Rolnicy płacą nieproporcjonalną kwotę podatku od nieruchomości (OZB). Ten podatek miejski opiera się na znacznie wyższej stawce za nieruchomość komercyjną, taką jak stodoła, niż za mieszczański dom. Różnicę określa zdolność zarobkowa, w której zamiast rzeczywistych danych stosuje się założenia. To musi się zmienić.
Od lat uderza mnie, że właściciel i użytkownik nieruchomości komercyjnej płaci znacznie więcej podatków miejskich niż właściciel domu. Gminy mają różne stawki. Średnio w całej Holandii podatek od nieruchomości za dom wynosi 0,0957%, a za nieruchomość komercyjną 0,5485%, pod warunkiem, że jesteś również użytkownikiem (stawki z 2019 r.). Czyli za szopę lub szopę płaci się prawie 6 razy więcej podatku od nieruchomości niż za dom na farmie.
Dlaczego podatek od nieruchomości za budynek komercyjny, taki jak moja szopka na ziemniaki, jest o wiele wyższy? Jakie dodatkowe udogodnienia oferują gminy w zamian za znacznie wyższy OZB? Ponieważ nie mogłem odkryć żadnych korzyści miejskich dla właścicieli/użytkowników szopy handlowej lub szopy, i tak zadzwoniłem do ratusza. Na pytanie, jakie dodatkowe usługi oferują za te dodatkowe podatki.
spaść z krzesła
Telefon odebrał przyjazny dżentelmen. „Nie, gminy nie oferują dodatkowych udogodnień właścicielom/użytkownikom lokali użytkowych”. Według urzędnika miejskiego można założyć, że właściciel/użytkownik nieruchomości komercyjnej jest bardziej zdrowy finansowo niż właściciel domu. Prawie spadłem z krzesła ze zdziwienia.
Przy ustalaniu wartości nieruchomości komercyjnej uwzględnia się zatem dokonane transakcje i zdolność zarobkową. Dlatego rząd zakłada, że rolnicy posiadający szopę lub szopę mają znacznie większą zdolność zarobkową niż ludzie, którzy zarabiają na życie w rządzie lub w środowisku biznesowym.
Hojny roczny dochód
Ale weźmy przykład w mojej gminie Noordoostpolder, z lokalnymi stawkami. Załóżmy, że na opuszczonym byłym gospodarstwie obok mnie mieszka zamożna para, której roczny dochód wynosi 150.000 500.000 euro. Farma ma wartość WOZ 500.000 0,1465 euro. Podatek od nieruchomości dla mojego sąsiada wynosi 702,50 XNUMX euro x XNUMX% = XNUMX euro.
Mój dom ma szacunkową wartość 300.000 700.000 euro, a moja siedziba firmy na 50.000 300.000 euro. Mój roczny dochód to 0,1465 421,50 euro. Koszty mojego domu wynoszą 700.000 0,3802 euro x 2.661,40% = 3.082,90 euro. Za mój lokal biznesowy płacę jednak 702,50 4,5 euro x 0,46% = 6,16 euro. Płacę więc łącznie XNUMX euro, a sąsiadowi XNUMX euro. To prawie XNUMX raza więcej, podczas gdy moi sąsiedzi mają znacznie większą zdolność zarobkową. Sąsiad płaci gminie XNUMX% swoich dochodów, a ja XNUMX%.
Praca z równymi stawkami
Kiedy gmina może mi wytłumaczyć, że robią dla mnie znacznie więcej niż dla sąsiada, to rozumiem i uzasadniam tę różnicę. Ale rada nie może. W przypadku podatku od nieruchomości gminy ustalają nieuczciwe stawki. Stawki są bardziej sprawiedliwe, jeśli gminy pracują przynajmniej na równych stawkach. A jeszcze bardziej sprawiedliwe, gdy faktycznie uwzględni się dochody i zarobki.
To musi się zmienić!
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10890369/boeren-pay-te-veel-onroerende-zaakbelasting]Rolnicy płacą zbyt wysoki podatek od nieruchomości[/url]
Na terenach wiejskich nie posiadamy instalacji gazowych, kablowych czy kanalizacyjnych. Czy wszyscy powinniśmy go instalować sami, po drogiej cenie, takiej jak 1855 EUR kosztów połączenia światłowodowego, podczas gdy mieszkańcy obszarów zabudowanych otrzymują to za darmo. Gmina może nie ma w tym udziału, ale zmusiła nas do zbudowania iby na ścieki zamiast szamba. Płacimy dużo podatku od nieruchomości, mimo braku tych udogodnień. Gmina deklaruje: ale mieszka się bardzo ładnie w okolicy.