W nadchodzących dniach prezydent USA Donald Trump i jego chiński odpowiednik Xi Jinping będą wspólnie szukać wyjścia z konfliktu handlowego. Jeśli tego nie zrobią, będzie to miało poważne konsekwencje.
Podczas szczytu G20 w Osace (Japonia) Trump i Jinping zasiądą do prawdopodobnie najdroższej kolacji w historii. Między przejściami należy znaleźć rozwiązanie wojny handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie, Trump grozi nałożeniem 25% podatku importowego na towary o wartości 300 miliardów dolarów, od których obecnie nie płaci się żadnego podatku. Tak więc stawką podczas kolacji jest 75 miliardów dolarów.
Dobre perspektywy
Perspektywy są korzystne. Steven Mnuchin, sekretarz skarbu USA, powiedział na początku tygodnia, że wstępne rozmowy dobrze się sprzedają, a porozumienie jest osiągnięte w 90%. Czas pokaże jednak, czy strony rzeczywiście się odnajdą. Wcześniej rozmowy przebiegały gładko, dopóki w maju Trump nagle nie wprowadził nowych ceł importowych. Uważał, że Chiny wycofują się w zbyt wielu kwestiach. Kraj nie traci teraz okazji do okazania dobrej woli. Na przykład Chiny umieściły 26 czerwca obligacje o wartości 4,5 miliarda dolarów w renminbi, aby wesprzeć tę walutę. To sygnał, że Chiny nie chcą używać własnej waluty jako broni w konflikcie.
Z ekonomicznego punktu widzenia obu krajom wypada zakopać topór wojenny. Ostatnio we wzroście gospodarczym Ameryki widoczne są pewne pęknięcia. W maju zamówienia na dobra trwałe (takie jak samoloty i samochody) spadły po raz trzeci w ciągu 4 miesięcy (-1,3%). Ponadto 75.000 XNUMX nowych miejsc pracy w tym miesiącu to mniej niż połowa tego, czego oczekiwali amerykańscy ekonomiści. To, że tempo wzrostu Chin pozostaje w miarę stabilne, wynika wyłącznie z ogromnego pakietu środków stymulacyjnych.
Handluj zwycięzcami pokoju
Jednak na rynku walutowym najwięcej zyskają na umowie handlowej kraje wschodzące. Kraje te zostały ogromnie dotknięte stabilizacją światowego handlu. Co więcej, w obliczu rosnącego ryzyka inwestorzy zamienili swoje pozycje w walutach krajów wschodzących na bezpieczne przystanie (takie jak dolar).
Szansa na osiągnięcie pełnego porozumienia w ciągu kilku dni jest niewielka. Trump chce najpierw zobaczyć dowody na to, że Chiny właściwie przestrzegają porozumień. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada zniesienie podatku importowego i kontynuowanie negocjacji. W tym przypadku również rynki finansowe (w szczególności waluty rynków wschodzących) wkrótce odetchną z ulgą.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.