Pod koniec marca do głosu doszedł think tank kierowany przez Ceesa Veermana, w tym byłego ministra rolnictwa z dokumentem wizji pomoc rolnikom w przejściu na bardziej zrównoważone rolnictwo. Oczywiście każdy może napisać dokument wizji. Zwłaszcza jeśli ma to charakter osobisty. Kiedy patrzysz na to, kto podpisał wizję, jestem zdumiony.
Kilku dyrektorów podpisało wizję, przy czym stanowisko jest powiązane z ich nazwiskiem. Na przykład Dirk de Lugt podpisał kontrakty jako przewodniczący Cosun i BO Akkerbouw, a Frans Keurentjes jako przewodniczący FrieslandCampina. Dwóch przewodniczących spółdzielni i organizacji branżowych poparło zatem dokument, także w imieniu dużych grup przedsiębiorców rolnych. Dokument wizji, do którego, delikatnie mówiąc, spora część zwolenników ma zastrzeżenia.
W polu zadania
Podwójny opis stanowiska De Lugta jest tym bardziej uderzający na jego stanowisku jako prezesa BO Akkerbouw, ponieważ potwierdzenie wizji nie opiera się na decyzji BO Akkerbouw. Jest to również dość niezwykłe, ponieważ LTO Nederland – jedna z organizacji wspierających BO Akkerbouw – celowo nie podpisała wizji Veermana. Czy sprawy przedstawione w dokumencie wizji w ogóle mieszczą się w zakresie BO Akkerbouw?
Podpis Fransa Keurentjesa jest również uderzający, ponieważ członkowie FrieslandCampina w ostatnich miesiącach regularnie powtarzali, że spółdzielnia i jej dyrektorzy powinni skoncentrować się na osiągnięciu maksymalnego zwrotu z mleka dla rolnika i niczym więcej. Możliwe, że sygnatariusze – jak wskazuje mi również De Lugt zapytany – podpisali się osobiście. Ale dlaczego nie ma tego na liście i dlaczego są wymienione ich funkcje? Prezes spółdzielni marketingowej (dotyczy to również banków) przekracza swoje możliwości, gdy ingeruje w swoje stanowisko w ogólne interesy mojej firmy. Nie zostali wybrani do tego ani nie zostali do tego wyznaczeni. Do tego też nie mają żadnych poświadczeń.
Zadzwoń do aktualnej pozycji
Uderza też podpis samego Ceesa Veermana. Podpisuje się jako były minister rolnictwa i emerytowany profesor Wageningen UR i Uniwersytetu w Tilburgu. Jego obecne stanowisko prezesa Narodowej Fundacji Akcji Loterii Charytatywnych zostanie pominięte. Innymi słowy, zarządza Loterią Kodów Pocztowych, znaną wielu rolnikom jako organizacja, która hojnie przekazuje miliony euro dotacji organizacjom działaczy na rzecz przyrody i zwierząt. Czy nie byłoby słuszniej wspomnieć o jego obecnym stanowisku (również)? A może celowo pominięto, bo Loteria Kodów Pocztowych zwyczajnie nie budzi ciepłych uczuć wśród rolników?
W końcu zaskoczyły mnie inicjatorzy. Jak to często bywa z tego typu dokumentami, kwestionuję ich szczere intencje. Patrzyli na przyszłe perspektywy rolnika, wysuwają propozycje dotyczące pracy i firmy innych ludzi, ale sami pozostają nienaruszeni. W rzeczywistości regularnie owocuje pracą dla nich lub ich organizacji. W ten sposób partycypacja staje się również modelem przychodów.
Niewielu ma wiarę rolnika
Pytanie, które nasuwa mi się na pierwszym miejscu, brzmi: kto służy ogólnemu interesowi mojej firmy? Wielu narzuca się nieproszony, nie znając rolnika, ale z pewnym własnym interesem. Niewielu ma zaufanie rolnika. Dlatego takie wizje muszą być zawsze opracowywane w porozumieniu z grupami interesu rolników. Dlatego jestem członkiem grupy interesu. Grupy interesu nie powinny akceptować tego, że wiele osób z pewnym interesem własnym, bez wiedzy rolników, chce decydować o naszej przyszłości.
Nawiasem mówiąc, piszę tę rubrykę jako osobisty.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10891831/presidents-administration-pure-en-met-boerenlegitimatie]Prezydenci, zarząd czysty i posiadający legitymację rolniczą[/url]