Po raz pierwszy od ponad dwóch dekad Japonia interweniuje na rynkach walutowych, aby zapobiec zbyt silnemu spadkowi jena. Jednak dziesiątki miliardów euro na zakupy pomocy są marnowane tak długo, jak bank centralny utrzymuje niskie stopy procentowe.
Jeśli wydasz na coś 40 miliardów euro, miło jest zobaczyć coś w zamian. Ta kwota jest mniej więcej taka sama jak w całej gospodarce Estonii. Mimo to niewiele wskazuje na to, by Japonia wydała w październiku taką kwotę na środki mające na celu powstrzymanie spadku jena. Pomimo zakupów wspierających w wysokości około 40 miliardów euro, waluta nadal jest bardzo blisko najniższego poziomu od ponad dziesięciu lat w porównaniu z walutą europejską. W ciągu około 2,5 roku jen stracił ponad 20% swojej wartości.
Poszerza się luka stóp procentowych
Główną przyczyną tak gwałtownego spadku cen są podwyżki stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego. Po drugiej stronie świata Bank Japonii (BoJ) uparcie trzyma się kluczowej stopy poniżej 0%. Do tego czasu luka w stopach procentowych będzie się tylko powiększać. Nawiasem mówiąc, dotyczy to nie tylko różnicy w stopach procentowych w Europie. W Stanach Zjednoczonych główna stopa procentowa wzrosła z nieco ponad 0 do 3% w ciągu roku, podczas gdy Bank Anglii podniósł w tym tygodniu stopę procentową o trzy czwarte procenta do 3%. Rosnące stopy procentowe sprawiają, że wymiana jena na inne waluty staje się coraz bardziej atrakcyjna dla partii.
Dlaczego japońska inflacja jest tak niska?
Nie wygląda na to, żeby Bank Japonii w najbliższym czasie podniósł stopy procentowe, żeby duża różnica w stosunku do innych krajów się zmniejszyła. Inflacja jest znacznie niższa niż w Europie czy Stanach Zjednoczonych. W bieżącym roku Japonia zmierza do stopy inflacji na poziomie 2%, a do 2023 r. będzie ona niższa niż 1,5%. Ważną przyczyną niskiej inflacji jest to, że energia w koszyku siły nabywczej waży mniej niż w innych krajach. Innym czynnikiem jest to, że japoński rynek mieszkaniowy stał się znacznie mniej przegrzany niż w Stanach Zjednoczonych i Europie. Niski wzrost płac to kolejny powód, dla którego inflacja jest tak niska. Wynagrodzenia prawie nie wzrosną w wyniku starzenia się społeczeństwa i braku dynamiki w gospodarce.
Mycie przy otwartym kranie
Niska inflacja wydaje się w dzisiejszych czasach bardzo atrakcyjna, ale to stawia kraj w finansowym dylematu. Prezes BoJ Kuroda Haruhiko już zasugerował, że pozostawi stopy procentowe bez zmian do końca swojej kadencji w 2023 roku. Wskazuje to, że różnica między stopami procentowymi a resztą świata tylko się powiększa. Ale to już zepchnęło jena do najniższego poziomu w stosunku do dolara od ponad XNUMX lat. Bardzo tani jen zniechęca do inwestycji w japońską gospodarkę, która jest bardzo potrzebna do stymulowania wzrostu. Patrząc w ten sposób, wcale nie dziwi fakt, że kraj wydaje dziesiątki miliardów na wsparcie zakupów własnego jena. Ale tak długo, jak japońska stopa procentowa pozostaje ujemna, to jest wycieranie przy otwartym kurku (pieniądze).
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.