Cena ropy naftowej na rynku globalnym wydaje się nieco stabilizować. Sytuacja może się zmienić jutro, ale w ciągu ostatnich dwóch tygodni cena ropy Brent wahała się w przedziale od 100 do 110 dolarów. Cena gazu w Europie również wydaje się stabilizować. Istnieje jednak zasadnicza różnica między ceną ropy naftowej a ceną gazu. Cena ropy naftowej jest mniej więcej taka sama na całym świecie. Cena gazu jest silnie uzależniona od regionu.
Cena gazu w Europie wzrosła niemal dwukrotnie od początku roku – zwłaszcza od czasu rozpoczęcia ataków USA i Izraela na Iran. Ceny gazu w USA spadły w tym roku o ponad 15%! Obecnie europejska cena gazu jest ponad sześciokrotnie wyższa niż w USA. To oczywiście negatywnie wpływa na konkurencyjność energochłonnych sektorów przemysłu w Europie.
O ile uboższy staniemy się jako kraj z powodu rosnących cen ropy naftowej i gazu? Holandia zużywa około 800 000 baryłek ropy dziennie. Jeśli cena ropy utrzyma się na obecnym poziomie do końca roku, wydamy na import ropy o około 10 miliardów euro więcej rocznie niż w roku ubiegłym. Zużywamy około 30 mld m3 (miliardów metrów sześciennych) gazu rocznie. Jeśli cena gazu utrzyma się na obecnym poziomie do końca roku, będzie nas to również kosztować prawie 10 miliardów euro więcej rocznie niż w roku ubiegłym. To tylko szacunki. Wyższe ceny prawdopodobnie nieco ograniczą zużycie. Podsumowując, szacuję, że wzrost cen ropy naftowej i gazu, jeśli ceny utrzymają się na obecnym poziomie, będzie nas kosztował około 1,5% PKB. A to tylko pierwsze, bezpośrednie skutki. Miejmy nadzieję, że działania wojenne wkrótce się zakończą, a ceny energii wrócą do normy.
Obecnie mówi się, że ceny pozostaną wysokie, nawet jeśli Cieśnina Ormuz zostanie wkrótce ponownie otwarta. Podobno wynika to z uszkodzeń instalacji naftowych i gazowych w regionie, a ich naprawa zajmie dużo czasu. Nie mogę ocenić, czy to prawda. Wiem jednak, że państwa Zatoki Perskiej są w dużym stopniu uzależnione od dochodów z ropy naftowej i gazu i że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby szybko ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz i jak najszybciej naprawić szkody w ich zdolnościach produkcyjnych i transportowych. Kuwejt (około 2 milionów baryłek ropy dziennie) i Katar (około 1,3 miliona baryłek ropy, ale znacznie ważniejszy jako producent gazu) są całkowicie uzależnione od transportu przez Cieśninę Ormuz. Irak może eksportować około 1,5 miliona baryłek dziennie północnym rurociągiem, z normalnej dziennej produkcji wynoszącej około 3,4 miliona baryłek ropy dziennie. ZEA produkują około 2,5 do 3 milionów baryłek dziennie i mogą pompować około 1,5 miliona baryłek dziennie rurociągiem do Zatoki Omańskiej, za Cieśniną Ormuz. Arabia Saudyjska posiada rurociąg łączący wschodnie wybrzeże z zachodnim, o teoretycznej przepustowości wynoszącej około 7 milionów baryłek eksportowanych przez ten kraj. Jednak ta maksymalna przepustowość nie może być natychmiast w pełni wykorzystana, a statki płynące do Azji muszą nadal przepływać przez Jemen, gdzie Huti mogą to utrudnić. Na razie nadal będziemy borykać się z niedoborami.
Wyższa inflacja
Holenderski Urząd Statystyczny (CBS) publikuje codzienne ceny paliw silnikowych. Najnowsze dane na stronie internetowej CBS pochodzą z 23 marca. Jeśli ceny benzyny i oleju napędowego utrzymają się na poziomie z 23 marca przez pozostałe dni marca, średnia cena benzyny w marcu będzie o ponad 18% wyższa niż rok wcześniej, a cena oleju napędowego o prawie 37%. Już samo to podniesie wskaźnik inflacji za marzec o około 0,4%.
