Ostatnie kilka tygodni znów było dobre. Słońce mocno świeci, a w nas panuje letnia atmosfera. Dla rolników sierpień jest miesiącem żniw, będącym nagrodą za cały ich trud. To także czas, kiedy wiele rodzin wyjeżdża na wakacje. Po prostu zrób coś innego i zostaw to w spokoju. Lato jest piękne, to pewne.
Ale choć słońce rzuca na wszystko złocisty blask, jest mnóstwo zmartwień, które tak po prostu nie znikają. Badania przeprowadzone przez LTO pokazują na przykład, że 80% producentów mleka ma problemy z usuwaniem odchodów. Koszty wywozu obornika wzrosły w tym roku aż o 50%. „Ciężki wózek do ciągnięcia”. Na szczęście cena mleka również wzrosła, ale to przynosi ograniczoną ulgę. Niewiele lepsza jest sytuacja rolników zajmujących się uprawą roli. Od października ubiegłego roku spadło zdecydowanie za dużo wody, co poważnie utrudniło zbiory. Sadzenie i siew tej wiosny nie udał się, co teraz? Plony są niskie. Na przykład w przypadku pszenicy plony są niskie, podczas gdy zwykle mogą być prawie dwukrotnie większe. Wiele działek z przeciętnymi burakami, ziemniakami i cebulą daje niewielkie nadzieje na najwyższe plony. Kukurydza również nie daje powodów do entuzjazmu.
Rok przerwy
Być może powinniśmy uznać rok żniw 2024 za rok przerwy. Rok, w którym nie stawiamy poprzeczki zbyt wysoko, ale stawiamy na przetrwanie i przystosowanie się. Gap years najwyraźniej nie jest tylko dla studentów, którzy chcą poszerzać swoje horyzonty lub pracować nad swoim rozwojem osobistym. Badania pokazują, że taki rok może być naprawdę bardzo cenny dla dokonywania lepszych wyborów w dłuższej perspektywie. Zapewnia przestrzeń do refleksji, zastanowienia się nad tym, co jest naprawdę ważne, a następnie do dalszego działania z nową energią i spostrzeżeniami. Oprócz przedsiębiorców, którzy robią to sami, robią to również strony takie jak organizacje rolnicze. Ostatnie doniesienia z tego zakątka, na przykład dotyczące rozwiązania kryzysu nawozowego, dodają otuchy.
Nie oszukujmy się, taki rok przerwy jest z pewnością trudny dla przedsiębiorcy rolnego. Może też wyjść nieźle. Daje możliwość cofnięcia się o krok, spojrzenia na operacje biznesowe, ponownego rozważenia strategii i ewentualnej zmiany punktu ciężkości. Być może jest to czas, aby zainwestować także w rozwój osobisty. Aby budować pewność siebie i poszerzać horyzonty. Spróbuj zatrzymać się, zastanowić i ocenić. Następnie kontynuować z odnowioną wizją i podejściem, pełen dobrej odwagi.
Fundacja
Jak wspomniano, rok 2024 nie wydaje się rokiem obfitych zbiorów, ale może być rokiem, w którym zostaną położone podstawy stabilnej i pełnej sukcesów przyszłości. Czasami ważniejsza jest praca nad fundamentami, niż chęć zobaczenia natychmiastowych rezultatów. Przysłowie „jeśli chcesz zbierać, musisz siać” ma zastosowanie niemal dosłownie. Wykorzystajmy rok 2024 jako rok refleksji i przygotowań, abyśmy mogli iść naprzód silniejsi i odporniejsi.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10909999/een-buitenjaar-voor-de-boeren]Rok przerwy dla rolników[/url]
co masz na myśli, strata, darmowe sadzeniaki są po prostu dość drogie
Arogancki komentarz Flevoboera, człowieku, na ceny nie mamy wpływu
hodowca napisał:Kogo chcesz za to winić? Sam sektor musi spojrzeć w lustro.Arogancki komentarz Flevoboera, człowieku, na ceny nie mamy wpływu
Z boku wszystko jest miłe i łatwe do powiedzenia, na pewno jesteś z Flevo
hodowca napisał:jakie pobocze? najwyższe koszty gruntów w całym kraju..Z boku wszystko jest miłe i łatwe do powiedzenia, na pewno jesteś z Flevo
Pogodziłem się już ze stratą ponad 5 cyfr. Teraz postaraj się doprowadzić działki do jak najlepszego stanu przed 2025 rokiem zielonym nawozem i prawidłową uprawą gleby. To, co zostało zasiane i posadzone, staraj się wykorzystać to jak najlepiej.
