Frank szwajcarski jest znany na rynkach finansowych jako bezpieczna przystań. W jaki sposób waluta faktycznie zdobyła ten status i w jakim kierunku pójdzie frank?
Szukasz schronienia w niespokojnych giełdowych czasach? W takim razie nie musisz szukać dalej niż frank szwajcarski. Podobnie jak złoto, waluta ma status bezpiecznej przystani i na pierwszy rzut oka wydaje się to słuszne. Kraj ma stabilny system polityczny, silny sektor finansowy i konserwatywny bank centralny. Nic więc dziwnego, że ta waluta odbiła się mocno w przeszłości w ekscytujących czasach.
Dosadnie
W końcu Szwajcarski Bank Narodowy położył kres dalszemu wzrostowi, w związku z czym waluta została powiązana z euro. Kiedy ta polityka została złagodzona w styczniu 2015 r., waluta poszybowała w górę o 25%. Jednak od tego czasu frank szwajcarski stopniowo oddalał się od tego zysku.
Chociaż zbyt krótkowzroczne jest przypisywanie tego wyłącznie pozytywnemu nastrojowi na rynkach finansowych. Wtedy można by się spodziewać znacznego wzrostu kursu waluty podczas paniki na giełdzie w ostatnich tygodniach 2018 roku. Jednak w rzeczywistości wzrost (w stosunku do euro) wyniósł zaledwie 2%. Czy frank straci status bezpiecznej przystani?
Zaskakująca przyczyna
Z analizy przeprowadzonej przez szwajcarską firmę zarządzającą aktywami „Vontobel” wynika, że wzrost kursu waluty po 2008 roku miał zaskakującą przyczynę. Bank wyliczył np., że duża część zaliczki nie była wynikiem napływu zagranicznych inwestorów i instytucji szukających schronienia.
Zamiast tego waluta miała wiatr w plecy ze strony kilku szwajcarskich inwestorów, którzy zainwestowali swoje pieniądze we własnym bezpiecznym kraju, a nie za granicą. Według badań Vontobela, 550 miliardów franków, które przekazali z powrotem do Szwajcarii, prawie dokładnie odpowiadało kwocie, o którą powiększył się bilans SNB w tamtych latach.
Nowa rola franka
Teraz, gdy wielu Szwajcarów bezpiecznie wróciło do swojego kraju, jest oczywiste, że kurs wymiany franka szwajcarskiego w przyszłości będzie przede wszystkim odzwierciedlał sytuację gospodarczą. Po mocnym 2018 roku kraj zmierza do nieco słabszego 2019 roku. Wynika to głównie z mniejszego popytu na szwajcarskie maszyny i dobra luksusowe z Chin.
Możliwe, że szwajcarski sektor eksportowy będzie jednym z głównych zwycięzców umowy handlowej, którą prawdopodobnie wkrótce zawrą Stany Zjednoczone i Chiny. Pomimo względnego spokoju na rynkach finansowych, nie wydaje się rozsądne stawianie teraz przeciwko frankowi.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.