Shutterstock

Opinie Hansa de Jonga

Wołowina odgrywa główną rolę w spadku inflacji w Holandii

5 September 2025 - Han de Jong

Według „szybkich szacunków” Holenderskiego Urzędu Statystycznego (Statistics Netherlands), inflacja w Holandii spadła z 2,9% w lipcu do 2,8% w sierpniu. Było to spowodowane głównie wolniejszym wzrostem cen „żywności, napojów i tytoniu”. W lipcu wzrost cen wyniósł 4,1% rok do roku, a w sierpniu 3,7%. W krótkiej prezentacji ustnej główny ekonomista Holenderskiego Urzędu Statystycznego, Peter-Hein van Mulligen, stwierdził, że cena mięsa odegrała w tym znaczącą rolę.

Takie szczegóły nie są jeszcze publicznie dostępne. Miesiąc temu pokazałem na wykresie, że ceny wołowiny i cielęciny w naszym kraju wzrosły w lipcu znacznie szybciej niż w Niemczech. W naszym kraju wzrost wyniósł aż 31%. Niemcy mieli szczęście, bo wzrost wyniósł 10%. Historycznie rzecz biorąc, taka różnica jest bardzo nietypowa. Holenderski Urząd Statystyczny (CBS) opublikuje wszystkie szczegóły w przyszły wtorek. Wtedy zobaczymy, co stało się z cenami wołowiny w naszym kraju. Wołowina i cielęcina stanowią zaledwie 0,4% wskaźnika inflacji.

Inflacja w strefie euro wzrosła nieznacznie: z 2,0% w lipcu do 2,1% w sierpniu. Inflacja bazowa pozostała na poziomie 2,3%. Urząd Statystyczny UE publikuje dane o inflacji w oparciu o HICP (Zharmonizowany Wskaźnik Cen Konsumpcyjnych). Dane te różnią się nieznacznie od danych o inflacji sporządzanych przez Statistics Netherlands (CBS) w oparciu o CPI (Wskaźnik Cen Konsumpcyjnych). Od 1 stycznia przyszłego roku Statistics Netherlands przesunie rok bazowy dla danych o inflacji z 2015=100 na 2025=100. Statistics Netherlands podaje, nieco tajemniczo, że wówczas CPI będzie również bliższy HICP. Podczas gdy dane o inflacji Statistics Netherlands (w oparciu o CPI) wyniosły 2,8% w sierpniu, inflacja w Holandii oparta na HICP wyniosła „tylko” 2,4%. Często mówimy, że nasza inflacja jest wyższa niż średnia w strefie euro. I to prawda. Jednak trzynaście z dziewiętnastu pozostałych krajów strefy euro ma obecnie wyższą inflację mierzoną wskaźnikiem HICP niż my, a tylko sześć ma niższą stopę inflacji. Niemcy, Francja i Włochy należą do tej grupy sześciu państw i naturalnie mają one znaczący udział w tym wskaźniku dla całej strefy euro.

Komitet Polityczny EBC zbierze się w przyszłym tygodniu. Jakiś czas temu „gołębie” (zwolennicy akomodacyjnej polityki pieniężnej, tj. niskich stóp procentowych) argumentowali, że strefa euro wydaje się być na dobrej drodze do osiągnięcia okresu, w którym inflacja może spaść poniżej celu 2% na dłuższy czas. Argumenty te zostały obalone przez najnowsze dane dotyczące inflacji, dlatego uważam za prawdopodobne, że EBC pozostawi stopy procentowe bez zmian w przyszłym tygodniu.

Zamówienia w niemieckim przemyśle rozczarowują
Niemiecki przemysł odnotował w lipcu o 2,9% mniej zamówień (pod względem wolumenu) niż w czerwcu i o 3,4% mniej niż rok wcześniej. Wynik ten był znacznie gorszy niż oczekiwano. Presja na niemiecki przemysł utrzymuje się. Dla porównania, negatywny wynik wynikał głównie z ogromnego spadku zamówień na samoloty, statki, pociągi i pojazdy wojskowe o 38,6%. Po wyłączeniu tych pozycji nastąpił wzrost o 0,7%. Jednak te „duże towary” są dość ważne dla niemieckiego przemysłu. Chodzi o to, że zamówienia na takie „duże towary” mogą charakteryzować się dużą zmiennością.

