Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Zbliża się D-Day: Bariery handlowe Trumpa

28 marca 2025 r - Han de Jong

Następna środa to ten dzień. Następnie Amerykanie poinformują cały świat o tym, co dokładnie dzieje się w kwestii ceł importowych. Wygląda na to, że w „zespole Trumpa” istnieją znaczące różnice zdań. Prezydent nie stroni od wygłaszania wszelkiego rodzaju agresywnych oświadczeń, które później łagodzą. Zobaczymy.

Tymczasem szereg wskaźników sugeruje, że gospodarka europejska zaczęła przyspieszać wzrost. Obecnie ekonomiści nie skupiają się już tak bardzo na czysto monetarnych wydarzeniach, ale ja... old school i przyjrzyj się temu uważnie. Wzrost podaży pieniądza przyspiesza już od pewnego czasu, choć początkowo był bardzo niski. Stary szkoła-Ekonomiści, podobnie jak ja, lubią traktować podaż pieniądza M1 jako wskaźnik cyklu koniunkturalnego. W lutym było ono o 3,8% wyższe niż rok wcześniej, co stanowi najwyższą dynamikę od września 2022 r. Przyspieszył również wzrost szerszego agregatu M3. Wzrost akcji kredytowej również nieco przyspiesza, choć nadal jest zdecydowanie umiarkowany.

ron: Makroobligacja

W wielu krajach europejskich poprawia się również zaufanie przedsiębiorców. Na przykład niemiecki indeks Ifo wzrósł z 85,3 w lutym do 86,7 w marcu. To spory krok. Poprawa ta wynikała przede wszystkim z oczekiwań przedsiębiorców, a w mniejszym stopniu z ich oceny bieżącej sytuacji. Przedział oczekiwań wzrósł z 85,6 w lutym do 87,7. Z poniższego wykresu jasno wynika, że ​​obecny poziom z pewnością nie jest wysoki w perspektywie historycznej, ale prawdopodobnie oznacza to, że jest wystarczająco dużo miejsca na dalszy wzrost.

ron: Makroobligacja

Wstępne dane dotyczące wskaźników menedżerów ds. zakupów potwierdzają ten obraz. Wskaźnik PMI dla całego sektora wytwórczego w strefie euro w marcu poprawił się do 47,6 z 48,7 w lutym. To na razie niewiele, liczba poniżej 50 sugeruje recesję, ale jest to zdecydowanie lepszy wynik niż przedział 40–45, w którym wskaźnik ten od dawna się poruszał.

Dodatkowe wydatki rządowe
Kluczowym czynnikiem wpływającym na poprawę zaufania przedsiębiorstw jest zamiar zwiększenia wydatków przez rządy europejskie. Dotyczy to w szczególności obronności, a w Niemczech także inwestycji w infrastrukturę. Można się zastanawiać, w jakim stopniu rozwiązuje to strukturalne problemy gospodarki europejskiej, a zwłaszcza niemieckiej, ale znaczne dodatkowe wydatki rządowe, na które nie ma natychmiast miejsca w żadnym innym miejscu budżetu, z pewnością pobudzą gospodarkę. Nawet pomijając nowe plany, gospodarka europejska zdawała się zmierzać w kierunku nieznacznej poprawy cyklicznej. Aby utrzymać poprawę zaufania przedsiębiorstw, ważne jest, aby te rządy podjęły działania w przewidywalnej przyszłości.

Sytuację dodatkowo komplikuje groźba wprowadzenia przez Amerykanów ceł importowych. Pierre Wunsch, belgijski członek Klaas Knot, słusznie zwrócił na to uwagę w wywiadzie dla CNBC. Cła importowe hamują wzrost gospodarczy i w rzeczywistości zwiększają inflację. Dla banków centralnych jest to trudne. Niższy wzrost gospodarczy przemawia za dalszymi obniżkami stóp procentowych, natomiast wyższa inflacja przeczy tym argumentom. Ponieważ mamy niewielkie doświadczenie z tak silnymi barierami handlowymi, trudno jest przewidzieć, jakie będą dokładne skutki. Presja na wzrost inflacji powinna mieć w zasadzie charakter tymczasowy. Co więcej, presję na wzrost cen można zrównoważyć wahaniami kursów walutowych i obniżeniem marży zysku przez producentów. Trudniej jest zrekompensować wpływ na wzrost gospodarczy. Ale to właśnie w tym obszarze wyższe wydatki rządowe w Europie zapewnią przeciwwagę w krótkiej perspektywie.