Nasz rząd wciąż rozważa środki mające na celu zrekompensowanie gospodarstwom domowym (i firmom???) wzrostu wysokich kosztów paliwa i energii. Obniżenie akcyzy na paliwo naturalnie złagodziłoby inflację. Z pewnością jeszcze do tego nie doszliśmy. Obniżenie akcyzy jest kosztownym przedsięwzięciem dla rządu. Jeśli chodzi o ochronę najbardziej narażonych gospodarstw domowych przed ubóstwem energetycznym, ukierunkowane środki są skuteczniejsze niż ogólne rozwiązanie, takie jak obniżka akcyzy. Dyskusję tę komplikuje fakt, że nasze akcyzy są tak wysokie, że ceny na stacjach benzynowych są u nas znacznie wyższe niż w krajach sąsiednich. To budzi niechęć.
To raczej rok 2008 niż 2021/22
Podczas prezentacji raportu rocznego De Nederlandsche Bank, Olaf Sleijpen, nowy prezes DNB, zasugerował, że EBC wyciągnął wnioski z 2022 roku. Wówczas EBC zareagował bardzo późno na rosnącą inflację. Teraz, gdy wzrost cen energii ma ponownie zwiększyć inflację, jego uwaga sugeruje, że podwyżka stóp procentowych znajdzie się w programie co najmniej kolejnego posiedzenia EBC pod koniec kwietnia. Nie jest jednak jeszcze pewne, czy stopy procentowe zostaną wówczas faktycznie podniesione.
Prezes EBC Christine Lagarde wygłosiła w tym tygodniu interesujące przemówienie, w którym omówiła podobieństwa i różnice między obecną sytuacją a sytuacją w 2022 r. W większości mediów wyciągnięto wniosek, że EBC spust szczęśliwy Jest i że podwyżka stóp procentowych w kwietniu jest zatem wysoce prawdopodobna. Osobiście uważam jej przemówienie za dość wyważone i z pewnością nie jestem jeszcze przekonany, że EBC faktycznie podniesie stopy procentowe w kwietniu. Uważam również, że obecna sytuacja bardziej przypomina tę z 2008 roku niż z 2022 roku. W 2008 roku EBC podniósł stopy procentowe, gdy wyższe ceny energii doprowadziły do wzrostu inflacji do 4%. Jednak ta podwyżka okazała się błędem i szybko została odwrócona. Zagłębiam się w ten temat w moim felietonie, który ukaże się w poniedziałek na stronie internetowej Investment Officer.
Zaufanie konsumentów w naszym kraju spadło w marcu. Wskaźnik obliczony przez Holenderski Urząd Statystyczny (CBS) spadł z -24 w lutym do -30 w marcu. Był to najniższy poziom od września. Naturalnie, głównym czynnikiem są rosnące ceny paliw i energii. Logiczne jest zatem, że zaufanie konsumentów spada również w innych miejscach. Dla ułatwienia uwzględniłem zaufanie belgijskich konsumentów na poniższym wykresie. I oczywiście, belgijscy konsumenci również stracili na optymizmie w marcu. Belgijski wskaźnik zaufania konsumentów spadł jeszcze bardziej niż nasz, ale wcześniej belgijski wskaźnik wzrósł nieco bardziej. Różnica poziomów między dwiema liniami na wykresie jest nieznaczna; to kwestia różnych skal i osi. Przez chwilę zastanawiałem się, czy wolałbym mieć Barta De Wevera, czy Roba Jettena na stanowisku premiera… (pytanie retoryczne…)
Wyższe ceny energii nie cieszą również przedsiębiorców. W Niemczech indeks Ifo spadł z 88,4 w lutym do 86,4 w marcu. Co ciekawe, ocena bieżącej sytuacji pozostała stabilna, ale subindeks mierzący oczekiwania gwałtownie spadł z 90,2 w lutym do 86,0 w marcu. Tak duży spadek w ciągu jednego miesiąca jest rzadkością, ale został on znacząco przekroczony po wybuchu pandemii i rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Na początku tego tygodnia agencja S&P Global opublikowała również wstępne dane dotyczące indeksów PMI w różnych krajach. W strefie euro indeks PMI dla całej gospodarki spadł z 51,9 w lutym do 50,5 w marcu. Było to wyłącznie spowodowane nastrojami w sektorze usług. Co ciekawe, w marcu nastroje menedżerów