Chiny od lat starają się zyskać dla renminbi większą rolę w świecie walutowym. Dopóki jednak priorytetem będzie ochrona krajowego wzrostu gospodarczego, będzie to długa historia.
W Holandii często jesteśmy bardzo dumni z modelu polderu. Jeśli wszystkie zaangażowane strony usiądą przy stole i będą wystarczająco długo dyskutować, ostatecznie zawsze zostanie osiągnięty kompromis. To znaczy, jeśli w międzyczasie problem nie rozwiązał się sam. W Chinach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jeśli rząd chce, żeby gdzieś wybudowano most lub nowe miasto, zwykle dzieje się to w ciągu kilku miesięcy lub co najwyżej lat. Premier Xi Jinping zauważa jednak, że cele są znacznie trudniejsze do osiągnięcia, gdy musi się zająć sprawami, na które nie ma wpływu. Dobrym tego przykładem są próby Chin zapewnienia renminbi bardziej widocznego miejsca na arenie światowej.
Zabawka spekulantów
W 2015 r. Chiny postawiły sobie za cel zapewnienie, aby do 2020 r. renminbi stał się walutą podlegającą swobodnemu obrotowi i powszechnie akceptowanym środkiem płatniczym. Chociaż pole manewru wobec dolara nieznacznie wzrosło, Jinping nadal mocno trzyma wodze renminbi. W zeszłym tygodniu założył go ponownie. Zwiększono odsetek walut obcych, które chińskie banki muszą utrzymywać jako rezerwy w Ludowym Banku Chin (PBoC), z 5 do 7%. Z pola manewru wynoszącego 1 bilion dolarów, jakie mają lokalne banki, rozwiązanie to pozostawia na uboczu około 20 miliardów dolarów dodatkowych. Jednak wielkość dodatkowych rezerw jest mniej istotna niż sygnał płynący z środka. Renminbi nie może stać się zabawką dla spekulantów. Jeszcze nie.
Aby ustalić priorytety
Po raz pierwszy od 2007 r. Chiny zastosowały w ten sposób hamulec walutowy. Wydaje się, że jest to środek tymczasowy mający na celu zatrzymanie wzrostu renminbi. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy waluta umocniła się o 12% w stosunku do dolara. W efekcie chińskie towary za granicą stają się coraz droższe. Zagraża to ożywieniu przemysłowemu, które ma miejsce po szczytowym okresie pandemii koronowej. Dlatego Chiny decydują się na pobudzenie sektora eksportowego. Nawet jeśli dzieje się to kosztem wyższych cen rudy żelaza i innych coraz droższych surowców przemysłowych oraz statusu renminbi.
Cierpliwość
W dłuższej perspektywie nadal prawdopodobne jest, że renminbi będzie odgrywał bardziej swobodną rolę. Jest to nierozerwalnie związane z dalszym dojrzewaniem chińskiej gospodarki. Jednak na razie rządzący większą wagę przywiązują do jak największej ochrony gospodarki przed szokami zewnętrznymi, niż do stworzenia większej roli renminbi w świecie walutowym. Warto to wiedzieć dla spekulantów walutowych. Choć zwiększenie rezerw dla banków to niewielka miara, historia pokazuje, że Chiny nie wahają się w tym względzie posunąć się bardzo daleko. W 2017 r. kraj tymczasowo wprowadził kontrolę kapitału, aby powstrzymać duży odpływ płynności. Każdy, kto chce zareagować na dalszy wzrost kursu juana, powinien na razie uzbroić się w cierpliwość.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.