Wunsch, który jest znany jako jeden z jastrzębi w komitecie polityki pieniężnej EBC, uważa, że ​​na kolejnym posiedzeniu w sprawie stóp procentowych, które odbędzie się 17 kwietnia, EBC powinien omówić kwestię wstrzymania procesu obniżek stóp procentowych. Chociaż Wunsch dodał, że nie opowiada się za wstrzymaniem prac, wydaje mi się to rozsądne. Koniec procesu obniżek stóp procentowych jest w każdym razie bliski, gdyż oficjalna stopa procentowa EBC jest obecnie stosunkowo bliska stopie „neutralnej”. W niedawnym przemówieniu Isabel Schnabel, członkini Rady Prezesów EBC, posłużyła się poniższym wykresem w celu zilustrowania wpływu stóp procentowych na popyt przedsiębiorstw na kredyty. Według najnowszego badania rynku kredytów bankowych obejmującego czwarty kwartał 2024 r., 4% ankietowanych banków uważa, że ​​ówczesna sytuacja na rynku stóp procentowych nie miała wpływu na popyt na kredyty. Dwa lata wcześniej odsetek ten wynosił ponad 90%. Sugeruje to, że stopy procentowe są obecnie bliskie „neutralnych”, co oznacza, że ​​nie mają one ani stymulującego, ani ograniczającego wpływu na popyt na kredyty.

Źródło: EBC

W USA natomiast zaufanie menedżerów ds. zakupów do branży w marcu faktycznie spadło. Wskaźnik wzrósł z 52,7 w lutym do 49,8 w marcu. Z poniższego wykresu wynika, że ​​różnica między wskaźnikami zaufania w USA i strefie euro spadła w marcu do najniższego poziomu od dwóch lat. Najwyraźniej amerykański przemysł również nie jest zadowolony z wprowadzenia różnego rodzaju ceł importowych. Są więc jeszcze bardziej negatywnie nastawieni do tych podatków niż firmy europejskie. Inwestorzy na giełdzie amerykańskiej z pewnością również nie są tym zachwyceni. Można się zastanawiać, czy takie reakcje mogą zmienić zdanie Trumpa.

źródło: Macrobond

Nawiasem mówiąc, amerykańscy konsumenci również nie są entuzjastycznie nastawieni do ceł importowych. Według danych Conference Board, w marcu nastąpiło znaczne pogorszenie zaufania konsumentów. Indeks spadł z 100,1 w lutym do 92,9 w marcu. To duży cios jak na jeden miesiąc, ale na pewno nie jest to wyjątek w historii.

źródło: Macrobond

Jeśli przyjrzysz się temu nieco dłużej, zobaczysz, że zaufanie konsumentów systematycznie spada od czasu reelekcji Trumpa. Od listopada wskaźnik zaufania spadł o prawie 20 punktów. Na poniższym rysunku przedstawiłem ten spadek w perspektywie historycznej. Uderzające jest to, że taki spadek jest zjawiskiem dość niezwykłym i zdarzał się w przeszłości jedynie w okresach recesji. Gdybym był Trumpem, to by mnie to interesowało. Ale hej, nie jestem Trumpem…

źródło: Macrobond

Nie oznacza to jednak, że gospodarka amerykańska radzi sobie fatalnie. Liczby na kolejnym wykresie również pochodzą z badania zaufania konsumentów przeprowadzonego przez Conference Board. Obecnie ofert pracy jest nieco mniej niż w ciągu ostatnich trzech lat, ale biorąc pod uwagę dane historyczne, nadal można je łatwo znaleźć.

źródło: Macrobond

Już wcześniej wiedzieliśmy, że gospodarka Holandii wzrosła o 0,4% w czwartym kwartale ubiegłego roku. Holenderski Urząd Statystyczny nie dokonał korekty tej liczby w pierwszej rewizji. W skali całego roku wzrost wyniósł 1,0%. Nie jest to świetny wynik, ale nie jest też zły. Potencjalny wzrost prawdopodobnie wyniesie tylko nieznacznie ponad 1%.

Kompozycja nie wzbudziła we mnie aż tak dużego entuzjazmu. W komunikacie prasowym Holenderski Urząd Statystyczny (CBS) podaje, że wzrost gospodarczy w czwartym kwartale wynikał głównie z handlu zagranicznego i inwestycji. Patrząc na dane za cały rok, dochodzę do wniosku, że to przede wszystkim rząd przyczynił się do wzrostu gospodarczego. Konsumpcja rządowa wzrosła wolumenowo o 2024% w 3,6 r. w porównaniu z 2023 r. Wolumen konsumpcji gospodarstw domowych wzrósł jedynie o 1,2%.

Na uwagę zasługuje również fakt, że wykorzystanie zapasów zmniejszyło wzrost o 0,7%. Tak było również w 2023 r. W siedmiu z ostatnich ośmiu kwartałów wyczerpywanie się zapasów ciążyło wzrostowi gospodarczemu. Czasami dane te są znacznie korygowane długo po pierwszej publikacji, dlatego zaleca się ostrożność przy ich interpretacji. Można by jednak pomyśleć, że firmy nie mogą wiecznie zużywać zapasów. Jeśli ten proces się zatrzyma, a może nawet odwróci, wówczas nagromadzenie zapasów pobudzi gospodarkę.

