Rząd jest wściekły na Mario Draghiego, prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC), ponieważ ponownie obniżył stopy procentowe. Z drugiej strony EBC chciałby, aby Holandia pobudziła gospodarkę za pomocą środków podatkowych. Kto ma rację?
Świat finansów nadal będzie tęsknił za Draghim, gdy ustąpi ze stanowiska w czwartek, 31 października. W granicach swojego stanowiska Draghiowi udało się utrzymać gospodarkę strefy euro na nogach i przygotować rynki finansowe na swoje czasami ekstremalne środki. Zajął się tym w czwartek 12 września (tuż przed wyjazdem). 1 razy na fajerwerki. Nieco dalej obniżył oficjalną stopę procentową: z -0,4% do -0,5%. Ponadto bank będzie co miesiąc skupował obligacje rządowe o wartości 20 miliardów euro.
Działania te są konieczne, ponieważ inflacja w strefie euro jest zdecydowanie za niska. EBC dąży do poziomu prawie 2%. Obniżono jednak oczekiwania inflacyjne na bieżący rok z 1,3% do 1,2%. Korekta na rok 2020 jest całkowicie bolesna: z 1,4% do 1,0%. Inflacja jest szczególnie niska w krajach Europy Południowej. We Włoszech, Hiszpanii i Portugalii inflacja w lipcu kształtowała się na poziomie 0,5% lub nawet poniżej. Tutaj, w Holandii, było to 2,5%.
Obniżenie podatku
EBC nie jest w stanie doprowadzić inflacji wszędzie do tego samego poziomu. Różnice pomiędzy krajami europejskimi są na to po prostu zbyt duże. Christine Lagarde, który pod koniec przyszłego miesiąca zastąpi Draghiego, stwierdził, że kraje o niskim długu publicznym powinny podjąć środki fiskalne w celu pobudzenia gospodarki; zamiast naciskać hamulce, posłusznie przestrzegając europejskich zasad budżetowych. W nadchodzących latach okaże się, czy Lagarde uda się skłonić do przeniesienia Niemcy, Holandię i inne kraje Europy Północnej.
Podczas przemówienia prezydenta euro spadło o około 1% w stosunku do dolara, ustanawiając je na najniższym poziomie od początku 2017 roku. Zaraz potem jednak waluta odbiła. Strony finansowe najwyraźniej spodziewały się kolejnych fajerwerków po pożegnaniu Draghiego. Jest duża szansa, że w najbliższej przyszłości euro umocni się. Czas pokaże, czy Lagarde odważy się otworzyć worek sztuczek wkrótce po objęciu urzędu.
Po drugiej stronie oceanu Jerome Powell, prezes Rezerwy Federalnej (Fed), znajduje się pod ogromną presją ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Chce dalszego obniżenia stóp procentowych. Przy stopie procentowej wynoszącej 2,25% można tego dokonać w większych krokach niż 10 punktów bazowych Draghiego. Prawdziwe fajerwerki dopiero przed nami.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/column/10884005/rentezet-ecb-het-vuurwerk-moet-nog-komen]Rentezet ECB: fajerwerki dopiero przed nami[/url]