Ból, jaki odczuwają holenderskie gospodarstwa domowe z powodu spadku siły nabywczej, blednie w porównaniu z wpływem wysokiej inflacji na życie codzienne w Argentynie i Turcji. Problemów w tych krajach nie można rozpatrywać w oderwaniu od stale rosnącego dolara.
Holenderski rząd znajduje się pod coraz większą presją, aby zrekompensować gospodarstwom domowym ogromny wzrost cen gazu ziemnego. Wraz z wyższymi cenami żywności jest to ważny powód, dla którego inflacja wzrosła do ponad 10%. Istotną rolę odgrywa również deprecjacja euro w stosunku do dolara. Na rynkach światowych towary i wiele innych rzeczy są przedmiotem obrotu w walucie amerykańskiej. Ponieważ od przełomu roku dolar wzrósł o 14% w stosunku do euro, wszelkiego rodzaju produkty importowane również stały się znacznie droższe. W niektórych innych krajach efekt ten jest jednak znacznie silniejszy.
Wszystko na raty
Lira turecka spadła w tym roku o 27% w stosunku do dolara. W przypadku peso argentyńskiego ta strata jest nieco mniejsza: -25%. W obu krajach spadek cen dodatkowo napędza i tak już wysoką inflację. W Argentynie inflacja wzrosła w zeszłym miesiącu do ponad 70%. Kraj od lat zmaga się z niebotyczną inflacją, z którą ludność radzi sobie twórczo. Dla klasy średniej, na przykład, sportem jest kupowanie jak największej ilości rzeczy na kredyt. Ze względu na gwałtowny spadek wartości najdroższy banknot o wartości 1.000 peso jest teraz wart tylko 8 euro. Jeśli więc wychodzisz na luksusowy posiłek lub robisz zakupy, musisz nosić ze sobą cały stos banknotów. Prawie wszystkie większe zakupy, takie jak domy, są już rozliczane w dolarach.
80 procent inflacji
W celu kontrolowania inflacji argentyński bank centralny podniósł w połowie sierpnia stopy procentowe z 60% do 69,5%. To jednak mop z odkręconym kranem, o ile w kraju nie uda się uporządkować budżetu. W okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w 2023 roku prezydent Alberto Ángel Fernández raczej nie podejmie żadnych ostrych działań. Turecki Bank Centralny (CBRT) przyjmuje zupełnie inne podejście do walki z inflacją, która według oficjalnych danych wzrosła do ponad 80%. Faktyczna inflacja może być znacznie wyższa, ale CBRT ostatnio obniżyła stopy procentowe z 14% do 13%. Ten znaczący ruch był pod presją prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, który uważa, że słaba gospodarka jest większym problemem dla Turcji niż hiperinflacja.
Nowy kryzys zadłużenia?
Oprócz niezwykle wysokiej inflacji, silny dolar powoduje także inne problemy w krajach wschodzących. Aby wzbudzić większe zainteresowanie wśród inwestorów zagranicznych, wiele krajów, a także firm udzieliło pożyczek w dolarach. Aprecjacja waluty amerykańskiej powoduje, że spłaty odsetek i spłaty tych kredytów są znacznie droższe. Kumulacja niebezpiecznych czynników na początku tego roku już skłoniła Bank Światowy do ostrzeżenia o nowym kryzysie zadłużenia. Wiele krajów Ameryki Łacińskiej i Afryki jest zagrożonych trudnościami płatniczymi w nadchodzących kwartałach. A która waluta będzie miała wiatr w plecy, gdy napięcia w świecie finansów wybuchną? Zgadłeś: dolar.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.