Po raz trzeci w ciągu nieco ponad sześciu lat trwa letnia bitwa o brytyjskiego premiera. Rishi Sunak i Liz Truss zdecydują, kto zastąpi Borisa Johnsona na początku września. Jakie są ich plany gospodarcze i jakie są konsekwencje dla kursu funta?
Chaos polityczny w Wielkiej Brytanii był w ostatnich latach tak wielki, że nawet Włochy by się tego wstydziły. Nieszczęście zaczęło się od nieoczekiwanego wyniku referendum w sprawie Brexitu w czerwcu 2016 r. Premier David Cameron zrezygnował, gdy niewielka większość Brytyjczyków zdecydowała się opuścić UE. Pałeczkę przejęła Theresa May. Nawiasem mówiąc, poszło całkiem gładko. Po dwóch turach głosowania jedynymi pozostałymi kandydatami byli May i Andrea Leadsom. Ale ze względu na ogromną przewagę May w sondażach, Leadsom zdecydował się na wycofanie się, a nie na prowadzenie kampanii przez całe lato. I tak Wielka Brytania miała nowego premiera w ciągu miesiąca od referendum w sprawie Brexitu.
Cała seria skandali
Majowi jednak nie udało się właściwie wyprowadzić kraju z UE. Izba Gmin wielokrotnie odrzucała umowy wyjazdowe May z UE. Pod wielką presją zrezygnowała na początku czerwca 2019 roku. Po gorącej kampanii wyborczej członkowie Partii Konserwatywnej nazwali Borisa Johnsona jej następcą. Ale po niespełna trzech latach u steru BoJo również niedawno ogłosił swoje odejście. Po serii skandali presja na Johnsona była po prostu zbyt duża. W szczególności imprezy, na których uczestniczył, podczas gdy cały kraj był sparaliżowany przez blokady koronowe, zostaną na długo zapamiętane. W międzyczasie wybuchła bitwa między Sunakiem a Truss o preferencje około 200.000 2 członków Partii Konserwatywnej. Sondaże zamykają się o 17:00 czasu lokalnego w piątek XNUMX września.
Plany podatkowe
Wynik, który zostanie ogłoszony w poniedziałek 5 września, ma też konsekwencje dla rynków walutowych. Istnieją dość duże różnice w planach gospodarczych i brexitowych obu kandydatów. Jako sekretarz skarbu w gabinecie Johnsona Sunak podniósł podatki do najwyższego poziomu od lat pięćdziesiątych. Już zasugerował, że to się nie zmieni, jeśli zostanie premierem. Niższy podatek w rzeczywistości napędzałby gwałtownie rosnącą inflację. Z drugiej strony Truss nie chce niczego więcej niż jak najszybszego obniżenia stawek podatkowych. To dałoby wielu Brytyjczykom, którzy walczą z wiązaniem końca z końcem, więcej przestrzeni finansowej.
Co mówią biura bukmacherskie?
Jednak niższe wpływy z podatków utrudniają uporządkowanie budżetu. Szybki wzrost długu publicznego może podważyć zaufanie do funta. Również pod względem polityki Brexit zwycięstwo Truss może być odskocznią do nieco bardziej burzliwego okresu dla brytyjskiej waluty. W rzeczywistości była szczerym zwolennikiem konfrontacji, której Johnson szukał z UE w sprawie braku kontroli transportu towarowego między Irlandią Północną a kontynentem brytyjskim. Sunak opowiada się za lepszą współpracą z Europą. To mogłoby przenieść funt na spokojniejsze wody. Jednak według brytyjskich biur bukmacherskich największe szanse na zostanie nowym premierem na początku września ma Truss. Tak czy inaczej, funt brytyjski zmierza w kierunku gorącego, ekscytującego lata.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.