źródło: Macrobond

Wracam myślami do euforycznych nastrojów wokół Europy na początku tego roku. Z powodu Trumpa nagle musieliśmy przestać inwestować w USA, dla Europy miał nastać złoty wiek, a euro miało rywalizować z dolarem. Europejskie giełdy nagle radziły sobie znacznie lepiej niż amerykańskie, a euro zyskało na wartości. Spójrzcie na to teraz, zaledwie kilka miesięcy później. Niemiecki przemysł nadal kuleje, amerykańskie giełdy od jakiegoś czasu radzą sobie lepiej niż europejskie, a pytanie, czy problemy z zadłużeniem francuskiego rządu nie wywołają nowego kryzysu, może, wręcz musi, paść. Nie cieszy mnie to.

USA też nie są silne
Szczerze mówiąc, w USA również nie dzieje się najlepiej. Beżowa Księga Fed opisuje bardzo mizerny wzrost, stagnację na rynku pracy i rosnące koszty dla przedsiębiorstw, częściowo z powodu ceł importowych Trumpa. Prezydent chce stymulować aktywność przemysłową w USA. Oczywiście nie stanie się to z dnia na dzień, ale jak dotąd rozwój sytuacji jest rozczarowujący. Chociaż zaufanie przedsiębiorstw przemysłowych nieznacznie wzrosło w sierpniu, według indeksu PMI (Purchasing Managers' Index) ISM (Institute for Supply Management), nadal utrzymuje się poniżej kluczowego punktu 48,7, tj. 50. Z reguły wartość poniżej 50 jest zła, a powyżej 50 wskazuje na wzrost. Sierpniowy wynik 48,7 jest lepszy niż lipcowy 48,0.

źródło: Macrobond

Wzrost zatrudnienia w USA ponownie rozczarowuje
Sierpień przyniósł gospodarce USA skromne 22.000 22.000 nowych miejsc pracy. W zeszłym miesiącu wybuchła burza, gdy dane dotyczące wzrostu zatrudnienia za maj i czerwiec zostały gwałtownie zrewidowane w dół. Trump zarzucił Biuru Statystyki Pracy (BLS) manipulowanie danymi, aby przedstawić niekorzystny dla niego obraz gospodarki. Zdymisjonował szefa BLS. Jego następca nie został jeszcze wyznaczony. Ten miesiąc nie był dużo lepszy dla prezydenta. Oprócz rozczarowujących 21.000 XNUMX nowych miejsc pracy, dane za ostatnie dwa miesiące zostały ponownie zrewidowane w dół, aczkolwiek bardzo skromnie: łącznie utracono XNUMX XNUMX miejsc pracy.

Bezrobocie nieznacznie wzrosło: z 4,2% w lipcu do 4,3% w sierpniu. Zatrudnienie w przemyśle, na którym Trump koncentruje się w dużej mierze, wciąż nie radzi sobie dobrze. W sierpniu liczba miejsc pracy w tym sektorze spadła o 12.000 52.000. Był to czwarty z rzędu miesiąc spadku zatrudnienia w przemyśle. Strata w ciągu ostatnich czterech miesięcy wynosi obecnie około XNUMX XNUMX.

źródło: Macrobond

Miran wkrótce zostanie mianowany dyrektorem Fed
Kontrowersje wokół Rezerwy Federalnej (Fed) trwają. Wczoraj Stephen Miran został przesłuchany przez komisję senacką. Miran jest obecnie dyrektorem Rady Doradców Ekonomicznych w Białym Domu, de facto najważniejszym doradcą ekonomicznym prezydenta.

Miesiąc temu Adriana Kugler niespodziewanie zrezygnowała ze stanowiska przewodniczącej Fed. Jej kadencja wygasła pod koniec stycznia. Było jasne, że nie zostanie ponownie powołana i że Trump chciał, aby ktoś z zarządu zastąpił Powella w maju. Jednak odejście Kugler było całkowicie nieoczekiwane.

