Niemcy, Francja i Włochy, które razem odpowiadają za ponad połowę gospodarki strefy euro, mają stopy inflacji poniżej lub dokładnie na poziomie celu EBC wynoszącego 2%. W Niemczech inflacja według wskaźnika HICP spadła z 2,6% w listopadzie do 2,0% w grudniu. Według wskaźnika krajowego inflacja spadła z 2,3% do 1,8%. We Francji i Włoszech inflacja w ciągu ostatnich dwóch lat częściej była niższa niż wyższa od celu EBC. W grudniu inflacja we Francji wyniosła 0,7%, a we Włoszech 1,2%. Najwyższe wskaźniki inflacji odnotowano w Estonii i Słowacji: 4,1%. Wśród bardziej ugruntowanych, „starych” gospodarek, Hiszpania miała stopę inflacji w grudniu na poziomie 3,0%, a Austria 3,9%.
Nie chcę umniejszać znaczenia mniejszych krajów, ale nie zdziwiłbym się, gdyby niska inflacja w trzech największych krajach spadła w tym roku jeszcze bardziej, co doprowadziłoby do obaw o deflację w EBC.
Nasza stopa inflacji w grudniu wyniosła 2,8%, nieznacznie poniżej 2,9% w listopadzie. Według europejskiego wskaźnika HICP, nasza stopa inflacji spadła z 2,6% w listopadzie do 2,5% w grudniu. Inflacja dla całej strefy euro spadła z 2,1% w listopadzie do 2,0% w grudniu. Nasza stopa inflacji nadal jest zatem wyższa niż w strefie euro, choć różnica nie jest już tak duża jak w 2024 roku i pierwszej połowie 2025 roku. Biorąc pod uwagę wszystkie kraje strefy euro, plasujemy się mniej więcej pośrodku. W ośmiu krajach inflacja w grudniu jest niższa niż u nas, a w jedenastu krajach jest wyższa.
Jak dotąd Holenderski Urząd Statystyczny (CBS) opublikował jedynie „szybkie szacunki”. Dostarczają one jedynie bardzo ograniczonych informacji. Wzrost cen usług nieznacznie spadł: z 4,3% w listopadzie do 4,1% w grudniu. Usługi stanowią około połowę koszyka inflacyjnego. Energia (tj. gaz, energia elektryczna, paliwa silnikowe i smary) ma znacznie mniejszy udział, ale również osłabia inflację. W grudniu ceny były o 0,4% niższe niż rok wcześniej. W listopadzie wzrosły o 0,8%. Wzrost cen towarów przemysłowych przyspieszył: z +0,5% do +0,9%. Średnio ceny wzrosły o 3,3% w 2025 roku, tyle samo co w 2024 roku.
Konsumpcja gospodarstw domowych wzrosła w listopadzie o 0,5% w ujęciu ilościowym w porównaniu z rokiem poprzednim. Jest to raczej skromny wynik i był to najniższy wskaźnik wzrostu w roku. Obroty w handlu detalicznym natomiast wzrosły silnie w listopadzie: o 3,9% w porównaniu z rokiem poprzednim, co stanowi jeden z najwyższych wskaźników w roku. Nawiasem mówiąc, jest to wartość nominalna. Obroty w handlu detalicznym wzrosły w ujęciu ilościowym o 2,6%. Jest to wartość znacznie powyżej 0,5% wzrostu całkowitych wydatków konsumpcyjnych, co rodzi pytanie o przyczynę tej różnicy. Odpowiedzią jest prawdopodobnie pogoda. W listopadzie było średnio o 0,7 stopnia cieplej niż zwykle. W rezultacie gospodarstwa domowe musiały mniej ogrzewać, co obniżyło wydatki konsumpcyjne, ale nie obroty w handlu detalicznym.
Produkcja przemysłowa w Holandii była w listopadzie o 0,9% wyższa niż rok wcześniej. W porównaniu z październikiem produkcja spadła o 0,5%. W rezultacie wskaźnik osiągnął najniższy poziom od czterech miesięcy. W grudniu przedsiębiorcy przemysłowi stali się mniej pesymistyczni. Wskaźnik zaufania przedsiębiorstw poprawił się z -1,7 w listopadzie do -1,1 w grudniu, osiągając wynik nieznacznie wyższy niż średnia długoterminowa. Przedsiębiorcy byli szczególnie pozytywnie nastawieni do napływu zamówień.
