Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Dwa koty w kącie, byle dobrze

17 maja 2024 - Han de Jong

Będziemy mieli nowy rząd złożony z PVV, VVD, NSC i BBB. Z ekonomicznego punktu widzenia cieszę się, że w umowie ramowej tak stanowczo stwierdza się, że musimy pomyśleć o naszym modelu przychodów. Dosłownie mówi: „Zdrowa gospodarka i kwitnące firmy są niezbędne dla dobrobytu w Holandii. Bez stabilnej gospodarki i silnych MŚP nie ma miejsc pracy ani pieniędzy na obiekty użyteczności publicznej. Przedsiębiorcy są potrzebni do inwestowania i mają ogromne znaczenie. wartość dla naszego społeczeństwa.” To zupełnie inny ton niż słyszeliśmy od poprzednich rządów.

Jeżeli zagrożona jest stabilność finansów publicznych, nowy zespół zamierza skupić się bardziej na ograniczaniu wydatków niż na zwiększaniu obciążeń. Również spora zmiana. Teraz papier jest cierpliwy i zobaczymy, jak to wszystko się ułoży. Planowanych jest sporo oszczędności, które prawdopodobnie nie będą łatwe do osiągnięcia. Na przykład w samym rządzie należy zaoszczędzić 1 miliard euro, w tym poprzez zmniejszenie liczby urzędników państwowych po gwałtownym wzroście w latach 2018–2022. Podejrzewam, że nie obejdzie się to bez walki.

Cofane są różne podwyżki podatków dla przedsiębiorców. Wydaje mi się, że to dobra rzecz. Wprowadzony zostanie dodatkowy próg podatku dochodowego, co powinno poprawić sytuację dochodową osób o średnich dochodach. Cieszę się również z zamiaru nie pozwalania, aby Holandia przejmowała wszędzie przewodnictwo w zakresie środków, które czynią życie kosztownym i pogarszają konkurencyjną pozycję przedsiębiorstw. Cieszę się również, że w porozumieniu stwierdza się, że koszty energii dla rodzin i przedsiębiorstw mogą nie odbiegać znacząco od kosztów energii w krajach sąsiadujących. Nie jest dla mnie jeszcze od razu jasne, w jaki sposób dokładnie zamierzamy to osiągnąć. Zobaczymy.

Nasza gospodarka znów się kurczy
Nasza gospodarka skurczyła się w pierwszym kwartale o 0,1% w porównaniu do kwartału poprzedniego. To nie poszło dobrze. W zeszłym roku nasza gospodarka skurczyła się trzy kwartały z rzędu, ale w czwartym kwartale wykazała ożywienie, choć w tym tygodniu dane o wzroście za ten kwartał skorygowano z 0,4% do 0,3%. Można wtedy mieć nadzieję, że ożywienie będzie kontynuowane, ale tak się nie stało.

źródło: Macrobond

Wolumen wydatków konsumenckich wzrósł o 0,7% kwartał do kwartału, po wzroście o 2,0% w czwartym kwartale ubiegłego roku. Było to spowodowane uiszczeniem dopłaty za energię. Spodziewałem się zatem spadku konsumpcji w pierwszym kwartale, ale nie było tak źle. Prawdopodobnie widzimy tu efekt poprawy siły nabywczej.

Byłem mile zaskoczony wzrostem inwestycji w środki trwałe. Wskaźniki te gwałtownie spadły w drugiej połowie ubiegłego roku, ale w pierwszym kwartale tego roku nieco się poprawiły: +0,4%. Miejmy nadzieję, że ożywienie będzie kontynuowane w nadchodzących miesiącach.

Głównym winowajcą pierwszego kwartału był przemysł. Wartość dodana produkcji spadła w ujęciu kwartał do kwartału aż o 3,8%. To jest duże. Tak naprawdę tego rodzaju skurcze można zaobserwować jedynie podczas recesji. Po stronie wydatków spadek produkcji objawia się spadkiem eksportu towarów. Ponieważ eksport usług rzeczywiście wzrósł, wolumen eksportu towarów i usług łącznie spadł jedynie o 0,1%. Statistics Dutch publikuje również miesięczne dane dotyczące wielkości eksportu towarów. Dane za pierwszy kwartał nie cieszą mnie. WI kwartale wolumen eksportu towarów był o 5,6% niższy niż rok wcześniej. W porównaniu do czwartego kwartału wolumen był nawet o ponad 10% niższy, z zastrzeżeniem, że dane te nie są korygowane sezonowo. Pierwszy kwartał jest zawsze słaby, ale nie tak słaby jak w tym roku.

Tworzenie zapasów również miało silny negatywny wpływ na wzrost. Gromadzenie zapasów zmniejszyło dynamikę PKB aż o 0,7%.

