Istnieje duża chmura niejasności wokół umowy handlowej (faza 1) między USA a Chinami. Ale jedno jest pewne: korzyści dla rolnictwa.
Qu Dongyu, chiński wiceminister rolnictwa i spraw wiejskich, który jest także nowym szefem Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), powiedział niedawno BBC, że „pierwsza faza umowy oferuje doskonałe rozwiązania problemów w handlu żywnością i produktami rolnymi”.
200 miliardów dolarów dodatkowego importu
Według Stanów Zjednoczonych strony chińskie kupią dodatkowe towary amerykańskie o wartości 2 miliardów dolarów w ciągu najbliższych 200 lat, aby pomóc zmniejszyć deficyt handlowy USA. W przypadku samych produktów rolnych chińskie inwestycje mają wynieść od 40 do 50 miliardów dolarów w okresie 2 lat. Brzmi to zbyt dobrze, aby mogło być prawdziwe: to znacznie więcej niż przed wojną handlową. Produkty rolne, które mają znaleźć się wysoko na liście zakupów w Chinach, to soja, pszenica, kukurydza, ryż, orzechy oraz dużo żywego inwentarza i mięsa (wieprzowina, wołowina i kurczak).
Amerykańscy rolnicy mogą skorzystać z tej dobrej wiadomości, ponieważ w ostatnich miesiącach zostali mocno dotknięci wojną celną. Chiny zawarły obecnie daleko idące umowy z innymi dostawcami, takimi jak Brazylia (soja) i Argentyna, dotyczące zakupu wszelkiego rodzaju produktów. Pytanie brzmi, w jakim stopniu „stare” poziomy zostaną ponownie osiągnięte na wszystkich frontach.
Chociaż jest to wąsy w kącie mięsa. Liczba świń w Chinach spadła w zeszłym roku o ponad połowę z powodu wybuchu afrykańskiego pomoru świń. Chiny są największym na świecie konsumentem mięsa, odpowiadając za prawie jedną trzecią światowego popytu. Mówi się, że kraj ten importował o 50% więcej wieprzowiny i kurczaka tylko w ubiegłym roku. Znaczna część tego – mimo walki taryfowej – pochodzi z USA.
Hosanna!
Tak brzmi hosanna. Jakby nic się nie stało. A tak na pewno nie jest. Konflikt handlowy nie przyniósł korzyści światowemu handlowi w ciągu ostatnich 2 lat. Nie tylko spadł handel, ale także zasiała niepewność. A przedsiębiorcy tego nienawidzą. Co więcej, Chiny już nigdy nie spojrzą na Stany Zjednoczone w ten sam sposób. Amerykanie chcą ograniczyć swój sukces gospodarczy.
Z perspektywy Trumpa wszystko jest łatwe do wyjaśnienia. Jego reelekcja nastąpi pod koniec tego roku. Wzmocnił swoją strategię „Najpierw Ameryka”. I bez względu na to, jak na to spojrzeć, odniósł się również do nierównowagi handlowej z Chinami. W ten sposób celuje jednocześnie w kilka celów. Patrząc z szerszej perspektywy, wszystko sprowadza się do globalnej potęgi gospodarczej i dominacji technologicznej. Czy będzie jedno wielkie supermocarstwo, czy też mogą współistnieć 2?
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.