ds. zakupów w sektorze produkcyjnym były nieco bardziej pozytywne: 51,4 w porównaniu z 50,8 w lutym. Według danych S&P Global, indeks PMI poprawił się również w niemieckim sektorze produkcyjnym. Nie jest to zgodne z indeksem Ifo dla niemieckiego sektora produkcyjnego, ponieważ ten podindeks w rzeczywistości spadł. Nie mogę sobie wyobrazić, aby nastroje w sektorze produkcyjnym poprawiły się, jeśli ceny energii będą rosły tak gwałtownie. Dlatego na razie przywiązuję większą wagę do przekazu indeksu Ifo niż do samego indeksu PMI. Ciąg dalszy nastąpi…
Być może poprawa wskaźnika menedżerów ds. zakupów w sektorze produkcyjnym jest nadal echem poprawiającego się globalnego trendu przemysłowego. Nasz CPB publikuje miesięczne dane dotyczące wolumenu handlu światowego, które są śledzone przez ekonomistów na całym świecie. Jest to złożone podsumowanie tego, co publikują krajowe agencje statystyczne. Liczby te są zatem, moim zdaniem, obarczone dużym marginesem niepewności, ale mimo to. W styczniu wolumen handlu światowego był o 2,0% wyższy niż w grudniu i o ponad 5% wyższy niż rok wcześniej. Ta ostatnia wartość może być nieco pochlebna, ponieważ „Księżycowy Nowy Rok” przypadł w tym roku bardzo późno. W rezultacie styczeń miał więcej dni roboczych niż w ubiegłym roku w krajach, w których chiński Nowy Rok jest powszechnie obchodzony. Sytuacja powinna się odwrócić w lutym. CPB zauważa, że wzrost handlu w Azji był szczególnie silny, co wskazuje na pozytywny wpływ przesuniętych świąt. CPB informuje również, że kraje azjatyckie coraz częściej handlują między sobą.
W poprzednim cotygodniowym artykule pokazałem, że eksport z krajów takich jak Tajwan i Korea gwałtownie wzrósł w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Przypisywałem to silnemu wzrostowi inwestycji w sztuczną inteligencję. Jeden z moich byłych kolegów słusznie zauważył, że dane dotyczące eksportu i importu są wartościami nominalnymi, a ceny półprzewodników gwałtownie wzrosły w ostatnim czasie. Jednak dane CPB dotyczą wolumenów. Rosnące ceny półprzewodników to tylko część historii.
Mój znajomy, ekonomista mieszkający w Azji i zajmujący się tamtejszymi gospodarkami, przesłał mi w tym tygodniu kilka wykresów potwierdzających bardzo silny wzrost handlu produktami związanymi ze sztuczną inteligencją. Poniższy wykres przedstawia wzrost eksportu Tajwanu, z podziałem na elektronikę informatyczną i resztę. Dotyczy to wartości nominalnych, a wpływ cen na półprzewodniki niewątpliwie pozytywnie wpływa na te dane. Uważa on jednak, że dotyczy to bardziej Korei niż Tajwanu. Również w tym przypadku, powiadam: ciąg dalszy nastąpi.
Tajwan
W przypadku Korei wygląda to dokładnie tak samo.
Korea
Zamknięcie
Perspektywy gospodarcze pozostają wysoce niepewne. Jesteśmy importerem netto ropy naftowej i gazu. Wzrost cen oznacza, że wszyscy stajemy się biedniejsi. Przy obecnych cenach wstępnie szacuję ten wpływ na około 1,5% PKB. Ceny na stacjach benzynowych podnoszą inflację o około 0,4% w marcu.
Przed działaniami wojennymi wzrost handlu światowego przyspieszył. Jednak nowsze dane pokazują, że konsumenci i przedsiębiorcy wcale nie stają się szczęśliwsi.
Retoryka EBC głosi, że wyciągnął wnioski z 2022 roku. Sugeruje to, że ewentualna podwyżka stóp procentowych będzie omawiana na kolejnym posiedzeniu w sprawie polityki pieniężnej. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądał świat pod koniec kwietnia. Ponieważ uważam, że obecna sytuacja bardziej przypomina tę z 2008 roku niż z 2022 roku, moja rada dla EBC brzmi: po prostu poczekaj i zobacz.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.