W Dzień Wniebowstąpienia i prawie co drugie święto handel walutami trwa 24 godziny na dobę. Co więcej, ten handel wiąże się z dużo większymi pieniędzmi, niż mogłoby się wydawać. Jednak świat walut ma również swoje dziwactwa, takie jak nocna „godzina czarownic”.
W świecie giełdowym krążą ogromne ilości pieniędzy. Firma taka jak Apple jest warta około 2.500 miliardów dolarów. Na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych, Nasdaq i wszystkich innych amerykańskich giełdach razem akcje o wartości około 10 miliardów euro zmieniają właściciela w ciągu jednego dnia handlowego. To jednak dziecinna igraszka z tym, co dzieje się w świecie walutowym. W zeszłym roku w przypadkowy dzień handlowy wymieniono tam 7.000 2019 miliardów euro. Świadczą o tym dane Banku Rozrachunków Międzynarodowych, który co trzy lata przeprowadza ankietę. W 1.000 r. kwota ta była o XNUMX XNUMX mld euro niższa.
Od niedzieli wieczorem do soboty rano
Kolejną różnicą między handlem akcjami i walutami są godziny handlu. Na Euronext Amsterdam dzwon bije rano dokładnie o 9:00, a bilans handlowy jest sporządzany po południu o 17:30. To jeszcze dość długi okres czasu. Na przykład oficjalny handel na nowojorskiej giełdzie trwa od 9:30 do 16:00. Z drugiej strony odbywa się również nieoficjalna sesja wieczorna, która może trwać do godziny 20:00 wieczorem. W świecie walut nie ma czegoś takiego. Tam handel rozpoczyna się w poniedziałek rano lokalnego czasu Sydney każdego tygodnia. W Holandii jest jeszcze niedzielny wieczór, podczas gdy tutaj jest już sobotni poranek, kiedy kończy się tydzień handlowy w Nowym Jorku.
Dzień handlowy każdego dnia tygodnia
Oprócz Nowego Roku i Bożego Narodzenia każdy dzień tygodnia jest dniem handlowym. Ponieważ jeśli jedna lub więcej platform transakcyjnych zostanie zamknięta z powodu święta narodowego lub regionalnego, inne giełdy mogą przejąć handel walutami. Ponieważ handel walutami odbywa się na różnych platformach wymiany, handel trwa 24 godziny na dobę. Kiedy giełdy w Azji zamykają się, giełdy w Europie są już otwarte. Najbardziej pracowity czas to nasze popołudnie, kiedy godziny urzędowania w Europie i Stanach Zjednoczonych – dwóch bardzo ważnych blokach dla światowej gospodarki i handlu – nakładają się. Handel jest bardzo mały, gdy słońce świeci na niebie na kilku wyspach na południowym Pacyfiku, podczas gdy reszta świata dopiero się budzi, wciąż śpi lub zakończyła już dzień roboczy.
„Godzina czarownic”
Jednak cichy handel nie zawsze jest nudnym handlem. Ponieważ aktywnych jest tylko kilka dużych stron handlowych, duża transakcja lub nieoczekiwane zdarzenie może mieć poważne konsekwencje. Zwłaszcza, że zautomatyzowane programy handlowe, które wykonują określone transakcje w oparciu o ruchy rynkowe – znane również jako algorytmy – mogą wzmacniać wahania cen. Stało się tak na przykład w styczniu 2016 roku. W godzinach między zamknięciem giełdy w Nowym Jorku a rozpoczęciem handlu w Tokio, południowoafrykański rand spadł o 9% w ciągu kilku minut. A na początku 2019 roku japoński jen poszybował w górę o 8%. Z powodu tego rodzaju dziwnych ruchów cen, te ciche godziny handlu podczas naszej nocy są również nazywane „godziną czarownic” w świecie walutowym. Jeśli chodzi o wpływ na rynek walutowy, brzmi to o wiele bardziej ekscytująco niż Dzień Wniebowstąpienia.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.