Po raz czwarty z rzędu EBC pozostawił oficjalne stopy procentowe bez zmian. Ostatnia obniżka stóp miała miejsce w czerwcu. Wcześniej prezes EBC Lagarde wielokrotnie powtarzała: „Jesteśmy w dobrej sytuacji” i ta sytuacja pozostaje aktualna. EBC prognozuje wzrost PKB strefy euro na poziomie 1,2% w 2026 roku i 1,4% w ciągu kolejnych dwóch lat. Według EBC inflacja osiągnie 1,9% w 2026 roku, 1,8% w 2027 roku i 2,0% w 2028 roku. Określiłbym takie prognozy jako raczej neutralne. Oczywiście Lagarde wymieniła niezbędne ryzyka.
Przez kilkadziesiąt lat opracowywałem prognozy ekonomiczne i przez długi czas nadzorowałem kolegów, którzy robili to samo. Gdy ktoś położył mi na biurku taką płaską prognozę, moja standardowa odpowiedź brzmiała, że jest ona mało prawdopodobna i że osoba prognozująca w zasadzie twierdzi, że po prostu nie wie i liczy na to, że wszystko się ułoży.
Ale to mogłoby być zbyt cyniczne. Jeśli prognozy EBC się sprawdzą, nie ma powodu, by zmieniać stopę procentową, ponieważ można ją określić jako „neutralną”. Oznacza to, że stopa procentowa ani nie stymuluje, ani nie hamuje aktywności gospodarczej.
Dyrektor EBC, Isabel Schnabel, powiedziała niedawno, że kolejnym krokiem w kierunku stóp procentowych będzie prawdopodobnie podwyżka. Schnabel jest jedną z najbardziej wpływowych dyrektorek EBC i uważana jest za jedną z „jastrzębi” w tym banku. Lagarde nie potwierdziła tego, twierdząc, że wszystkie opcje pozostają otwarte.
EBC jest zadowolony z danych o wzroście gospodarczym nieznacznie przekraczającym 1%. Jednak Niemcy, największa gospodarka strefy euro, nadal borykają się z problemami. Benchmarkowy indeks Ifo, mierzący zaufanie przedsiębiorstw, spadł z 88,0 w listopadzie do 87,6 w grudniu. Spadek ten był w całości spowodowany komponentem oczekiwań. Spadł on z 90,5 w listopadzie do 89,7 w grudniu, chociaż ten podindeks poprawił się w ciągu roku. Poniższy wykres wyraźnie pokazuje, że zaufanie jest strukturalnie niższe od kilku lat niż w latach 2011–2019.
Niemcy pokładają nadzieje w bardziej ekspansywnej polityce fiskalnej. Często piszę, że przyspieszenie wzrostu gospodarczego nie jest takie trudne. Wystarczy po prostu zainwestować w to dużo pieniędzy. Ale to działa tylko tymczasowo. Kluczem jest strukturalne zwiększenie potencjału wzrostu. Teraz uruchomiono „Deutschlandfonds”, aby zmobilizować prywatne finansowanie dla MŚP. Cel to 100 miliardów euro, czyli około 2,3% niemieckiego PKB. Cynik we mnie zastanawia się, czy brak inwestycji jest spowodowany brakiem finansowania, czy też nieatrakcyjnym klimatem inwestycyjnym. Ale zbliżające się święta Bożego Narodzenia sprawiają, że cynik we mnie będzie musiał na chwilę przymknąć oko.
Dane amerykańskie mogą być zniekształcone
Teraz, gdy zamknięcie rządu USA dobiegło końca, publikacje wszelkiego rodzaju statystyk ekonomicznych znów nabierają tempa, choć z przerwami. Zawsze piszę ten komentarz w piątkowe poranki. Ważne dane dotyczące wzrostu zatrudnienia w USA są zawsze publikowane po południu w pierwszy piątek miesiąca. Z tego powodu nigdy nie zwracam na nie uwagi. Ale tym razem zwróciłem. Dane dotyczące rynku pracy za październik i listopad zostały opublikowane na początku tego tygodnia. W październiku utracono łącznie 105 000 miejsc pracy, a w listopadzie liczba ta wzrosła ponownie o 64 000. Spadek liczby miejsc pracy w październiku był spowodowany utratą 157 000 miejsc pracy w administracji federalnej, co stanowi kolejną konsekwencję inicjatyw mających na celu redukcję liczby urzędników służby cywilnej poprzez zaoferowanie im atrakcyjnych opcji urlopowych. Zatrudnienie w sektorze prywatnym wzrosło umiarkowanie w obu miesiącach. Niemniej jednak najnowsze dane potwierdzają, że rynek pracy w USA słabnie, choć z pewnością nie w sposób alarmujący.
W tym tygodniu opublikowano również dane dotyczące inflacji za październik i listopad. Oznacza to, że dotyczą one tylko drugiej połowy listopada. Z powodu zamknięcia urzędu statystycznego nie było środków na zebranie danych. W związku z tym nie ma w ogóle danych za październik. Niektóre składniki wskaźnika inflacji są szacunkowe, ale nie można było przeprowadzić standardowych badań. W związku z tym wskaźnik za październik jest taki sam jak za wrzesień.
Dopiero 14 listopada ponownie udostępniono fundusze na zbieranie danych. Oznacza to, że dane z listopada również zostały zniekształcone. Ponieważ nie dało się obliczyć wiarygodnego wskaźnika za październik, porównywanie listopada z październikiem również jest bezcelowe. Uczestnicy rynku finansowego otrzymali zasadniczo jedynie dane rok do roku za listopad jako istotne informacje, z zastrzeżeniem, że dane te mogą być zniekształcone.
