Shutterstock

Opinie Joosta Derksa

Rynek walutowy zapowiada burzliwe lato

23 Lipiec 2021 - Joost Derks

Nawet po tym, jak ceny akcji cofnęły się o krok na początku tego tygodnia, rok 2021 zapowiada się jako świetny rok dla rynków akcji. Na przykład indeks AEX jest o ponad 17% wyższy niż na koniec 2020 r. Oznacza to, że inwestorzy przygotowują się na silne ożywienie gospodarcze, które nabiera kształtu teraz, gdy w coraz większej liczbie krajów wycofuje się środki koronacyjne. Z drugiej strony stopy procentowe na rynkach obligacji pozostają wyjątkowo niskie. Wysyłają w ten sposób sygnał, że nie spodziewają się, że gwałtowny wzrost gospodarczy doprowadzi do wzrostu inflacji. Albo że wzrost zostanie nawet zduszony w zarodku. Rynki walutowe dają coraz wyraźniejszy sygnał, w którą stronę wkrótce przechyli się szala.

Od końca maja dolar systematycznie zyskuje na wartości wobec euro. Siłę amerykańskiej waluty początkowo przypisywano doniesieniom, że bank centralny może podwyższyć stopy procentowe wcześniej niż oczekiwano. Jednak dolar jest także bezpieczną przystanią, w której inwestorzy lokują swoje pieniądze w niepewnych czasach. Wydaje się, że ta cecha również odgrywa rolę w ostatnim wzroście cen. Jen ma tę samą właściwość. Japońska waluta również przeżywała w ostatnich tygodniach mocny okres – i nie ma to nic wspólnego z oczekiwaną podwyżką stóp procentowych. Pod koniec ubiegłego tygodnia Bank Japonii obniżył prognozę wzrostu na bieżący rok finansowy. Choć bank w dalszym ciągu oczekuje kontynuacji ożywienia gospodarczego, podwyżka stóp procentowych prawdopodobnie zajmie dużo czasu. Jednak od początku lipca jen faktycznie wzrósł w stosunku do dolara.

Oprocentowanie -0,75%
Frank szwajcarski również znajduje się na tej liście. Mimo że Ministerstwo Gospodarki przewidywało w połowie czerwca, że ​​ożywienie gospodarcze nastąpi szybciej niż oczekiwano, do podwyżki stóp procentowych w tym kraju jest jeszcze daleko. Według Szwajcarskiego Banku Centralnego (SNB) inflacja wzrośnie z 0,4% w tym roku do 0,6% w 2022 i 2023 r. Dopiero na poziomie powyżej 2% SNB podejmie kroki w celu obniżenia wyjątkowo niskiej stopy procentowej wynoszącej -0,75 % zwiększyć. Podobnie jak w przypadku jena i dolara, niedawny wzrost cen wynika z faktu, że główne podmioty finansowe wolą zachować bezpieczeństwo niż niepewność. Na razie niskie stopy procentowe nie dają powodów do trzymania pieniędzy we frankach. Siła waluty – nawet w porównaniu do dolara – jest częściowo spowodowana tym, że główne podmioty finansowe wybrały bezpieczną stronę.

Burza na giełdzie?
Co więcej, to nie przypadek, że dolar, jen i frank wzrosły, gdy obawy dotyczące wariantu delta wirusa korony wywołały niepokoje na rynkach finansowych. Ponadto atrakcyjne kwartalne dane na giełdach zdają się kusić inwestorów do podejmowania pewnego ryzyka. W ostatnich dniach odzyskano znaczną część szkód cenowych. Jednak gwałtowny spadek rentowności rynku obligacji i siła walut „bezpiecznej przystani” mówi co innego. Możliwe, że czeka nas kolejne burzliwe (późne) lato.

Joosta Derksa

Joost Derks jest specjalistą od walut w iBanFirst. Posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie w świecie walut. Ta kolumna odzwierciedla jego osobistą opinię i nie ma na celu profesjonalnej porady (inwestycyjnej).

Opinie Joosta Derksa

Rozmowy o wojnie z Waszyngtonu wprawiają rynek walutowy w ruch

Opinie Joosta Derksa

Bezpieczna przystań czy falstart? Rajd dolara zakończył się fiaskiem

Opinie Joosta Derksa

Trump przemawia, dolar się trzęsie

Opinie Joosta Derksa

Norwegia zdobywa punkty na lodzie i na rynku walutowym

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się