Dziesięć lat temu rajd najemców w rozwiniętym świecie zagroził poważnym problemom w Brazylii, Indiach, Indonezji, Turcji i RPA. Teraz stopy procentowe znowu rosną, ale tym razem cztery z tej „kruchej piątki” są w dużo lepszej kondycji.
22 marca Rezerwa Federalna USA prawdopodobnie ogłosi, że stopy procentowe wzrosną o ćwierć procenta. Ekonomiści już przewidują dalsze wzrosty w tym roku. W efekcie oprocentowanie 4,75% może teraz wzrosnąć powyżej 5,5%. Na początku 2022 r. oprocentowanie to wciąż wynosiło około 0%. To nie pierwszy raz, kiedy stopy procentowe w USA znacznie wzrosły. Dziesięć lat temu również wydawało się, że nastąpił silny wzrost. W tamtym czasie głównymi ofiarami tego zjawiska były kraje wschodzące.
Drogi dolar dał o sobie znać
W tamtym czasie wielu inwestorów korzystało z niskich stóp procentowych w USA, pożyczając pieniądze w dolarach na atrakcyjnych warunkach, a następnie inwestując je w krajach wschodzących, w których wzrost gospodarczy był relatywnie wysoki. Perspektywa wzrostu stóp procentowych groziła zablokowaniem tego napływu inwestycji. Ponadto wiele firm i rządów w krajach wschodzących miało dług denominowany w dolarach zamiast we własnej walucie. Ponieważ rosnące stopy procentowe w USA doprowadziły do aprecjacji dolara, konwersja z (tańszych) walut krajowych utrudniła spłatę odsetek i tych pożyczek.
Cztery z pięciu
Rosnące stopy procentowe w USA bolą szczególnie w krajach o dużym deficycie obrotów bieżących. W rezultacie odpływ rezerw walutowych jest zwykle większy niż popyt zagraniczny na walutę krajową. W 2013 roku sytuacja w Brazylii, Indiach, Indonezji, Turcji i RPA wyglądała tak źle, że bank inwestycyjny Morgan Stanley nazwał tę grupę „kruchą piątką”. Chociaż stopy procentowe w USA gwałtownie rosną, cztery z tych krajów znajdują się w znacznie lepszej sytuacji niż dziesięć lat temu.
Wyróżniają się Indie i Brazylia
Dotyczy to zwłaszcza Indii i Brazylii. W pierwszym kraju premier Narendra Modi, który objął urząd w 2014 r., rozprawił się z biurokracją i sprywatyzował wiele państwowych przedsiębiorstw. Ze względu na rosnącą dynamikę gospodarczą za jego rządów płace wzrosły o 80%. Indie wskoczyły z dziesiątego na piąte miejsce w rankingu największych gospodarek świata. Tymczasem Brazylia wychodzi z zapaści gospodarczej dzięki bankowi centralnemu, który przeciwdziałał wysokiej inflacji znacznie wcześniej niż EBC i Rezerwa Federalna.
Delikatna moneta na strzępy
Turcja jest całkowicie na drugim końcu spektrum. Ze względu na bardzo słabą politykę gospodarczą kraj boryka się z niebotyczną inflacją. Lira turecka w stosunku do dolara straciła w ciągu ostatniej dekady 90% swojej wartości. To sprawia, że jest to jedyna moneta, która naprawdę rozpadła się dziesięć lat po wprowadzeniu „kruchej piątki”. Dopóki bank centralny, pod presją prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, będzie uparcie odmawiał walki z inflacją poprzez podnoszenie stóp procentowych, waluty obce będą odpływać z kraju i szanse na poprawę będą niewielkie. Może to nastąpić dopiero po wyborach prezydenckich 14 maja.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.