Zdecydowanie jestem optymistą, jeśli chodzi o resztę roku. Firmy nie kontynuują czerpania z zapasów, a gdy ich ubytek ustanie, zwykle zamienia się w wzrost. Następnie ujemny wkład we wzrost zmienia się w dodatni. To robi różnicę. W dającej się przewidzieć przyszłości spodziewam się także pozytywnego rozwoju sytuacji w przemyśle i eksporcie. Wskaźnik menedżerów zakupów NEVI, mierzący pewność siebie przedsiębiorców przemysłowych, poprawia się od kilku miesięcy i w kwietniu osiągnął poziom powyżej 50. O ożywieniu handlu światowego świadczą także międzynarodowe wskaźniki. Byłoby dziwne, gdybyśmy z tego nie skorzystali. Wreszcie, spodziewam się dalszego wzrostu spożycia prywatnego, gdy wzrost płac jest znacznie powyżej inflacji. Pomimo mojego optymizmu co do nadchodzących kwartałów, wzrost gospodarczy w całym roku pozostanie skromny, nieco powyżej 0,1% w 2023 r., ale wynika to głównie z braku statystycznych efektów ubocznych i słabego eksportu.

Knot robi większe wrażenie niż Powell
W tym tygodniu szef Fed Jay Powell był gościem w Holandii. Brał udział w dyskusji panelowej z Prezesem DNB Klaasem Knotem w Tropenmuseum w Amsterdamie. Jestem fanem Powella, ale szczerze mówiąc, byłem pod większym wrażeniem występu Knota, chociaż może to dlatego, że uważniej śledzę to, co mówi Powell, niż to, co Knot mówi w przemówieniach. Powell nie powiedział nic, czego bym od niego wcześniej nie słyszał.

Obaj panowie są przekonani, że inflacja wypadnie dobrze. Powell dał jasno do zrozumienia, że ​​stopy procentowe zostaną obniżone, ale nie w bardzo krótkim okresie. Knot dał jasno do zrozumienia, że ​​EBC obniży stopy procentowe 6 czerwca. Nie chciał decydować, jaka będzie następna ścieżka, ale wpływowa dyrektor EBC Isabel Schnabel powiedziała w tym tygodniu, że obecnie dostępne dane ekonomiczne nie uzasadniają dalszej obniżki stóp w lipcu. EBC prawdopodobnie będzie utrzymywał rytm obniżek stóp procentowych co drugie posiedzenie, czyli jedna obniżka stóp procentowych na kwartał.

Podobała mi się analiza Knota na temat konsekwencji rozbieżnych reakcji na pandemię, które mogły doprowadzić do znacznie wyższego wzrostu wydajności pracy w USA niż w Europie, co znajduje odzwierciedlenie obecnie w statystykach. Kiedy wybuchła pandemia i zamknięcie dużej części gospodarki, w USA zwolniono masy ludzi. Między lutym a kwietniem 2020 r. ponad siedemnaście milionów Amerykanów straciło pracę. Stopa bezrobocia wzrosła o ponad 10 punktów procentowych. Ci ludzie otrzymali pieniądze od rządu. Zwiększono i ułatwiono dostęp do zasiłków dla bezrobotnych. Wszyscy Amerykanie otrzymali także od rządu kwotę 1.200 dolarów na swoje konta. Kraje europejskie wybrały inną strategię. Próbowaliśmy chronić miejsca pracy, ponieważ rząd faktycznie pokrywał część kosztów pracy. W Holandii m.in. w ramach programu NOW. W rezultacie wzrost bezrobocia w naszym kraju ograniczył się do nieco ponad 1 punktu procentowego. Jak powiedział Knot w Tropenmuseum, amerykański rynek pracy został całkowicie wstrząśnięty. Zdecydowana większość z tych 17 milionów bezrobotnych znalazła teraz ponownie pracę i to oczywiście w miejscach, w których jest najbardziej produktywna. W żargonie ekonomistów: miała miejsce bardzo znacząca realokacja siły roboczej. U nas natomiast podażowa strona gospodarki została zamrożona, tak że nie doszło do realokacji siły roboczej do najbardziej produktywnych miejsc. Ogólnie rzecz biorąc, jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak zadziałały środki takie jak TERAZ. Jednak w dłuższej perspektywie dla wydajności pracy mogłoby być lepiej, gdybyśmy podążali za amerykańską strategią.

Inflacja w USA w kwietniu nie rozczarowuje
Ceny konsumpcyjne w USA wzrosły w kwietniu o 0,3% w porównaniu do marca i o 3,4% w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku. W marcu było to 3,5%. Po wyłączeniu żywności i energii tzw. inflacja bazowa również wyniosła 0,3% miesiąc do miesiąca i 3,6% rok do roku. W marcu było to jeszcze 3,8%.

źródło: Macrobond

Rynki finansowe odetchnęły z ulgą. W pierwszych trzech miesiącach roku inflacja utrzymywała się na stałym poziomie wyższym od oczekiwań. Nie tym razem. Z wykresu wynika jednak, że inflacja bazowa jest nadal znacznie wyższa niż przed pandemią, a miesięczny wzrost na poziomie 0,3% jest nieco niższy niż w poprzednich czterech miesiącach, ale wciąż jest to wzrost zbyt wysoki.

