly Fed, który mierzy zaufanie przedsiębiorców przemysłowych w okręgu Fed w Filadelfii, poprawił się z 3,2 do 15,5. Był to trzeci miesiąc z rzędu, w którym indeks wzrósł i osiągnął najwyższy poziom od kwietnia 2022 r. Respondenci byli mniej optymistyczni co do perspektyw długoterminowych niż w marcu, choć subindeks mierzący ten wskaźnik pozostał w sumie dodatni. Porównywalny indeks oparty na ankiecie przeprowadzonej wśród przedsiębiorców przemysłowych w nowojorskim okręgu Fed w rzeczywistości nieznacznie spadł w kwietniu.
Mniej pozytywnych sygnałów
Te pozytywne sygnały zostały również zrównoważone przez mniej pozytywne sygnały. Podczas gdy wzrost chińskiego PKB w pierwszym kwartale przekroczył oczekiwania, w marcu wzrost sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej rozczarował. Poziom produkcji przemysłu był o 4,5% wyższy niż przed rokiem. W lutym było to jeszcze 7,0%. Liczby te mogą być zmienne, ale Chiny dążą do stopy wzrostu na poziomie co najmniej 5%. Sprzedaż detaliczna wzrosła w marcu o skromne 3,1%, po jeszcze mniej gwałtownym wzroście o 5,5% w lutym. Liczby te rozczarowują, zwłaszcza że Chiny od lat próbują przejść na model wzrostu, w którym w centrum uwagi znajduje się konsumpcja krajowa, a nie eksport, infrastruktura i budownictwo mieszkaniowe.
Wiem, że Singapur jest małym krajem i ma małą gospodarkę, ale lubię patrzeć na dane dotyczące handlu tego kraju, ponieważ jest to gospodarka cykliczna i ważny kraj handlowy na Dalekim Wschodzie. Wartość singapurskiego eksportu (bez ropy) była w marcu (po wyłączeniu sezonowym) o 8,4% niższa niż w marcu ubiegłego roku. Eksport znajduje się pod presją od kilku miesięcy, a dynamika wzrostu w marcu była najniższa od dziesięciu miesięcy. Takie informacje nie są powodem do natychmiastowego niepokoju, ale stanowią (bardzo) mały element układanki, którą układa się, opisując gospodarkę międzynarodową. Oglądam to.
Produkcja w przemyśle wytwórczym w USA i Europie przedstawia się mieszanie. W strefie euro poziom produkcji w lutym był znacznie niższy niż rok wcześniej, podczas gdy w marcu wzrost rok do roku w USA był nieznacznie dodatni.
Bezrobocie nieznacznie wzrasta, ale rynek pracy pozostaje napięty
W ciągu ostatnich trzech miesięcy liczba bezrobotnych w naszym kraju rosła średnio o 3.000 tysiące miesięcznie. Stopa bezrobocia waha się nieco na historycznie niskim poziomie. W marcu było to 3,6%. W lutym było to jeszcze 3,7%. To wszystko są małe wahania. Niemniej jednak CBS odnotowało dwa ciekawe wydarzenia, które mogą coś powiedzieć o zmieniających się warunkach na rynku pracy.
Po pierwsze, aktywność zawodowa (część osób w wieku od 15 do 75 lat wykonująca pracę zarobkową) już nie wzrasta. Po pandemii aktywność zawodowa rośnie mniej więcej stale. Coraz więcej osób wchodziło na rynek pracy. Wzrost ten nie był kontynuowany w pierwszym kwartale. Co więcej, współczynnik aktywności zawodowej w naszym kraju jest wysoki zarówno w historii, jak i na arenie międzynarodowej, chociaż ten ostatni to inna historia pod względem liczby godzin.
Po drugie, rośnie liczba zasiłków dla bezrobotnych. Tendencja ta uwidoczniła się po listopadzie 2022 r. Od tego miesiąca do grudnia 2023 r. liczba ta wzrosła o 16.000 tys. W pierwszych trzech miesiącach tego roku liczba ta wzrosła już o 14.000 tys. Stopniowy wzrost zatem przyspiesza, choć z historycznego punktu widzenia liczba bezwzględna jest niewielka. Należy pamiętać, że rynek pracy jest tzw. wskaźnikiem opóźnionym. Kurczenie się gospodarki w pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku przekłada się obecnie na nieco silniejszy wzrost liczby zasiłków dla bezrobotnych. Ponieważ obecnie sytuacja gospodarcza ulega pewnej poprawie, dalszy wzrost bezrobocia i zasiłków dla bezrobotnych pozostanie ograniczony i może ustabilizować się lub nawet ponownie spaść jeszcze w tym roku.
