Opinie Hansa de Jonga

Oczekiwanie na dane makroekonomiczne po wysokich cenach energii

10 kwietnia 2026 - Han de Jong

Praktycznie wszystkie ostatnio opublikowane dane makroekonomiczne odnoszą się do okresu poprzedzającego wzrost cen energii. Ten wzrost to poważny szok i nie jest jasne, jaki będzie jego wpływ na gospodarkę.

Wolumen produkcji przemysłowej w naszym kraju był w lutym o 0,7% niższy niż rok wcześniej. To mnie rozczarowało, ponieważ menedżerowie ds. zakupów byli w ostatnich miesiącach dość optymistyczni. Różnice między poszczególnymi sektorami są znaczące. Dzięki naszym „rębakom” wolumen produkcji w przemyśle maszynowym był o 8,0% wyższy niż rok wcześniej. Produkcja w przemyśle chemicznym była o 9,5% niższa. Poniższy wykres (na którym skala obu osi jest różna) dobrze ilustruje ten kontrast.

Źródło: CBS

Sektor inżynieryjny niewątpliwie nadal będzie korzystał z szybkiego wzrostu wydatków firm na sztuczną inteligencję na całym świecie. Z drugiej strony, przemysł chemiczny od dłuższego czasu mocno ucierpiał. Najnowsze dane pochodzą z lutego, a więc sprzed wzrostu cen energii. Aż trudno wstrzymywać oddech. Czy energochłonny przemysł poniesie kolejny cios? Być może w krótkiej perspektywie nie będzie aż tak źle. Czytałem doniesienia o zakłóceniach w produkcji w Azji, które skłoniły niektórych klientów do zwrócenia się do europejskich dostawców. Wynika to z faktu, że zdecydowana większość ropy i gazu przepływającego przez Cieśninę Ormuz trafia właśnie do Azji.

Nawiasem mówiąc, sytuacja w przemyśle u naszego wschodniego sąsiada nie jest dużo lepsza. Tam wolumen produkcji spadł w lutym o 0,3% w porównaniu ze styczniem i był taki sam jak rok wcześniej. Po gwałtownym spadku w styczniu, zamówienia złożone w przemyśle niemieckim odbiły się jedynie nieznacznie.

źródło: Macrobond

Inflacja w naszym kraju wzrosła z 2,4% w lutym do 2,7% w marcu. Właściwie nie było to aż tak źle, ponieważ wzrost cen na stacjach benzynowych podniósł wskaźnik inflacji o 0,4%. Jednak tempo wzrostu cen usług nieco osłabiło inflację. Co więcej, szczegóły nie dostarczają zbyt wielu nowych, interesujących spostrzeżeń. Nie ma jeszcze jednoznacznych oznak, że wzrost cen energii ma już szerszy wpływ na gospodarkę, niezależnie od cen na stacjach benzynowych. Ale to niewątpliwie nastąpi w nadchodzących miesiącach. Oczywiście wiele zależy od tego, co stanie się z cenami ropy naftowej i gazu. Mówi się, że nawet jeśli Cieśnina Ormuz zostanie szybko otwarta, pozostaną one wysokie przez długi czas. W takim przypadku zakładam, że w dalszej części roku inflacja wyniesie około 5%. Jestem ciekaw, jak zostanie to przyjęte w negocjacjach płacowych. W komunikatach prasowych organizacji pracodawców AWVN już teraz ostro narzeka się na podwyżkę płac.

źródło: Macrobond

Holenderski konsument z pewnością nie prezentuje się najlepiej. Wolumen wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych w lutym był o 0,5% niższy niż rok wcześniej. Był to drugi z rzędu miesiąc spadku. Według niedawno opublikowanego Centralnego Planu Gospodarczego (CPB), siła nabywcza ma wzrosnąć w tym roku o 1,4%. W tym kontekście spadek wydatków konsumpcyjnych jest rozczarowaniem. A wszystko to miało miejsce przed wzrostem cen energii.

źródło: Macrobond

Również w innych miejscach najnowsze dane odnoszą się głównie do okresu poprzedzającego wyższe ceny energii. A zatem te dane tak naprawdę niewiele mówią. Ograniczę się zatem do wykresu, którego rzadko pokazuję: zysków amerykańskich przedsiębiorstw niefinansowych, ujętych w rachunkach narodowych. Pionowa linia wskazuje na wybuch pandemii w pierwszym kwartale 2020 roku. Ceny akcji gwałtownie wzrosły w ostatnich latach, z wyjątkiem 2022 roku, kiedy to stopy procentowe gwałtownie wzrosły. Na ceny akcji istotny wpływ mają zyski przedsiębiorstw. Ciekawostką na poniższym wykresie jest to, że zyski przedsiębiorstw wzrosły bardzo mocno po pandemii. To przynajmniej uzasadnia znaczną część wzrostu cen akcji. Najnowsze dane na wykresie dotyczą czwartego kwartału 2025 roku.

źródło: Macrobond

Zamknięcie
Nie ma sensu szeroko komentować ostatnich danych makroekonomicznych. Gwałtowny wzrost cen energii to szok, którego skutki trudno ocenić. Będziemy uważnie monitorować sytuację w nadchodzących miesiącach. W każdym razie, rozwój holenderskiego sektora produkcyjnego i wydatki konsumpcyjne tuż przed wybuchem działań wojennych były rozczarowująco słabe.

Hansa de Jonga

Han de Jong jest byłym głównym ekonomistą ABN Amro, a obecnie ekonomistą rezydentem m.in. w BNR Nieuwsradio. Jego komentarze można również znaleźć na Crystalcleareconomics.nl

Analiza Energia

Cieśnina Ormuz nadal determinuje ceny paliw

Specjalny Energia

Nowy kryzys energetyczny ujawnia podatność

Opinie Jaapa Uenka

Rozwiązanie centralnego digestera dla wielu hodowców bydła mlecznego

Aktualności Energia

25 milionów na działania energetyczne w sektorze

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się