Problem ilustrują alternatywne miary inflacji. Poniższy wykres przedstawia dwa z nich. Inflacja „lepkiej ceny” mierzy wzrost cen towarów, których ceny nie zmieniają się zbyt często. Inflacja „obcięta o 16%” wyklucza z obliczeń 8%, w których ceny rosną najszybciej i 8%, które rosną najwolniej. Skrajności mogą zniekształcić średnią. Seria ta nadal kształtuje się znacznie powyżej poziomów sprzed pandemii. Co więcej, wydaje się, że tempo spadku spadło.

źródło: Macrobond

Chińskie dane dobrze obrazują wyzwania stojące przed tą gospodarką
Produkcja przemysłowa w Chinach była w kwietniu o 6,7% wyższa niż rok wcześniej. To znakomita liczba, choć nie spektakularna. Jest bardzo prawdopodobne, że produkcja skorzysta z zachęt rządowych.

Chiny borykają się jednak z poważnymi problemami. Ceny domów były w kwietniu o 3,1% niższe niż w kwietniu ubiegłego roku i były najniższe od 2015 roku. W porównaniu z marcem ceny były niższe o 0,6%. Spadek cen domów obecnie nabiera tempa i jest to ogromny problem. W ostatnich dziesięcioleciach zbudowano zbyt wiele. Wielu Chińczyków kupiło mieszkania jako inwestycję. Poziom pustostanów jest jednak ogromny. Niektórzy twórcy projektów już upadli. Nie można na razie oczekiwać, że budownictwo będzie przyczyniać się do wzrostu gospodarczego, choć w ostatnich dziesięcioleciach sektor ten był motorem wzrostu. Spadek cen domów może wywrzeć presję na sytuację finansową wielu właścicieli domów.

Sprzedaż detaliczna w Chinach była w kwietniu o 2,3% wyższa niż rok temu. To nie poszło dobrze. Nawet w Holandii rosną obecnie szybciej, nawet po uwzględnieniu różnicy inflacyjnej.

Chiny od lat próbują przejść na strategię wzrostu uzależnioną w mniejszym stopniu od eksportu, a bardziej od wydatków krajowych, zwłaszcza konsumpcji. Ale to nie działa w ten sposób. W rzeczywistości, jeśli przemysł produkuje więcej, ale konsumenci nie chcą kupować tego, co zostało wyprodukowane, wówczas pozostaje tylko eksport. Jednakże Chiny napotykają tam silny wiatr w obliczu rosnącego protekcjonizmu.

W tym tygodniu Putin odwiedza swojego dobrego przyjaciela Xi. Kot w kącie wykonuje dziwne podskoki. Co się stanie, gdy osaczysz dwa koty i one się spotkają?

Zamknięcie
W Hadze będzie wiał inny wiatr. Wśród opozycji wobec nowego rządu nie brakuje oczywiście krytyki i konsternacji. Jest nadzieja wśród tych, którzy głosowali na cztery partie koalicyjne. Z ekonomicznego punktu widzenia cieszę się, że docenia się znaczenie naszego modelu przychodów. Czas pokaże, na ile nowy zespół uda się zrealizować swoje plany. Ekscytujące jest także to, jak będą się rozwijać relacje pomiędzy koalicjantami.

W pierwszym kwartale nasza gospodarka nieznacznie się skurczyła, ale sądzę, że następuje poprawa.

Rozmowa z Powellem i Knotem w Tropenmuseum w tym tygodniu była interesująca. Wielki sukces organizatora, Stowarzyszenia Bankowców Zagranicznych, a w szczególności jego siły napędowej, mojej wspaniałej byłej koleżanki Arlette Koedam. Uważam, że Powell był solidny, ale nie powiedział nic nowego. Uważam, że występ Knota był dobry. Przedstawił jasne, zrozumiałe i przekonujące dla każdego analizy. Może i one nie były nowością, ale przedstawił je z werwą.

Inflacja w USA w kwietniu nie rozczarowała. To była ulga dla rynków finansowych. Oczywiście tego im życzę, ale tych liczb też nie można nazwać zbyt dobrymi.

Chińska gospodarka znajduje się pod ogromną presją. Ceny domów spadają, a konsumenci traktują to spokojnie. Pozostaje wzrost napędzany eksportem. Groźba tsunami środków protekcjonistycznych położy temu kres. Wtedy Chiny skupią się bardziej na Rosji. Na tę gospodarkę wpływają także środki Europy i USA, sankcje. W ten sposób zapędzamy dwa koty w kąt i rzucamy sobie w ramiona. Mam nadzieję, że okaże się dobrze.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

więcej na temat

Hansa de Jonga

Opinie Hansa de Jonga

Prawdziwy spektakl ekonomiczny to eksplozja sztucznej inteligencji

Opinie Hansa de Jonga

Dyscyplina budżetowa trudna do utrzymania w gabinecie mniejszościowym

Opinie Hansa de Jonga

Sztuczna inteligencja napędza gospodarkę USA: Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem

Opinie Hansa de Jonga

Inwestycje w sztuczną inteligencję zwiększają handel światowy

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się