Usługa płatności Paypal oferuje użytkownikom możliwość umieszczenia pozycji w bitcoinie. Nie oznacza to jednak, że rynek kryptowalut dojrzewa. Skala jest na to zdecydowanie za mała, a regulacje są zbyt krótkie.
To impreza na giełdzie. W Holandii AEX od końca października wzrósł o nie mniej niż 13,5%. Na początku tego tygodnia amerykański indeks Dow Jonex po raz pierwszy w historii przekroczył granicę 30.000 19. Optymizm podsycany jest głównie dobrą wiadomością o wysokiej skuteczności szczepionek Covid-XNUMX.
Istnieje również coraz więcej dowodów na to, że prezydent USA Donald Trump jest zrezygnowany z powodu zwycięstwa Joe Bidena w wyborach. Jednak wzrosty giełdowe bledną w porównaniu do rajdu kryptowalut. Cena bitcoina spadła prawie o połowę w ciągu miesiąca. Puls waluty cyfrowej podwoił się nawet w ciągu tygodnia. Co kryje się za tymi szalonymi wzrostami?
Kryzys zaufania
Wiele napisano w ostatnich latach o kryptowalutach jako alternatywie dla konwencjonalnych walut. Teoria mówi, że główne partie tracą zaufanie do banków centralnych i rządów krajowych. Widzą, że ich długi wciąż rosną z powodu dużych deficytów budżetowych. To absolutnie prawda, że dług publiczny rośnie znacznie szybciej, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić przed wybuchem korony.
Ale w ogóle nie ma mowy o kryzysie zaufania. W przeciwnym razie inwestorzy kupiliby swoje pieniądze w złocie zamiast w akcje spółek zarabiających w euro i dolarach. Główny powód rajdu kryptowalut należy zatem szukać w niedostatku. Na rynku jest tylko ograniczona liczba tych cyfrowych monet. Co więcej, liczba ta rośnie wolniej. Tworzenie nowych kryptowalut („moje”) kosztuje coraz więcej mocy komputera.
Piggybacking na Bitcoin Rally
Niewielkiej podaży towarzyszy rosnący popyt. Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielki rozmiar rynku kryptowalut, szybko prowadzi to do poważnych zmian. Nawet po niedawnym wzroście łączna wartość wszystkich bitcoinów wynosi nieco poniżej 300 miliardów dolarów. Porównaj to z 5.000 miliardami dolarów, którymi handluje się każdego dnia na rynkach walutowych.
Jednak wpływ bitcoina powoli, ale zdecydowanie rośnie. Od połowy listopada serwis płatności Paypal umożliwił 300 milionom użytkowników przechowywanie bitcoinów. Nic dziwnego, że w tym czasie zyski waluty nabrały rozpędu. W świecie kryptowalut wielu traderów przewiduje dalszy wzrost.
czysta spekulacja
Waluty cyfrowe są znacznie mniej w centrum uwagi niż podczas poprzedniego wielkiego rajdu w 2017 roku. Gdy bitcoin i spółka naprawdę znów znajdą się w centrum uwagi, a wszyscy inwestorzy będą chcieli skorzystać z rosnącej popularności, cena może wzrosnąć do 100.000 XNUMX USD. Na razie to czysta spekulacja. Wybryki cenowe kryptowalut są niemożliwe do przewidzenia.
Dopóki nie będzie skali i odpowiedniej regulacji, niestabilny kurs walutowy będzie oznaczał, że waluty te na razie nie przejmą roli tradycyjnych walut. Istnieje jednak element walut cyfrowych, który ma duże szanse na podbój tradycyjnego rynku walutowego. Chiński rząd opracował cyfrowy system płatności DCEP (Digital Currency Electronic Payment). Ten system wykorzystuje blockchain: tę samą technologię, która sprawiła, że kryptowaluty były świetne
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.