Mimo wszystko, według dostępnych statystyk, inflacja w listopadzie wyniosła 2,7%. Było to znacznie mniej niż 3,1% odnotowane we wrześniu. Inflacja bazowa, z wyłączeniem żywności i energii, spadła nawet z 3,0% we wrześniu do 2,6%, osiągając najniższy poziom od początku 2021 roku. Zobaczymy, czy dane z nadchodzących miesięcy potwierdzą ten spadek, czy też wskażą na poważne zakłócenia. W pierwszym przypadku należy zauważyć, że wpływ ceł importowych Trumpa na wzrost cen był jak dotąd bardzo ograniczony. Czytam jednak doniesienia, że wielu producentów może stosunkowo gwałtownie skorygować swoje ceny w styczniu.
Obraz przedstawiony na tych danych wskazuje, że inflacja jest niższa niż oczekiwano, a nawet nieznacznie bliższa celowi Fed, podczas gdy rynek pracy słabnie. Biorąc pod uwagę, że oficjalna stopa procentowa nadal może być uznana za restrykcyjną, uzasadnione jest, że Fed obniży stopy procentowe jeszcze bardziej w 2026 roku.
Chinom naprawdę nie wiedzie się najlepiej
Chińscy decydenci od kilku lat próbują dostosować swój model wzrostu. W ciągu ostatnich dwudziestu, dwudziestu pięciu lat chińska gospodarka odnotowała spektakularny wzrost. Setki milionów Chińczyków wydobyło się z ubóstwa. To godne podziwu i ogromny sukces. Sukces ten w dużej mierze opierał się na eksporcie dóbr przemysłowych oraz inwestowaniu w infrastrukturę i mieszkalnictwo. Jednak model wzrostu jest wadliwy. Rosnący protekcjonizm utrudnia eksport. Co więcej, wybudowano zbyt wiele domów, a sektor nieruchomości pogrąża się w kryzysie. Samorządy, które zainwestowały w infrastrukturę, również borykają się z konsekwencjami nadmiernego zadłużenia. Decydenci chcą zatem przestawić się na wzrost gospodarczy, który w znacznie większym stopniu niż dotychczas opiera się na wzroście konsumpcji prywatnej. Nie jest to jednak łatwe. Z powodu kryzysu mieszkaniowego wielu właścicieli domów boryka się z ujemnym kapitałem własnym. Wiele domów jest „pod wodą”. Co więcej, Chiny dysponują jedynie bardzo skromną siatką zabezpieczeń społecznych. To zachęca społeczeństwo do oszczędzania.
Dane opublikowane w tym tygodniu mówią same za siebie. W listopadzie ceny domów były o 2,4% niższe niż rok wcześniej. Ceny domów spadają od sierpnia 2025 r. Produkcja przemysłowa jednak rośnie. W listopadzie jej wolumen był o 4,8% wyższy niż rok wcześniej, w porównaniu z 4,9% w październiku. Brzmi to solidnie, ale Chiny tak naprawdę potrzebują wyższych wskaźników wzrostu, aby osiągnąć swoje ambicje gospodarcze. Wreszcie, wzrost sprzedaży detalicznej okazał się wręcz rozczarowujący. W listopadzie był on zaledwie o 1,3% wyższy niż rok wcześniej. W październiku wyniósł 2,9%. To oczywiście zdecydowanie za mało, jeśli to konsument ponosi ciężar wzrostu, a ambicją jest wzrost gospodarki o 5% rocznie.
Zamknięcie
EBC jest bardzo zadowolony z sytuacji w strefie euro. Gospodarka rośnie w umiarkowanym tempie, a inflacja jest mniej więcej zgodna z celem. W związku z tym nie ma powodu, aby w najbliższej przyszłości zmieniać stopę procentową. Po raz czwarty z rzędu EBC powstrzymał się w tym tygodniu od zmiany oficjalnych stóp procentowych.
Choć bieżące perspektywy dla gospodarki strefy euro można uznać za zadowalające, gospodarka niemiecka nadal boryka się z problemami. Według indeksu Ifo, zaufanie niemieckich przedsiębiorców nieznacznie spadło w listopadzie. Rząd niemiecki uruchomił fundusz Deutschlandfonds (Fundusz Niemiecki) w celu mobilizacji prywatnego finansowania dla MŚP.
Według najnowszych danych, rynek pracy w USA słabnie, a inflacja spada. To otwiera drogę do dalszych obniżek stóp procentowych przez Fed. Istnieje jednak istotne zastrzeżenie. Zaleca się ostrożność przy interpretacji najnowszych danych, ponieważ mogły one zostać zakłócone przez zamknięcie gospodarki. W każdym razie brakuje danych o inflacji za październik.
Najnowsze dane z Chin sugerują, że gospodarka również nie radzi sobie dobrze. Produkcja przemysłowa rośnie w Chinach jedynie nieznacznie, ceny nieruchomości nadal spadają, a wzrost sprzedaży detalicznej jest rozczarowujący.
To mój ostatni komentarz makroekonomiczny w tym roku. W zeszłym tygodniu zapowiadałem, że napiszę komentarz do raportu Wennink. Jeszcze się to nie stało, ale się stanie. Obiecuję. Będzie gotowy przed świętami.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.