Fakt, że holenderscy przedsiębiorcy byli bardziej optymistyczni co do swoich portfeli zamówień w grudniu, wydaje się być zgodny z niemieckimi. W każdym z trzech miesięcy do listopada niemieccy przedsiębiorcy przemysłowi odnotowali wzrost zamówień. W listopadzie wolumen wzrósł o 5,6% w porównaniu z październikiem. W porównaniu z rokiem poprzednim był to wzrost o 10,3%. Jest to bardzo wysoki wynik, choć wynikał głównie z zamówień na towary wielkogabarytowe. Mogą one być zmienne i znacząco wpływać na całkowitą wartość. Z wyłączeniem zamówień na takie towary jak pociągi, statki itp., dane nadal wskazują na wzrost o 0,7% w grudniu. Zamówienia krajowe wzrosły o 6,5%, z innych krajów UE o 8,2%, a z krajów spoza UE o 2,9%. To dobrze wróży Niemcom, gdzie pozytywne dane gospodarcze są rzadkie.
Produkcja w niemieckim przemyśle również wzrosła w listopadzie: o 0,8% w porównaniu z październikiem. Przemysł wytwórczy, z wyłączeniem górnictwa i energetyki, odnotował wzrost nawet o 2,0%. Destatis, niemiecka stacja CBS, informuje, że produkcja wzrosła szczególnie w sektorze motoryzacyjnym. Wykres pokazuje, że wzrost produkcji nie jest jeszcze nowym trendem wzrostowym, ale straty z poprzednich miesięcy zostały w miarę odrobione. W ujęciu rok do roku poziom produkcji w przemyśle wytwórczym był o ponad 1% wyższy niż rok wcześniej. Wykres pokazuje również, że sektory energochłonne nie radzą sobie jeszcze zbyt dobrze. Uważam to za bardzo niepokojące, ponieważ pięć najbardziej energochłonnych sektorów ma istotne znaczenie dla niemieckiej gospodarki.
Tymczasem bezrobocie w Niemczech nadal rośnie. W grudniu bezrobocie wynosiło 2,98 miliona osób. To więcej niż w szczytowym okresie kryzysu związanego z koronawirusem. W odniesieniu do populacji aktywnej zawodowo bezrobocie od kilku miesięcy utrzymuje się na poziomie 6,3%, ale w połowie 2022 roku wynosiło 5,0%. Kanclerz Friedrich Merz wysłał niedawno pilny list do wszystkich członków swojej koalicji rządowej w Bundestagu, wzywając ich do natychmiastowego podjęcia działań. Nie ma nic złego w takim liście, ale jego oczywista konieczność, choć najwyraźniej nie jest powszechnie uznawana, jest niezwykle niepokojąca.
Niejasny obraz zaufania amerykańskich przedsiębiorstw
Co powinienem napisać o USA w tym tygodniu? Wenezuela, Grenlandia — na tym poprzestanę. Według indeksu ISM (Institute for Supply Management) zaufanie przedsiębiorstw do sektora wytwórczego spadło w grudniu. Z 48,2 w listopadzie indeks spadł do 47,9 w grudniu. Z wyjątkiem krótkiego okresu na początku 2025 roku, indeks ten od dawna utrzymuje się poniżej 50 punktów. Sugeruje to recesję w sektorze. Twarde dane dotyczące produkcji tego nie potwierdzają. Pokazują one umiarkowany wzrost. S&P Global co miesiąc publikuje konkurencyjny indeks, PMI (Purchasing Managers Index). Jest on znacznie powyżej 50 punktów, co sugeruje solidny wzrost. Jednak gospodarka USA nie rośnie tak dynamicznie. Nie jest dla mnie jasne, co powoduje tak dużą różnicę między tymi dwoma indeksami. Rzeczywistość wydaje się leżeć gdzieś pośrodku.
Zamknięcie
Inflacja w trzech największych krajach strefy euro jest poniżej lub dokładnie na poziomie celu EBC. W całej strefie euro w grudniu również wyniosła dokładnie 2,0%. W naszym kraju wyniosła 2,8% według krajowego wskaźnika referencyjnego i 2,5% według europejskiego wskaźnika HICP. Wydaje się prawdopodobne, że inflacja w strefie euro i w naszym kraju będzie się stopniowo obniżać.
Wzrost konsumpcji gospodarstw domowych w listopadzie był nieco rozczarowujący i wyniósł 0,5% rok do roku, ale podejrzewam, że ten wskaźnik został obniżony przez wyższe niż zwykle temperatury, co oznaczało mniejsze zapotrzebowanie na ogrzewanie. Konsumenci jednak wydali znacznie więcej w sklepach.
Nasza produkcja przemysłowa była w listopadzie nieco wyższa niż rok wcześniej, ale niższa niż w październiku. Niemiecki przemysł odnotowuje niewielkie ożywienie. Zamówienia są składane częściej, a produkcja również rośnie. Na razie nie ma powodu do euforii. Zobaczymy, czy poprawa koniunktury się utrzyma.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.