fleboer napisała:Również najwyższe plony przy najmniejszym wysiłku w całym kraju!! Ty, z powrotem w swojej klatce.hodowca napisał:jakie pobocze? najwyższe koszty gruntów w całym kraju..Z boku wszystko jest miłe i łatwe do powiedzenia, na pewno jesteś z Flevo
Arogancki komentarz Flevoboera, człowieku, na ceny nie mamy wpływu
Nie wiedziałbym jak sobie z tym poradzić. Mam ponad 25 ha wolnych ziemniaków, ładnych, grubych, zdrowych itp., ale nie przekraczają 12.5 grosza. Dłuższe czekanie nie ma sensu. Więc to jest poza twoją kontrolą, gdyby to było takie proste
Nie wiedziałbym jak sobie z tym poradzić. Mam ponad 25 ha wolnych ziemniaków, ładnych, grubych, zdrowych itp., ale nie przekraczają 12.5 grosza. Dłuższe czekanie nie ma sensu. Więc to jest poza twoją kontrolą, gdyby to było takie proste
co za głupie bzdury… oczywiście nie możesz wiedzieć, co będzie, kiedy kupisz sadzeniaki, w przeciwnym razie przez długi czas bylibyśmy w cenie 500, mądralo. Nie można wprowadzić wczesnej odmiany Zorba/Premiere, ma ona trwałość zaledwie kilku dni, nie jest opryskiwana na śmierć, a jej odmiany nie nadają się do, gdyby to było takie proste, opowiem Wam więcej, więcej niż 1,5 miesiąca temu myślałem, że cena wyniosła 60 euro za kg, kiedy po raz czwarty stanąłem po kolana w wodzie, odsączając wodę między ziemniakami. Nigdy nie doświadczyłem tak ekstremalnej wiosny i sezonu wegetacyjnego, a mam ponad 80 lat. Gdyby w tym roku były lata 2., byłyby to 2 guldeny, a teraz działa to odwrotnie. To górne i dolne mega ryzyko oznacza więcej hodowców musi ponownie zasadzić rośliny w Brabancji/Brabancji Wschodniej. Jest to bardzo trudne psychicznie, pomijając aspekt finansowy, jak to może być podwójne, procesor uderza o listwy przypodłogowe, a my jako hodowcy musimy wydawać pieniądze 2 lata z rzędu, nigdy nie doświadczyłem fabuły ani XNUMX kłamstw sam się ugotuj.
Czy uprawa odmiany, którą musisz sprzedać za granicą, nie jest po prostu ryzykiem biznesowym, które podejmujesz? dość beznadziejna pozycja negocjacyjna
jasne, ale odpowiedzieli; kto w takim razie płaci rachunki? tak, uhh, cześć..
łatwo się z tobą rozmawia, Flevoboertje, większość z was to dzierżawcy. Rozumiem, że jeśli miałeś 2 złe lata z rzędu i duże szkody spowodowane przez wodę, a teraz ta cena nie jest proporcjonalna do nędzy na polu, byłbym również bardzo zaniepokojony tym, kto/jak możesz sam zapłacić rachunek, że wydaje mi się całkiem normalne, jeśli nie, to nie ma to dla ciebie znaczenia i tak naprawdę nie przejmujesz się swoim (własnym biznesem).
łatwo się z tobą rozmawia, Flevoboertje, większość z was to dzierżawcy. Rozumiem, że jeśli miałeś 2 złe lata z rzędu i duże szkody spowodowane przez wodę, a teraz ta cena nie jest proporcjonalna do nędzy na polu, byłbym również bardzo zaniepokojony tym, kto/jak możesz sam zapłacić rachunek, że wydaje mi się całkiem normalne, jeśli nie, to nie ma to dla ciebie znaczenia i tak naprawdę nie przejmujesz się swoim (własnym biznesem).