Kadencja dyrektora Fed trwa czternaście lat. Kadencja ta nie jest związana z osobą, ale z „przewodniczącym”. W związku z tym w zarządzie jest wakat, który wygasa z końcem stycznia. Jeśli ktoś zostanie powołany teraz, może zostać ponownie powołany na czternaście lat, ale najwyraźniej Trump nie zdecydował jeszcze, kogo chce na stanowisko następnego przewodniczącego Fed. Mogli poczekać na wybór nowego przewodniczącego, aby obsadzić „wakat Kuglera”. Trump jednak chce, aby Fed obniżył stopy procentowe, a jest to bardziej prawdopodobne, jeśli szybko powoła do zarządu osobę, która również będzie chciała je obniżyć. Dlatego Trump nominował Mirana, który po zatwierdzeniu przez Senat niewątpliwie szybko zostanie zatwierdzony. Prawdopodobnie pozostanie on na stanowisku do końca stycznia lub do czasu, aż proponowany nowy przewodniczący będzie dostępny.

W Senacie Demokraci wywierają presję na Mirana. Niezależność Fed jest ważna. Sam Miran twierdzi, że się z tym zgadza, i wydaje mi się bardzo ekscentryczną osobą. Argumentował, że nie wykonuje poleceń Trumpa, ale Trump ma zaufanie do wizji gospodarczej Mirana. To dość osobliwy układ. Miran nie rezygnuje z Białego Domu. Bierze urlop i ma nadzieję wrócić na stanowisko w Białym Domu po zakończeniu kadencji w Fed. Ale wtedy Trump będzie musiał go tolerować, a te szanse maleją, jeśli nie zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych. To wszystko jest dość niesmaczne, moim zdaniem.

Bessent zostanie niewątpliwie mianowany w nadchodzącym tygodniu, aby mógł uczestniczyć w posiedzeniu decyzyjnym 16 i 17 września. Fed niemal na pewno obniży wtedy stopy procentowe. Spodziewam się, że będzie to pierwszy krok z serii.

Tymczasem sekretarz skarbu Bessent rozpoczął rozmowy z kandydatami na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Podobno rozmawia z jedenastoma osobami. Zobaczymy, jak szybko to pójdzie i kto ostatecznie wygra. Zanim nowy przewodniczący przejmie młot Powella, proces obniżek stóp procentowych może być już zakończony...

Zamknięcie
Holenderska inflacja nieznacznie spadła w sierpniu. Wynika to najwyraźniej głównie z wolniejszego wzrostu cen wołowiny. W całej strefie euro inflacja wzrosła w sierpniu o jedną dziesiątą.

Niemiecki przemysł zebrał w lipcu znacznie mniej zamówień niż w czerwcu. To nadal problem dla Niemiec, a tym samym dla całej strefy euro, w tym dla nas.

Wzrost gospodarczy w USA najwyraźniej wyhamował. Wzrost zatrudnienia w sierpniu ponownie okazał się rozczarowujący. Fed niewątpliwie obniży stopy procentowe za półtora tygodnia. Stephen Miran, główny doradca ekonomiczny Trumpa, zostanie mianowany prezesem Fed w przyszłym tygodniu, ale będzie pełnił tę funkcję tylko przez kilka miesięcy. Prawie na pewno będzie naciskał na obniżkę stóp procentowych na każdym posiedzeniu, w którym weźmie udział.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

więcej na temat

Hansa de Jonga

Opinie Hansa de Jonga

Prawdziwy spektakl ekonomiczny to eksplozja sztucznej inteligencji

Opinie Hansa de Jonga

Dyscyplina budżetowa trudna do utrzymania w gabinecie mniejszościowym

Opinie Hansa de Jonga

Sztuczna inteligencja napędza gospodarkę USA: Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem

Opinie Hansa de Jonga

Inwestycje w sztuczną inteligencję zwiększają handel światowy

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się