Holenderski Urząd Statystyczny (CBS) poinformował w tym tygodniu, że deficyt finansów rządu w 2024 r. wyniesie ponad 12 mld euro, czyli 1,1% PKB. W opublikowanym niedawno Centralnym Planie Ekonomicznym, CPB oszacowało deficyt na 0,6% PKB. To pokazuje, że deficyt w czwartym kwartale był znaczący: wyniósł 7,8 mld euro. Jest to ciekawe, ponieważ toczy się dyskusja na temat tego, dlaczego w ostatnich latach finanse publiczne były pod względem strukturalnym lepsze, niż szacowały CPB i Ministerstwo Finansów. Wiem, jak działają sprawy w banku. Jeśli liczby wydają się być nieco lepsze niż byś oczekiwał, znajdź więcej liczb ujemnych. Oczywiście, że w Ministerstwie Finansów są na to zbyt uczciwi, ale zarząd banku poleciłby urzędnikom państwowym sprawdzenie, czy można by skorygować dochody i wydatki, aby dane wyglądały nieco gorzej, dzięki czemu krytyka strukturalnie nazbyt pesymistycznych szacunków mogłaby zostać nieco uciszona.

Hmmm…
Tutaj również widzę trendy, które mi się nie podobają. Wydatki rządowe wzrosły aż o 2024% w 8 r. W odniesieniu do PKB wzrosną one z 42,1% w 2023 r. do 44,1% w 2024 r. Wydatki rządowe wzrosną o 43% w ciągu pięciu lat. Zanim zaczną dzwonić wszystkie czerwone lampki, chciałbym dodać, że nasze nominalne PKB wzrosło w tym okresie o 36,7%. Podsumowując, wydatki rządowe rosły średnio o 7,5% rocznie przez ostatnie pięć lat, podczas gdy nominalny PKB wzrastał rocznie o 6,4%. Te liczby mogą wydawać się mniej alarmujące, ale taka tendencja po prostu nie wydaje mi się zdrowa. Kto coś z tym robi? A co?

Nawiasem mówiąc, nasz dług publiczny jest niski w perspektywie międzynarodowej. W odniesieniu do PKB spadł on do 2024% w 43,3 r. z 45,2% w 2023 r. Jeśli weźmiemy pod uwagę ukryte przychody podatkowe w naszych funduszach emerytalnych (czego nie mają inne kraje lub mają ich znacznie mniej), to dług publiczny jest jeszcze niższy.

Zamknięcie
Wygląda na to, że gospodarka europejska przeżywa pewne cykliczne ożywienie. Planowane wyższe wydatki rządowe na obronę, a w Niemczech także inwestycje w infrastrukturę, dodatkowo wzmocnią ożywienie gospodarcze. Z drugiej strony bariery handlowe, które Amerykanie ogłoszą w przyszłym tygodniu, mogą pokrzyżować plany. Trudno przewidzieć, jak to wszystko się ostatecznie potoczy.

Moim zdaniem zamiary Trumpa i jego współpracowników dotyczące ograniczenia handlu są nierozsądne. Nie jestem jedyną osobą, która tak myśli. Właściwie wszyscy ekonomiści, których znam, podzielają to zdanie. Co być może ważniejsze, gracze na amerykańskim rynku finansowym również nie są do tego entuzjastycznie nastawieni, podobnie jak amerykańscy konsumenci i producenci. Czy Trump jest tym zainteresowany?

Ogólnie rzecz biorąc, gospodarka holenderska w ubiegłym roku odnotowała niewielki wzrost. Wzrost napędzała przede wszystkim konsumpcja rządowa, natomiast redukcja zapasów w przedsiębiorstwach miała silny negatywny wpływ. Ten ostatni nie może trwać w nieskończoność. Gdy się zatrzyma, negatywny impuls wzrostu również ustanie.

Finanse naszego rządu są w całkiem dobrej kondycji, ale w ostatnim kwartale ubiegłego roku nastąpiło wyraźne pogorszenie. Z całkowitego deficytu w wysokości 12,4 mld euro w 2024 r., 7,8 mld euro odnotowano w ostatnim kwartale.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

Opinie Hansa de Jonga

Wzrost handlu światowego jest akceptowalny, ale niepewność pozostaje

Opinie Hansa de Jonga

Ceny wołowiny rosną u nas szybciej niż u sąsiadów

Opinie Hansa de Jonga

Proszę panów o przyspieszenie porozumienia w sprawie ceł importowych

Opinie Hansa de Jonga

Od Trumpa, zaufania do inflacji: bardzo zachęcające

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się