Shutterstock

Opinie Johan Geroms

Czy oszczędności wkrótce staną się naszym ratunkiem?

9 lutego 2021 r - Johan Geeroms - 4 komentarze

Niezwykle niewiele firm bankrutuje podczas kryzysu. Dzięki państwu. Jeśli spojrzymy na skarbonki europejskich przedsiębiorstw, w zeszłym roku wzrosły one ponad dwukrotnie. Osoby prywatne również masowo gromadziły pieniądze: prawie 42 miliardy euro w Holandii. To tworzy zwodniczy obraz.

Kwota prywatnych oszczędności podwoiła się w porównaniu z 2019 r., poinformował niedawno De Nederlandsche Bank. Jesteśmy w dobrej formie. Jakby nic się nie stało. Ale pod powierzchnią bulgocze gorąca lawa. Natychmiast wziąć byka za rogi: w firmie może się nie udać, gdy na koncie jest jeszcze wystarczająco dużo pieniędzy.

Wydatki zostały znacznie zmniejszone. Niższe koszty wynagrodzeń (częściowo dzięki subsydiom płacowym/wsparcie rządowe), niższe lub brak wypłat dywidend. Inwestycje, a także opłacanie rachunków są odraczane. Przesunięto również płatność podatku. W rezultacie pozycja gotówkowa wielu firm jest obecnie wielokrotnie silniejsza niż w okresie rozkwitu gospodarczego przed koroną.

Klaskanie sztucznie opóźniane
Są firmy, które ponoszą ogromne straty, ale dzięki wsparciu rządu mają doskonałe saldo na koncie bankowym. Według urzędu statystycznego Holandii w ubiegłym roku zbankrutowało o 16 procent mniej firm niż w 2019 roku. Powiedziałbyś: zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. I to się zgadza. Uderzenie jest sztucznie opóźniane, ale pęknięcia stają się coraz bardziej widoczne.

Wymienię kilka: im dłużej trwa kryzys koronowy, tym mniej chętni do udzielania kredytów. Widzą, że coraz więcej firm popada w tarapaty. Pomyśl o firmach, których model biznesowy był już pod presją. I oczywiście są firmy, w których nie ma pieniędzy lub mniej pieniędzy, na przykład w gastronomii i handlu detalicznym. Im dłużej to trwa, tym bardziej niechętne stają się banki.

Przestań robić interesy
Kolejne pęknięcie: pewnego dnia skończy się pomoc publiczna i wstrzymanie płatności. Rachunki pozostały nieopłacone na dużym obszarze. Finansiści, organy podatkowe, właściciele nieruchomości i dostawcy wykazali się pobłażliwością. Ale gdzieś to się oczywiście kończy i trzeba położyć na stole pieniądze na zaległości. Wygląda na to, że Administracja Podatkowa i Celna ponownie wprowadzi przepisy od 1 lipca i trzeba będzie ponownie dokonać płatności. A od 1 października firmy będą musiały spłacić zaciągnięty dług podatkowy. Jest też wystarczająco dużo dla wielu innych wierzycieli.  

I być może najważniejsza szczelina: wiele firm przestało prowadzić interesy. Bufory są zbudowane, aby się bronić. Aby przyjąć ciosy. Nie inwestować, wprowadzać innowacji i podejmować ryzyka. Stoją nieruchomo. A potem automatycznie napotykasz problemy jako firma. To tylko kwestia czasu.

punkty światła
Czy są jakieś jasne plamy? Być może najważniejszy: konsument. Czy po zaszczepieniu znowu wychodzi, żeby wydawać pieniądze? Zakupy, podróże, jedzenie na mieście, może kupno nowego samochodu? Albo wziąć ślub i świętować? Jeśli ta ogromna góra oszczędności zostanie częściowo uwolniona, to i tak wiele firm wyciągnie z otchłani.

Johan Geroms

Johan Geeroms jest dyrektorem ds. ryzyka w Euler Hermes, światowym liderze rynku ubezpieczeń należności i windykacji należności korporacyjnych. Na swoich blogach Geeroms często skupia się na rozwoju sytuacji w sektorze rolniczym.
komentarze odwiedzających
4 komentarze
Thomas 9 lutego 2021 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10890950/is-spaargeld-straks-onze-reddingsschijn]Czy oszczędności to nasze koło ratunkowe w przyszłości?[/url]
Słyszałem historię, że wiele firm, które rok temu kupiły drogie samochody sportowe, a nawet łódź, teraz prosi rząd o umorzenie podatków. A to musi znowu wyjechać na wakacje z całą rodziną za pół roku.
Subskrybent
Południowy zachód 9 lutego 2021 r
Tak to działa, jesteśmy na to zbyt niezdarni. Pozwól BV klaskać i ruszaj dalej....
Subskrybent
Zelandia 9 lutego 2021 r
Albo zbyt szczery / schludny
Subskrybent
FB 9 lutego 2021 r
Jedna rzecz, której nie bardzo rozumiem, zawsze muszę wpłacać zaliczkę na poczet oczekiwanego wymiaru podatku, jeśli coś pójdzie nie tak, dostaję te pieniądze z prowizorycznego naliczenia. Tak więc wydaje mi się to całkiem proste jak na zdrową firmę, która w 2020 roku nic nie wiedziała.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Aktualności Finansowy

Inflacja w Holandii spada

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się