Decydenci, przedstawiciele przemysłu i eksperci zebrali się w czwartek w Brukseli na targach BEDEX, poświęconych wyłącznie obronności i bezpieczeństwu. Wśród uczestników byli sekretarz generalny NATO Mark Rutte, premier Bart De Wever oraz liczni przedstawiciele europejskiego i międzynarodowego świata obronności i bezpieczeństwa.
W czasach napięć geopolitycznych, wojny na kontynencie europejskim i rosnącej niestabilności w różnych regionach świata, logiczne jest, że Europa ponownie intensywnie inwestuje w zdolności obronne. Pojawia się jednak szersze pytanie: co w istocie oznacza bezpieczeństwo?
Bezpieczeństwo to ochrona przed zagrożeniami zewnętrznymi, ale także zapewnienie możliwości dalszego funkcjonowania społeczeństwa. Do tego niezbędne są pewne fundamenty.
Społeczeństwo nie może istnieć bez bezpieczeństwa. Ale nie może też istnieć bez energii. A przede wszystkim: nie może istnieć bez jedzenia.
Surowiec strategiczny
W debacie na temat strategicznej autonomii rolnictwo rzadko otrzymuje jednak należną mu uwagę. A przecież żywność jest jednym z najważniejszych surowców strategicznych. Bez żywności nie ma gospodarki, stabilności społecznej, a ostatecznie bezpieczeństwa.
W całej historii produkcja żywności zawsze była czynnikiem decydującym o pozycji regionów i krajów. Ostatnie wydarzenia geopolityczne ponownie to uwidoczniły.
Wojna na Ukrainie pokazała, jak bardzo globalne rynki żywności są zależne od ograniczonej liczby regionów produkcyjnych. Eksport zboża nagle stał się instrumentem geopolitycznym. Jednocześnie zmiany klimatu, susze i ekstremalne warunki pogodowe wywierają presję na produkcję rolną w różnych częściach świata.
Więcej niż debata o środowisku
Mimo to europejska debata na temat rolnictwa często pozostaje w zawieszeniu między dwoma skrajnościami: rolnictwo jako sektor problematyczny w debacie na temat klimatu i środowiska lub rolnictwo jako dziedzictwo kulturowe.
Obie perspektywy pozostawiają niedoceniony ważny element. Rolnictwo jest przede wszystkim strategicznym sektorem gospodarki.
Co więcej, dzisiejsze rolnictwo znacząco różni się od tego sprzed kilku dekad. Nowoczesne przedsiębiorstwa rolne to zaawansowane technologicznie firmy, które wykorzystują precyzyjną technologię, dane, genetykę i innowacyjne metody produkcji.
Wiąże się to ze znacznymi inwestycjami w zrównoważony rozwój, efektywność energetyczną, cyfryzację i adaptację do zmian klimatu. To sprawia, że rolnictwo jest sektorem o znacznych potrzebach kapitałowych.
Presja na gospodarstwa rolne
Jednocześnie wiele przedsiębiorstw rolnych znajduje się pod presją. Zmiana pokoleniowa stanowi poważne wyzwanie. Młodzi rolnicy często muszą dokonywać dużych inwestycji, aby przejąć firmę lub ją rozwinąć.
Ponadto ceny gruntów nadal rosną, przepisy stają się coraz bardziej złożone, a rynki rolne pozostają niestabilne.
W tym kontekście nie jest oczywiste, że Europa będzie w stanie zagwarantować sobie długoterminową produkcję żywności. Niemniej jednak powinno to być strategicznym priorytetem.
W Europie coraz częściej mówi się o strategicznej autonomii. Lekcje z kryzysu energetycznego pokazały, jak ryzykowne może być uzależnienie się od zewnętrznych dostawców kluczowych surowców.
Niepełna samowystarczalność
Nie oznacza to, że Europa musi stać się całkowicie samowystarczalna. Handel międzynarodowy pozostaje kluczowy dla sprawnego funkcjonowania rynku żywności.
Oznacza to jednak, że Europa musi nadal dbać o silną i konkurencyjną krajową produkcję rolną. Nie tylko ze względów ekonomicznych, ale także strategicznych.
