Są chwile, kiedy ekonomista śledzący cykl gospodarczy rozpaczliwie rozkłada ręce, licząc na pomoc z góry. Cyrk wokół amerykańskich ceł importowych przybrał w tym tygodniu kilka nieoczekiwanych obrót, zwiększając niepewność wśród firm, rodzin, inwestorów, a na pewno i ekonomistów. W rzeczywistości, skrupulatne raportowanie ostatnio opublikowanych danych makroekonomicznych jest w obecnych okolicznościach raczej bezcelowe, ale zachęcamy do lektury.
Najnowsze dane niemieckie przedstawiają mieszany obraz. Produkcja przemysłowa spadła w lutym o 1,3% w porównaniu ze styczniem i o ok. 4,2% w porównaniu z rokiem poprzednim. Tak więc upadek niemieckiego przemysłu postępuje wesoło. Indeks produkcji przemysłowej osiągnął szczyt w listopadzie 2017 r. W lutym tego roku indeks spadł o szokujące 16,7% od tego momentu. W pięciu najbardziej energochłonnych sektorach produkcja w lutym była niższa nawet o ponad 22% niż w roku 2017.
Pozytywnym aspektem jest wzrost wartości niemieckiego eksportu o 1,8% w lutym w porównaniu ze styczniem. Jedyne wówczas groźne amerykańskie cła importowe zapewne odegrały tu pewną rolę, gdyż wartość eksportu do USA wzrosła o nie mniej niż 8,5%.
U nas sprawy idą trochę lepiej. Przemysł w naszym kraju wyprodukował w lutym o 1,0% więcej niż rok wcześniej. Był to drugi z rzędu miesiąc pozytywnych wyników po półtora roku wyników negatywnych. W tym roku produkcja wzrośnie rok do roku, ponieważ w ubiegłym roku produkcja w sektorze motoryzacyjnym stopniowo i gwałtownie spadła. Dlatego też w grę wchodzą tutaj efekty podstawowe. A swoją drogą, mam nadal pewne wątpliwości co do poniższego zdjęcia. Przyjrzę się temu nieco dokładniej.
Coraz większą rolę odgrywa także holenderski konsument. Mimo niskiego zaufania konsumentów, wolumen konsumpcji gospodarstw domowych był w lutym o 2,1% wyższy niż rok wcześniej. Był to najlepszy wynik od prawie dwóch lat.
Amerykańskie MŚP tracą zaufanie
Według wskaźnika zaufania małych przedsiębiorstw, sporządzanego przez Krajową Federację Niezależnych Przedsiębiorstw, spadek ten trwał również w marcu. Indeks NFIB gwałtownie wzrósł w listopadzie i grudniu po reelekcji Donalda Trumpa. Ale najwyraźniej MŚP nie są zachwycone polityką Trumpa. Indeks spadł z 110,7 w lutym do 97,4 w marcu. Był to trzeci spadek z rzędu i największy miesięczny spadek od czerwca 2022 r. Jednak wskaźnik zaufania nadal jest znacznie wyższy niż przed wyborami.
Pozytywnym zjawiskiem jest fakt, że inflacja w USA w marcu spadła. Ogólny poziom cen spadł o 0,1% w porównaniu z lutym, co spowodowało spadek inflacji w ujęciu rok do roku z 2,8% w lutym do 2,4%. Z wyłączeniem żywności i energii ceny wzrosły nieznacznie: +0,1% w ujęciu miesięcznym. W porównaniu z rokiem poprzednim inflacja bazowa spadła w marcu do 3,1% z 2,8% w lutym.
Niższe od oczekiwanego wskaźniki inflacji to dobra wiadomość dla prezydenta Trumpa, a także dla Rezerwy Federalnej. Jeśli gospodarka popadnie w stagnację lub recesję, obniżki stóp procentowych okazują się bardzo pomocne. Jednak wysoka inflacja utrudnia Fed podejmowanie decyzji o obniżeniu stóp procentowych.
Zamknięcie
Dzisiaj będę się streszczał. Niepewność związana z wojną handlową sprawia, że gospodarka staje się jeszcze trudniejsza do przewidzenia niż zwykle. Zawsze z zainteresowaniem przyglądam się ostatnio opublikowanym liczbom, mówią one jednak o najbliższej przyszłości mniej niż normalnie.
Nie możemy zajrzeć Trumpowi do głowy i nie wiemy, dlaczego najpierw z wielką pompą ogłasza wprowadzenie bardzo wysokich wzajemnych ceł importowych, a potem je odkłada. Próbuję czerpać nadzieję z myśli, że ludzie z jego otoczenia przekonali go, że proponowane środki są nierozsądne.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.