Podczas gdy cały świat podejmuje działania mające na celu powstrzymanie epidemii korony, jeden z przywódców rządu przez długi czas powtarza, że nie powinniśmy się tak bardzo martwić. Kim jest Kapitan Corona i jakie są konsekwencje jego upartej polityki?
Niektórzy uważają to za uparte, inni wręcz skandaliczne. Sposób, w jaki brazylijski prezydent Jair Bolsonaro radzi sobie z kryzysem koronowym, wywołał różne reakcje. Od dawna opisywał wirusa jako „zwykłą grypę”. Według Bolsonaro ludność nie musiała słuchać wezwania jego własnego Ministra Zdrowia do „dystansu społecznego”. Postawę tę można częściowo wytłumaczyć przekornym charakterem Bolsonaro. Ale głównie z powodu chęci jak najmniejszego utrudniania brazylijskiej gospodarki.
Błogosławieni naturą, przeklęci politykami
Brazylia jest obdarzona ogromnymi zasobami naturalnymi, takimi jak duże zasoby węgla i ropy. Ale z drugiej strony Brazylia jest przeklęta przez bardzo złych polityków. Były prezydent Luiz Inacio Lula da Silva został kilka lat skazany na krótki wyrok więzienia po rezygnacji za udział w sprawie korupcyjnej.
A jego następczyni Dilma Rousseff została usunięta ze stanowiska w 2016 r., kiedy wyszło na jaw, że nielegalnie przesyłała rządowe pieniądze między ministerstwami. Po odejściu Rousseffa środowisko biznesowe odetchnęło z ulgą. Pod jej przywództwem kraj wszedł w bardzo głęboką recesję. Zarówno w 2015, jak i 2016 roku brazylijska gospodarka skurczyła się o ponad 3%.
Ogromne bezrobocie
Od tego czasu ożywienie gospodarcze nie zrobiło na nas większego wrażenia. Z powodu złego samopoczucia gospodarczego liczba bezrobotnych od 2012 r. niemal się podwoiła i wynosi ponad 13 milionów Brazylijczyków. Niewielki spadek w zeszłym roku wynika głównie z decyzji Bolsonaro o pozostawieniu polityki gospodarczej specjalistom, takim jak biznesmeni i ekonomiści.
Sam podczas kampanii wyborczej przyznał, że ma niewielką wiedzę na temat zagadnień gospodarczych. Ale nawet Bolsonaro wie, że nowa recesja jest nieunikniona, jeśli w dużej mierze zamknie się życie publiczne. A tego Brazylia nie może wykorzystać od kilku lat.
Niemożliwy wybór
Nawet kapitan Corona zdaje sobie teraz sprawę, że konsekwencje alternatywy – dopuszczenia epidemii wirusa do szaleństwa – są znacznie bardziej katastrofalne. Wczoraj skorygował swój pogląd. Bolsonaro nazwał koronę „jednym z największych wyzwań naszego pokolenia”. Na rynku walutowym inwestorzy spodziewali się już nowego ciosu dla kruchej brazylijskiej gospodarki.
Teraz za realne pieniądze otrzymasz mniej niż 0,19 dolara. Na koniec 2019 roku było to prawie 0,25 dolara, a osiem lat temu było to nawet ponad 0,50 dolara. Czy jest jeszcze nadzieja na realność? Na szczęście prezes Banku Centralnego Roberto Campos Neto to bardzo mądry człowiek, który rozumie powagę sytuacji. Ma dużo miejsca na nowe działania, takie jak uruchomienie programu skupu obligacji brazylijskich. Pomimo głupiego kursu Bolsonaro jest zbyt wcześnie, aby definitywnie spisać rzeczywistość na straty.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/column/10886562/captain-corona-en-de-klap-voor-braziliaanse-economie]Kapitan Corona i cios w brazylijską gospodarkę[/url]