Rynek pracy pozostaje napięty, dlatego też sytuacja w najbliższym czasie się zasadniczo nie zmieni. Niemniej jednak wzrost płac jest umiarkowany. Dzieje się tak za sprawą spadającej inflacji. Według danych AWVN, w październiku ubiegłego roku wzrost wynagrodzeń w układzie zbiorowym pracy wyniósł 8,1% w ujęciu rocznym, a w marcu spadł do 5,3%. Na początku tygodnia rozmawiałem ze znajomym przedsiębiorcą z branży. Narzekał na ciasny rynek pracy. Niedawno zatrudnił osobę, której będzie płacił 5.000 euro miesięcznie, podczas gdy w jego firmie na to stanowisko zwykle przypada 3.800 euro. Poinformował także, że obecnie nasilają się problemy z dostawami surowców i materiałów eksploatacyjnych. Te problemy z dostawą były oczywiście poważne podczas pandemii i myślałam, że mamy je już za sobą, ale najwyraźniej nie w przypadku mojej przyjaciółki. Poza tym nie sprawiał wrażenia, że powinnam mu współczuć.
Na obniżki stóp procentowych trzeba będzie poczekać dłużej
W ubiegły wtorek prezes Fed Jay Powell wyciągnął logiczny wniosek na temat polityki pieniężnej w USA. Wzrost gospodarczy nie jest zbyt gwałtowny, ale z pewnością nie słaby, a inflacja nieco wzrosła w ciągu ostatnich trzech miesięcy. W przemówieniu Powell powiedział: „W tej chwili, biorąc pod uwagę siłę rynku pracy i dotychczasowy postęp w zakresie inflacji, należy dać restrykcyjnej polityce dodatkowy czas na działanie i pozwolić, aby kierowały nami dane i zmieniające się perspektywy”. Innymi słowy: obniżki stóp procentowych nastąpią później, niż wcześniej zakładano. Uważny czytelnik moich komentarzy wie, że jestem bardzo konsekwentny w swoim poglądzie, że walka z inflacją jeszcze się nie zakończyła. Nawet gdyby inflacja spadła do 2%, nie oznaczałoby to końca sprawy. Moim zdaniem dane liczbowe pokazują, że w niektórych obszarach gospodarki nadal zachodzi silny proces inflacyjny. Jest to częściowo kompensowane przez rozwój sytuacji inflacyjnej w innych obszarach gospodarki. To ostatnie będzie miało jednak charakter tymczasowy. Chociaż może to dotyczyć również trwałych składników inflacji, nie jest pewne, kiedy inflacja ostatecznie „ustabilizuje się”. Duży wpływ na to mają banki centralne. W tym względzie myślę, że Fed będzie bardziej zdeterminowany niż EBC, aby doprowadzić inflację do 2% i utrzymać ją na tym poziomie. Moim zdaniem EBC jest znacznie bardziej „upolityczniony” niż Fed. Jeśli mam rację, obniżki stóp procentowych nadejdą w strefie euro, a nie, a przynajmniej w znacznie mniejszym stopniu w USA. Chociaż rynki już to wyceniają, tak rozbieżna polityka może oznaczać dalsze umocnienie dolara w stosunku do euro. Nie wydaje mi się niemożliwe, że kurs wymiany – obecnie za euro płaci się około 1,06 dolara – spada ze względu na parytet i dlatego dolar staje się wart więcej niż euro. To ostatnie wydarzyło się we wrześniu 2022 roku, bardzo krótko. Ostatni raz dolar był wart więcej niż euro przez dłuższy okres 22 lata temu. Biorąc pod uwagę względną słabość gospodarki europejskiej w porównaniu z amerykańską, taka sytuacja może być również uzasadniona. Jednak osłabienie euro będzie w nas napędzać inflację. Moim zdaniem upadek euro nie nastąpi bardzo szybko
Zamknięcie
Coraz większa liczba wskaźników sugeruje, że światowy wzrost gospodarczy przyspiesza. Oczywiście są też pewne rozczarowujące dane, a wyniki przemysłu europejskiego pozostają daleko w tyle za przemysłem amerykańskim.
Nasz rynek pracy pozostaje napięty, choć wydaje się, że nieznacznie słabnie. Spodziewam się, że w najbliższym czasie bezrobocie nieco wzrośnie, jednak jeśli cykliczne umocnienie będzie kontynuowane, to wzrost bezrobocia zostanie wyhamowany z pewnym opóźnieniem.
Szef Fed Jay Powell nie ma wątpliwości. Proces obniżek stóp procentowych nie może się jeszcze rozpocząć, ponieważ on i jego koledzy z Fed nie nabrali w ostatnich miesiącach wystarczającej pewności, że zwycięstwo nad inflacją jest w zasięgu ręki. Tak naprawdę rozczarowujące dane o inflacji, utrzymujące się napięcia na rynku pracy i bardzo rozsądny wzrost gospodarczy coraz bardziej wysuwają termin pierwszej obniżki stóp procentowych.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.