Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Sygnały z ekonomii nie są powodem do radości

29 Lipiec 2024 - Han de Jong

W miarę upływu lata obraz staje się coraz wyraźniejszy. Z pewnymi wyjątkami wskaźniki gospodarcze wskazują na osłabienie. Ogłoszone w tym tygodniu tymczasowe wskaźniki europejskich menedżerów ds. zakupów za lipiec idą w złym kierunku. Złożony indeks strefy euro łączący przemysł i usługi spadł do 50,9 z 50,1 w czerwcu. Był to drugi spadek z rzędu. Szkoda, bo indeks rzeczywiście wzrósł w ciągu pięciu miesięcy wcześniej. Wiedzieliśmy, że przemysł znajduje się pod presją od jakiegoś czasu, ale zaufanie w sektorze usług również słabnie: 51,9 w lipcu, po 52,8 w czerwcu.

W skrócie:

  • Europejskie indeksy menedżerów zakupów rozczarowały w lipcu
  • Wzrost handlu światowego nieznacznie przyspiesza…
  • …ale sytuacja w Europie jest niekorzystna
  • PKB USA rośnie w drugim kwartale szybciej niż oczekiwano

W Niemczech wskaźnik menedżerów ds. zakupów w przemyśle spadł z i tak już skromnego 43,5 w czerwcu do alarmującego 42,6. Dopiero w bolesnych recesji osiągane są jeszcze niższe poziomy. Alternatywny miernik zaufania niemieckiego biznesu, indeks Ifo, spadł w lipcu trzeci miesiąc z rzędu. W szczególności komponent oczekiwań, do którego ekonomiści przywiązują ponadprzeciętną wartość, znacząco spadł: z 88,8 w czerwcu do 86,9 w lipcu.

źródło: Macrobond

W USA wskaźniki menedżerów zakupów są znacznie wyższe, choć spadł także wskaźnik dla przemysłu: 49,5 w lipcu wobec 51,6 w czerwcu. Co dziwne, brytyjscy menedżerowie ds. zakupów przemysłowych faktycznie stali się większym optymistą, z 50,9 w czerwcu do 51,8 w lipcu.

Strefa euro wypada na tym tle niekorzystnie
Monitor handlu światowego CPB przedstawia niepokojący obraz, zwłaszcza dla Europy. Choć dynamika handlu światowego nieznacznie przyspieszy aż do maja włącznie, na pewno nie spektakularnie, nie dotyczy to wolumenu handlu zagranicznego w strefie euro. Liczby te charakteryzują się dużą zmiennością i są regularnie dość znacząco korygowane, dlatego też przy ich interpretacji należy zachować ostrożność. W maju wolumen handlu światowego pozostał mniej więcej na tym samym poziomie co rok wcześniej. Było nieco lepiej niż w poprzednich miesiącach. Ogólna liczba ukrywa główne różnice regionalne. Stany Zjednoczone odnotowują znaczny wzrost o 3% rok do roku, podobnie jak Chiny. Jednak strefa euro wynosi -5%, a Wielka Brytania nawet -9%. Z drugiej strony, w Azji wschodzącej, z wyłączeniem Chin, sytuacja rośnie w tempie crescendo: +8%.

                                    Źródło: obliczenia własne na podstawie CPB

Gospodarki azjatyckie charakteryzują się „wczesną cyklicznością”, więc być może możemy z tego czerpać nadzieję. Nieco rozczarowujący był fakt, że zamówienia eksportowe otrzymane w czerwcu przez tajwańskie firmy znacznie odbiegały od oczekiwań.

źródło: Macrobond

Nie wiem dokładnie, co dzieje się z holenderskimi konsumentami, ale wcale ich to nie uszczęśliwia. Od najniższego poziomu w historii w październiku 2022 r., kiedy wysoka inflacja przeraziła wszystkich, zaufanie konsumentów stopniowo się poprawiało. W połowie ubiegłego roku poprawa ta osłabła na kilka miesięcy, jednak po sierpniu ubiegłego roku trend wzrostowy powrócił. No cóż, do kwietnia. Bo za maj, czerwiec i lipiec CBS donosi o kolejnym pogorszeniu, choć niewielkim. W innych częściach Europy obraz jest mniej negatywny, nawet w Niemczech.

Lepiej
Zakończę jasnym punktem. Według wstępnych danych, w drugim kwartale amerykańska gospodarka rosła szybciej niż oczekiwano. W porównaniu do poprzedniego kwartału wzrost wyniósł 0,7%, czyli jak podają amerykańscy statystycy, 2,8% w skali roku. (Bylibyśmy zadowoleni z takiego wzrostu przez cały rok...) W pierwszym kwartale wzrost wyniósł 0,4% (czyli 1,4% w ujęciu rocznym). Wzrost PKB w drugim kwartale miał charakter powszechny. Na przykład spożycie prywatne wniosło 1,6 punktu procentowego do wyżej wymienionych w ujęciu rocznym 2,8%, inwestycje w środki trwałe 0,6%, a spożycie rządowe 0,5 punktu procentowego (w tym 0,2 punktu procentowego na obronność). Przedsiębiorstwa budowały zapasy w przyspieszonym tempie, co przełożyło się na wkład we wzrost PKB aż o 0,8 pkt. proc. Z kolei handel zagraniczny miał ujemny wkład we wzrost, wynoszący 0,7 pkt. proc. Ale w rzeczywistości jest to raczej oznaka siły niż słabości. Import rósł znacznie szybciej niż eksport.

Nie mogę się oprzeć. Sytuacja w USA jest lepsza od naszej, ale są tam też słabe strony. Na przykład w czerwcu spadła liczba sprzedanych domów. W ostatnim tygodniu ponownie spadła także liczba wniosków o kredyt hipoteczny. Wskaźniki zaufania Fed w Richmond i Kansas spadły w lipcu, podczas gdy zamówienia na dobra trwałego użytku gwałtownie spadły w czerwcu. Jak już informowaliśmy, w lipcu spadła wartość wskaźnika menedżerów zakupów w amerykańskim przemyśle. Jest to równoważone wzrostem tego wskaźnika w sektorze usług.

Zamknięcie
W lipcu pogorszyły się wskaźniki europejskich menedżerów ds. zakupów oraz inne wskaźniki zaufania przedsiębiorców. Nie wydaje się to być jednorazową aberracją, ale raczej nowym trendem. Dane dotyczące handlu zagranicznego w strefie euro również nie cieszą. Nie żeby gdzie indziej było dużo lepiej, ale porównanie wypadło wyjątkowo niekorzystnie.

Choć spadek jest niewielki, uderzające jest osłabienie zaufania holenderskich konsumentów. Nie widzę od razu dobrego wyjaśnienia tej sytuacji, a gdzie indziej w Europie obraz jest mniej korzystny.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się