Silny sektor rolny działa jak zabezpieczenie przed niepewnością geopolityczną. Zwiększa prawdopodobieństwo, że Europa będzie w stanie nadal wyżywić swoją ludność, nawet gdy rynki międzynarodowe znajdują się pod presją.
Przesłanie nie jest zatem takie, że Europa musi wybierać między obronnością a rolnictwem. Oba są niezbędne.
Dyskutując o bezpieczeństwie, nie możemy jednak zapominać, że żywność stanowi jedną z najważniejszych gwarancji społeczeństwa. Inwestowanie w obronność oznacza inwestowanie w ochronę. Inwestowanie w rolnictwo oznacza inwestowanie w funkcjonowanie i przetrwanie społeczeństwa.
Kiedy Europa mówi o autonomii strategicznej, należy wziąć pod uwagę pełen obraz. Bezpieczeństwo to nie tylko potencjał militarny, ale także energia, surowce i żywność.
Dlatego też każdy, kto chce zabezpieczyć przyszłość Europy, nie może ignorować jednego sektora: sektora, który zaspokaja podstawową potrzebę każdego społeczeństwa, dzień po dniu: żywność.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10915617/veiligheid-begint-niet-bij-defensie-maar-bij-voedsel]Bezpieczeństwo nie zaczyna się od obrony, ale od żywności[/url]
Pan Datema nie jest tam ze względu na swoją wiedzę specjalistyczną, ale jako marionetka mająca na celu utrzymanie pozytywnego wizerunku banku.
Gerard napisał:Czy to wszystko nie jest zbyt proste i nieprzemyślane? Możesz nie zgadzać się z czyimś wyborem politycznym, ale to nie daje ci prawa do przedstawiania tej osoby w tak negatywnym świetle. To, że on tam siedzi, kiedy piszesz, jest jedynie twoim założeniem.Pan Datema nie jest tam ze względu na swoją wiedzę specjalistyczną, ale jako marionetka mająca na celu utrzymanie pozytywnego wizerunku banku.
Arie biedny oddział. napisał:Czy to nie za łatwe komentować wszystko i wszystkich, tak jak ty, Arie? Co ci daje prawo do wygłaszania opinii na jego temat, tylko po to, żeby pozostać w swoich własnych, pokręconych myślach? Może wtedy w końcu do ciebie dotrze.Gerard napisał:Czy to wszystko nie jest zbyt proste i nieprzemyślane? Możesz nie zgadzać się z czyimś wyborem politycznym, ale to nie daje ci prawa do przedstawiania tej osoby w tak negatywnym świetle. To, że on tam siedzi, kiedy piszesz, jest jedynie twoim założeniem.Pan Datema nie jest tam ze względu na swoją wiedzę specjalistyczną, ale jako marionetka mająca na celu utrzymanie pozytywnego wizerunku banku.
hodowca napisał:A kim ty się za takiego uważasz, najwyraźniej żyjąc w złudzeniu, że możesz lub chcesz kogoś uciszyć? Na twoim miejscu trzymałbym język za zębami! Poza tym, Europę łatwiej bronić silną i dobrze zorganizowaną armią niż z bandą rolników z traktorami i taczkami ziemniaków, które trzeba wyrzucić na wysypisko.Arie biedny oddział. napisał:Czy to nie za łatwe komentować wszystko i wszystkich, tak jak ty, Arie? Co ci daje prawo do wygłaszania opinii na jego temat, tylko po to, żeby pozostać w swoich własnych, pokręconych myślach? Może wtedy w końcu do ciebie dotrze.Gerard napisał:Czy to wszystko nie jest zbyt proste i nieprzemyślane? Możesz nie zgadzać się z czyimś wyborem politycznym, ale to nie daje ci prawa do przedstawiania tej osoby w tak negatywnym świetle. To, że on tam siedzi, kiedy piszesz, jest jedynie twoim założeniem.Pan Datema nie jest tam ze względu na swoją wiedzę specjalistyczną, ale jako marionetka mająca na celu utrzymanie pozytywnego wizerunku banku.