Trudno było przełknąć, kiedy Niemcy musiały zgłosić swój pierwszy od ponad trzydziestu lat deficyt handlowy. Oprócz gwałtownego spadku zaufania konsumentów i coraz większego napięcia na rynku energii jest to znak, że Europa wchodzi w trudny okres gospodarczy.
Nawet Europejski Bank Centralny (EBC) idzie z duchem czasu. Ale każdy, kto myśli o poważnej zmianie kursu, będzie oczywiście zawiedziony. Wybory polityczne ogłaszane są pół godziny później podczas spotkań: kwadrans po drugiej zamiast kwadrans druga. Wybór ten nie przyniesie żadnych niespodzianek na nadchodzącym posiedzeniu 21 lipca. Prezes Christine Lagarde już z dużym wyprzedzeniem ogłosiła, że nadchodzi podwyżka stóp procentowych o ćwierć procent. Najważniejsze pytanie brzmi: co będzie dalej. Spoglądając wstecz na pierwszą połowę roku w zeszłym tygodniu, przez chwilę wydawało się, że bank w nadchodzących miesiącach może zaskoczyć coraz większymi podwyżkami stóp procentowych, niż oczekiwały rynki.
Złowieszczy sygnał
Jednak w ostatnich dniach nasilają się sygnały, że należy wziąć pod uwagę także scenariusz odwrotny. Bardzo złowieszczym sygnałem było to, że niemiecki bilans handlowy spadł na czerwono. Całkowita wartość importu towarów i usług w maju była o 1 miliard euro wyższa od wartości eksportu. Było to głównie skutkiem wyższych cen importu energii i żywności. Zwiększyło to łączną wartość wszystkich importowanych towarów i usług o ponad jedną czwartą. Całkowita wartość eksportu wzrosła o prawie 12%. Minęło dużo czasu, odkąd bilans handlowy okazał się niekorzystny dla mistrza eksportu Niemiec. Poprzedni deficyt miał miejsce w 1991 r., tuż po zjednoczeniu Niemiec Wschodnich i Zachodnich.
Spadek gospodarczy
Gwałtowny spadek zaufania konsumentów jest kolejną oznaką tego, że europejska gospodarka zmierza w kierunku recesji gospodarczej. W ciągu zaledwie kilku miesięcy wskaźnik ten dla strefy euro spadł z -11 do -24. Oznacza to, że obraz gospodarczy europejskich konsumentów jest niemal tak samo pesymistyczny, jak podczas paniki koronowej wiosną 2020 r. Czy ta obawa jest uzasadniona? Jest duża szansa, że meteorolodzy będą w stanie odpowiedzieć na to pytanie szybciej niż ekonomiści. Zasoby gazu ziemnego w Europie Zachodniej są bardzo słabo wypełnione. Jeśli doświadczymy mroźnej zimy, będzie to miało poważne konsekwencje. Aby zapobiec wyczerpaniu się rezerw, politycy w zakresie dostaw energii będą dawać pierwszeństwo gospodarstwom domowym przed przemysłem.
Jest nam ciepło
To dobra perspektywa, że społeczeństwo europejskie jest szczęśliwe nawet w takim scenariuszu. Jeżeli jednak na przykład przemysł wytwórczy będzie musiał zawiesić działalność przez trzy dni w tygodniu w godzinach szczytu, będzie to miało poważne skutki gospodarcze. Niemieccy producenci samochodów – łącznie reprezentujący 10% gospodarki – nie będą wówczas w stanie wyprodukować wystarczającej ilości, aby utrzymać poziom eksportu. EBC nie ma innego wyjścia, jak przenieść swoją uwagę z walki z inflacją na ratowanie europejskiej gospodarki. Jeżeli oczekiwane podwyżki stóp procentowych nie dojdą do skutku, euro znajdzie się pod jeszcze większą presją. Jest do tego bardzo daleko. Ale nawet w tym scenariuszu europejska waluta może być jedną z największych niespodzianek w drugiej połowie 2022 roku.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.