Zarażanie Trumpa Covid-19 nadaje nowy wymiar już i tak nieprzewidywalnej bitwie o prezydenturę USA. Na razie dolar kanadyjski jest jednym z nielicznych zwycięzców w tej walce.
Wiadomość, że prezydent USA Donald Trump został zarażony Covid-19, dała dolarowi uderzający wzrost pod koniec tego tygodnia. Waluta amerykańska jest często poszukiwana, ponieważ wzrasta niepewność w świecie finansów. W wyniku skażenia Trump tymczasowo zawiesza kampanię wyborczą. To sprawia, że wyścig o prezydenturę jest nieco bardziej nieprzewidywalny.
Ci, którzy mieli nadzieję, że pierwsza debata między Trumpem a jego demokratycznym pretendentem Joe Bidenem przyniesie więcej jasności, byli rozczarowani. To był straszny pokaz, w którym kandydaci tracili każdą okazję, by przerwać lub obrazić drugiego. Debata przypominała bardziej sprośną bójkę w barze niż dojrzałą wymianę poglądów.
W rzeczywistości noc miała tylko przegranych. Mimo że? Dziennikarz danych z The Economist napisał na Twitterze we wtorek wieczorem, że liczba wyszukiwań Google dotyczących „przeprowadzki do Kanady” natychmiast po debacie gwałtownie wzrosła. Pod kilkoma względami północny sąsiad ma wyraźną przewagę nad Stanami Zjednoczonymi.
Niech żyje wariat!
Loonie (pseudonim dolara kanadyjskiego) wzrósł o 5% w stosunku do dolara amerykańskiego w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Kurs wymiany USD/CAD na poziomie 1,33 jest mniej więcej na tym samym poziomie, co rok temu. To sprawia, że wariatka wykazuje niezwykłą siłę.
Gospodarka kanadyjska jest silnie uzależniona od eksportu ropy. A cena baryłki ropy Brent spadła o prawie jedną trzecią w ciągu dwunastu miesięcy. Zwykle nie wróży to dobrze wariatowi, ale tym razem jest inaczej. Odporność waluty jest częściowo zasługą kanadyjskiego banku centralnego.
Podobnie jak Rezerwa Federalna, ten bank obniżył stopy procentowe z prawie 2% do nieco ponad 0% w ciągu dwunastu miesięcy. Jednak środki wsparcia są stosunkowo mniej rozległe niż ogromne pakiety rozwijane w Stanach Zjednoczonych.
bezpieczeństwo polityczne
Kolejną korzyścią dla wariata jest to, że liczba infekcji Covid-19 w Kanadzie rośnie stosunkowo wolniej. Oczekiwano, że dynamika gospodarcza będzie nieco silniejsza w trzecim kwartale niż u jej południowych sąsiadów.
Co więcej, kraj nie cierpi z powodu nerwów wyborczych, które ogarnęły Stany Zjednoczone. Premier Justin Trudeau jest nie tylko wolny od Covid-19, ale jego druga kadencja potrwa do jesieni 2023 roku. To właśnie z powodu politycznej niepewności, kanadyjska waluta może jeszcze zyskać na popularności.
W dłuższej perspektywie mniej jest pewne, czy wariatowi uda się zbudować lub utrzymać zyski. Kanada ma znaczny deficyt handlowy. Jeśli cena ropy nie odbije się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, prędzej czy później waluta znajdzie się pod presją.
Wolę walutę spoza USA
Perspektywy dla tego innego przygranicznego kraju Stanów Zjednoczonych są lepsze. Peso meksykańskie jest w tym roku pod dużą presją. Ze względu na niepewność Covid-19 wiele stron decyduje się na bezpieczeństwo twardych walut.
Co więcej, gospodarka Meksyku – podobnie jak wielu innych krajów wschodzących – została stosunkowo mocno dotknięta pandemią. Minusem jest to, że po wprowadzeniu szczepionki na rynek istnieje również wiele możliwości powrotu do zdrowia. Albo jeśli urząd obejmuje prezydent USA, który nie chce budować wielkiego muru na granicy.
Od przełomu roku peso spadło w stosunku do dolara o 14%. Prawdopodobieństwo odrobienia przez walutę części tej straty w 2021 r. wydaje się wyższe niż możliwość dalszych zysków w wariatce.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.